Siema, tyle mówi się o negatywnym wpływie masturbacji, że obniża energię, skraca stosunek, obniża pewność siebie i tak dalej.
Moim problemem jest to, że w "normalnym trybie" mogę uprawiać seks tyle ile chcę (polecam wolne głębokie oddechy i napinanie mięśni kegla) a po odstawieniu masturbacji, nawet na kilka dni dochodzę dużo szybciej, po około 10 minutach. Może to kwestia przyzwyczajenia.
Napiszcie jak to jest z tym u was, czy przy abstynencji czujecie różnicę, więcej energii albo coś w tym stylu, czy macie podobne doświadczenia i jak ewentualnie sobie z tym poradziliście.
Jak dasz radę jechać drugą rundę po tej szybkiej pierwszej to nie widzę problemu. Myślę że nawet jeśli nie uprawiało się seksu przez długi czas to można spokojnie mieć długie i udane zbliżenie. Nie trzeba się śpieszyć. Tak to u mnie przynajmniej działa.
Negatywny? Hmm.. Nie zawsze ale tak, coś w tym jest.
U mnie masturbacja nie wpływa na długość stosunku. Btw jak fapie żeby się rozładować, to ilość i jakość spermy jest dużo mniejsza, niż jak gdy bzykam się z samiczką - jak zalewam gumę to do pełna
Czy przy abstynencji czuję więcej energii? Tak jest różnica, wgl zmienia mi się nastawienie do świata, na takie bardziej optymistyczne, lepiej dogaduje się z ludźmi, kobiety aż czują jak mi komandosi w jajach wibrują i się oglądają za mną, więcej mi się chce wychodzić, działać itp
Jak sobie z tym radzę? W ogóle, kręcę śmigłem dopóki nie odpadnie.
Nie no żartuję, przeważnie i owszem tak kręcę, ale od czasu do czasu lubię sobie zrobić przerwę. Po prostu postanawiam sobie np, że tyle i tyle tego robić nie będę i nie robię, chyba że już mi się z jaj samo ulewa - ostatnio tak miałem, że byłem na kursie w innym mieście, już usypiam i kuźwa czuję jak mi leci i takie "Nosz kurwa no nie wierze!" dobrze że chłopaków w pokoju nie było 
Jak nie fapie to też lepiej się wysypiam, bo organizm nie musi ciągle czegoś robić, nie pozbywa się tylu składników itp.
Ogólnie to fajnie jest nie fapać, spróbuj
_________
shortestpopolsku.blogspot.com
heh, ta cała energia to jest nic innego jak napięcie psychiczne, które nofapsterzy interpretują w ten sposób. Tak to jest, jak się fapie od 10 r.z i nie zdążyło się nawet zapoznać z napięciem psychicznym.
To, że kobiety czują spermę w jajkach to już w ogóle fantasmagoria jak z radia maryja xD Zwykła projekcja.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
W moim przypatku po dwu trzy tygodniowej przerwie sex moze być albo zajebisty albo za krótki.
Dobrze że piszesz o sztuczkach bo to pomaga w tym co jest mało przewidywalne i nie da się nic do końca zaplanować.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
W moim przypatku po dwu trzy tygodniowej przerwie sex moze być albo zajebisty albo za krótki.
Dobrze że piszesz o sztuczkach bo to pomaga w tym co jest mało przewidywalne i nie da się nic do końca zaplanować.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
heh. Ja Ci powiem, że: jak byłem grubasem +21kg, 0 sportu, dosłownie śmieciowe żarcie a'la zupki chińskie i hamburgery, walenie konia co dzień (czasami 2x dzień) i miałem lepszą erekcję i większy popęd jak teraz.
Odpowiedź: psychika, psychika. Koniec kropka.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
no psycha ważna, ale nie rób ze swojego przykladu obiektywnej prawdy dla każdego, bo u niego może to inaczej wyglądać