Witam!
DG zainteresowałem się jakoś na początku roku, gram od jakiś 2 m-cy.(ogólnie słabo, bo w sumie zrobiłem może z 20 podejść, nie wiem nie liczę.)
Mam kilka pytań...
Pomijając podejście, otwarcie, wzięcie nr. Dochodzi do spotkania no i zaczyna się... Nie mam o czym rozmawiać z dziewczyną, nie umiem kłamać? Nie mam żadnych ciekawych historii, anegdot, zainteresowań... Jak się tego nauczyć? Druga sprawa, że dziewczyny czytają ze mnie jak z otwartej książki, wiedzą czego od nich chcę, widzą moje znudzenie i wszystkie moje odczucia. Zastanawiam się jak one to robią, to aż tak widać? Aż tak widać, że jestem needy?
Kolejna sprawa kino, wedle zasady dążę do tego jak najszybciej jest okazja. O ile w 2 przypadkach na 3-4 spotkaniu udało mi się zdjąć górę ubrania to dalej były opory nie do przeskoczenia... Jest sens ciągnąć takie znajomości, w których osoby nie inwestują nic ze swojej strony?
Jak na 2 miesiące to w sumie postęp jakiś jest, bo podchodzisz i się umawiasz. Ale... moim zdaniem, dopóki będziesz zależny od kobiet, ciężko Ci będzie mieć zadowalające efekty.
"Nie mam o czym rozmawiać z dziewczyną, nie umiem kłamać? Nie mam żadnych ciekawych historii, anegdot, zainteresowań... Jak się tego nauczyć?" Tego nie trzeba się uczyć, po prostu zacznij mieć ciekawe życie. Wychodź do znajomych, znajdź hobby, podróżuj, ucz się, żyj
Nie do końca nie mam zainteresowań, mam tylko nie umiem o nim opowiadać, po prostu nie czuję takiej potrzeby. Znajomych nie mam. Samotne podróże mnie nie kręcą. Co do nauki, to jak mnie jakiś temat wciągnie to potrafię całe dnie i noce szukać informacji, rozwiązania itd.
Jak być niezależny od kobiet, ja tylko tego mi brakuje?
no jak nie masz znajomych to nic dziwnego, że masz nieciekawe życie według siebie i kobiet.. Ja osobiście nie wyobrażam sobie wbić do klubu/baru/pubu/ na jakiś event bez dobrej ekipy, bo czuje sie wtedy zle i nie umiem sie bawić. Nie wiem jak u Ciebie, ale zakładam, że masz podobnie.
Co do ciekawych historii to radze sobie zrobić taki przegląd od młodziaka do teraz twoich "przypałów", krótkich historii wy windujących Cię w dobrym świetle. Co Cię trzyma przy życiu, jeśli jesteś taki leniwy? Masz w ogóle jakiś cel w życiu? Radziłbym najpierw zacząć od wewnątrz, od siebie, musisz pałać energia, zapałem, chęcią życia, a nie negatywną energią, nudą. Wtedy nigdy nie uda Ci sie "przejść do innej bazy"
no jak nie masz znajomych to nic dziwnego, że masz nieciekawe życie według siebie i kobiet.. Ja osobiście nie wyobrażam sobie wbić do klubu/baru/pubu/ na jakiś event bez dobrej ekipy, bo czuje sie wtedy zle i nie umiem sie bawić. Nie wiem jak u Ciebie, ale zakładam, że masz podobnie.
Co do ciekawych historii to radze sobie zrobić taki przegląd od młodziaka do teraz twoich "przypałów", krótkich historii wy windujących Cię w dobrym świetle. Co Cię trzyma przy życiu, jeśli jesteś taki leniwy? Masz w ogóle jakiś cel w życiu? Radziłbym najpierw zacząć od wewnątrz, od siebie, musisz pałać energia, zapałem, chęcią życia, a nie negatywną energią, nudą. Wtedy nigdy nie uda Ci sie "przejść do innej bazy"
----------
sory za podwojny post, jakis blad byl
Do klubów, pubów itd nie chodzę, działam tylko na DG.
Jakieś tam ciekawe historie są, ale nie wszystkie myślę, że warto opowiadać, to też mało ich mówię. Nie jestem leniwy, cele mam, można powiedzieć że mam cele na kilka lat do przodu i przeważnie to co chcę osiągam. Teraz moim celem jest poznanie kogoś interesującego, wybawienie się, skorzystanie z życia, ale ciężko, może za szybko nastawiam się na efekty?
Za szybko odpuszczam?
Jak dziewczyna zobaczy, że nie masz ciekawego życia, czyli fajnych znajomych, możliwości, zajebistych historii to długo sie z toba nie pobawi. Może ci sie udac uprawiac z jakas sex i pomimo tego, że na początku będzie ok to i tak nie bedzie z Toba chciała być, bo jesteś "aspołeczny" - inny, niedostosowany do społeczeństwa. Myślisz, że od razu znajdziesz żone, która będzie chciala miec z tobą dzieci i nie beda ci potrzebni znajomi, wystarczy tylko ona, dzieci, dom, praca, ew. male przyjemnosci z rodzina? jak masz takie myslenie, to zmien je, bo jest zle. Nie znajdziesz wartościowej kobiety będąc zamkniętym dla innych ludzi.
Jak to możliwe, że nie masz żadnych znajomych?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Najpierw znajdź znajomych.
Nie mam znajomych, ponieważ wyprowadziłem się do innego miasta, zmieniłem pracę.
Na razie można powiedzieć, że mam 2 znajome, co do znajomych płci brzydkiej to chyba ciężko takich znaleźć.
W ogóle jest sens mówić dziewczyną, że mam tylko znajome? Nie uznają mnie za jakiegoś kobieciarza czy coś w tym stylu? Zniechęci czy zachęci takie coś?
20 podejść a z tego kilka randek z różnymi dziewczynami to dobry wynik. Biorę takie coś w ciemno!
Jeżeli nie wiesz co robić zadaj sobie jedno pytanie:
--- Co jest w tym momencie najlepsze dla mojego rozwoju?
i zrób to co myśli Ci podpowiedzą
Brak tematów do rozmowy może być spowodowany tym że jednak trochę za bardzo stresujesz się i myślisz jak wypadniesz. Odpuść sobie jej opinię o Tb, oraz opinię innych na Twój temat. Nie myśl czy to co mówisz jest słuszne, mów co chcesz w danym momencie i obserwuj reakcje