Witam.
Chciałbym Wam przedstawić pewną sytuację jaka mnie spotkała i której rozgryźć nie mogę, może Wy pomożecie
Otóż poznałem dziewczynę (moją klientkę) spodobała mi się więc postanowiłem zadziałać.
Po całej transakcji wyskoczyłem do niej ze sklepu, przedstawiłem się i zaproponowałem spotkanie.
Zgodziła się.
Dwa dni późnij, pierwsze spotkanie. Spacer po lesie, dużo śmiechu i rozmowy, dotyku mniej. na koniec gdy wyszliśmy z lasu zaproponowałem żebyśmy się rozgrzali (wcześniej podstawiłem auto w dane miejsce) wsiedliśmy do auta wyjąłem dwa kieliszki do wina i nalałem herbaty z termosu.
Zaskoczona pozytywnie.
Po tym odwiozłem ją w miejsce w którym się spotkaliśmy
Na wieczór dostałem esa że jej się bardzo podobało i że dziękuje itd.
Za trzy dni zaproponowałem jej kolejne spotkanie (wcześniej nic się do niej nie odzywałem).
Zgodziła się i od razu zapytała czy ma zrobić herbatę. Powiedziałem że tak i pojechaliśmy w jedno z moich ulubionych miejsc. Tam już dużo luźniejsza rozmowa sporo dotyku spacerowania itd.
Pocałunek na końcu.
Po tym na drugi dzień od razu es z życzeniami miłego dnia itd.
Za 3 dni próbuję ustawić kolejne spotkanie ale miała akurat jakiś fachowców w mieszkaniu więc nie mogła i chciała abym jej pomógł. Powiedziała to w taki niezdecydowany sposób więc szybko odmówiłem.
Dzień później dzwonie do niej z propozycją wycieczki na następny dzień. Wstępnie powiedziałem o Warszawie choć o Krakowie też myślałem.
Szybko odpowiedziała "świetny wybór" a za chwile "dla mnie to za daleko"
Ja do niej = ok rozumiem, na razie.
Za godzinę dzwoni do mnie i "żąda wyjaśnień" ja do niej że nie wiem o co chodzi a ta że na pewno wiem. Skąd ten pomysł z wycieczką itd.
To jej mówię że chciałem z nią spędzić fajny miły dzień i to wszystko.
A ta że - Akurat wybrałeś Kraków lub Warszawe. Myślę że ktoś Ci o tym powiedział. Że coś przed nią ukrywam że z kim o niej rozmawiałem.
Powiedziałem jej że lubię te miejsca ale tak naprawdę to możemy jechać nawet do koziewólki, myślę że też będzie fajnie.
A ta dziękuję za propozycję.
Bez odpowiedzi.
Ja powiedział dobrze ok i zakończyłem rozmowe.
Rozumiem, że ma jakąś traumę z tymi miejscami. Albo z jakimś kolesiem.
Ale teraz jak wybrnąć by nie zakończyć tej znajomości tak szybko.
Nie odzywać się aż się sama nie odezwie czy przypomnieć się po jakimś tygodniu.
Zachowała sie bardzo dziwnie, Kraków i Warszawa to jedne z najpopularniejszych miast w Polsce więc nic dziwnego że chciałeś tam bo jest tam wiele atrakcji i ciekawych miejsc i jeśli faktycznie za to się obrazi to jest jakaś pojebana. Ja bym sie nie odzywał, jeśli jest normalna to sie do Ciebie odezwie i przeprosi, że zrobiła Ci wyrzut za coś takiego a jeśli nie to żadna strata bo skąd Ty masz wiedzieć z jakimi miejscami ona ma traume a z jakimi nie
"Rozumiem, że ma jakąś traumę z tymi miejscami. Albo z jakimś kolesiem."
Nie ma tu nic do rozumienia. Olej to.
A jak nie chcesz jej olewać to zachowuj się "jak gdyby nigdy nic". Nie wracaj, nie rozkminiaj, nie dopytuj, nie męcz jej o to - po prostu zachowuj się tak jakby ta rozmowa nigdy nie miała miejsca. Odezwij się za 2-3 dni.
Pierwsze co się rzuca w oczy to Twoje ciągle propozycje spotkań. Ona nic nie proponuje, a to żle dla tej relacji. Jeżeli chodzi o propozycje wycieczki to dziewczyna albo ma jakieś jazdy psychiczne albo się poczuła bardzo pewnie i Cię testuje, bo ciągle jej coś proponujesz. Jeżeli jest "normalna" to będzie wiedziała, że troche odstawiła szopkę oskarżając Cię o wyjazd do miejsca, którego nienawidzi. Proponuje zamilknąć, poczekać na działanie z jej strony.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Może być tak, że laska jest typem "chałupnika" i po prostu nie rajcuje ją zwiedzanie Wawy czy Krakowa.
Tak jak radził tddaygame, olej sprawę i udawaj, że nic się nie stało. Moim zdaniem 2-4 randki najlepsze są w mieszkaniu przy lampce wina i dobrej muzyce. Wtedy jest największy komfort. Ale co kto lubi
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Panna jest jebnieta, albo po prostu nie jest Toba szczerze zainteresowana. W jednym i drugim przypadku, odpusc sobie, bo stracisz tylko czas i nerwy.