Cześć. Ogólnie piszę tutaj bo dzwonienie po pierwszym spotkaniu jest okay dla mnie. Nie lubię pisać smsów. Już przechodzę do konkretów... Dziewczyna dosyć rozgadana pierwsze spotkanie w pierwszym lokalu, potem zmiana na drugi lokal. Spotkanie trwało od 20:20 ( spacer do lokalu nr 1 ) a wyjście z lokalu drugiego 00:26. Wszystko fajnie dziewczyna zainteresowana raczej bo bawiła się włosami w drugim lokalu. Po wyjściu 00:30 z lokalu nr 2 mówi "to gdzie idziemy". Chciałem z nią iść do mnie ale mieszkam w akademiku i nie ma szans aby ją wpuścili. Na spotkaniu mówiła mi o dziadkach, mamie i tacie że się rozwiedli, jacy są jej rodzice. Odprowadziłem ją na przystanek. Dzisiaj dzwonię odbiera rozmawiamy ale po około 30 sekundach mówi że jest teraz na rolkach i musi kończyć bo się wywali. Powiedziała pogadamy pózniej. I teraz pytanie jak to zbijać bo to jest zlewka moim zdaniem.. Czy podczas dzwonienia często ktoś spotyka takie coś. Chciałem umówić w tej rozmowie spotkanie...
było kc czy nie? mogło być tak że była na rolkach, pewnie w towarzystwie więc słaba pora na gadanie przez telefon. Ja osobiście jak jeżdżę to też wolę nie gadać przez tel.
"I teraz pytanie jak to zbijać bo to jest zlewka moim zdaniem.. "
No jeśli to jest zlewka to robisz to samo. Jeśli sama się nie odezwie to zadzwoń raz i ocenisz czy zainteresowana, jeśli nie to odpuść i tyle, wtedy się okaże czy zacznie zabiegać czy już nic z tego.
"zainteresowana raczej bo bawiła się włosami w drugim lokalu"
...
"po około 30 sekundach mówi że jest teraz na rolkach i musi kończyć bo się wywali."
Brzmi jak dość sensowny powód.
"bo to jest zlewka moim zdaniem"
Albo sensowny powód.
"Czy podczas dzwonienia często ktoś spotyka takie coś."
Bardzo: http://www.podrywaj.org/blog/pis...
było kc czy nie? mogło być tak że była na rolkach, pewnie w towarzystwie więc słaba pora na gadanie przez telefon. Ja osobiście jak jeżdżę to też wolę nie gadać przez tel.
"I teraz pytanie jak to zbijać bo to jest zlewka moim zdaniem.. "
No jeśli to jest zlewka to robisz to samo. Jeśli sama się nie odezwie to zadzwoń raz i ocenisz czy zainteresowana, jeśli nie to odpuść i tyle, wtedy się okaże czy zacznie zabiegać czy już nic z tego.
Nie było kc ale zrobię to na spotkaniu na kopcu. Zaciągnę ja do lasu pod drzewo i przypartą do drzewa pocałuję. Lub do jakiegoś zaułka dominująco dłonie ściskając... Seks raczej kiepsko znów bo to akademik w tygodniu zajęty ale powiem idźmy do Ciebie. Coś się podziała. Tylko mam zadzwonić wiec zadzwonię o 19:00 czy tam 20:00 bo dzwoniłem około 15:00... Wydaje mi się że to są te wady dzwonienia o których była mowa
Według mnie ciężko jednoznacznie ocenić czy to zlewka czy nie , po tym co napisałeś. Bo z jednej strony ona serio mogła być na tych rolkach , więc powinieneś odczekać i zobaczyć czy się sama odezwie czy nie , jeżeli się sama nie odezwie to ty się do niej odezwij zaproponuj spotkanie i wtedy zobacz na jej reakcje. Jeżeli będzie to tekst w stylu chętnie się z tobą spotkam , ale sama nie wiem kiedy , czyli jakiś powód bez podania jakiegoś sensownego momentu/terminu na spotkanie to na bank będzie to wymówka.
Po drugie nie planuj co będziesz robił na spotkaniu bo sam nie wiesz czy takie spotkanie się w ogóle odbędzie. Traktuj to jako zabawę i coś spontanicznego.
Doszukujesz się drugiego dna, którego może nie być. Kiedy chciałem mieć już spokojną głowę to mówiłem 'ok, to zadzwoń do mnie gdy będziesz mogła/ zadzwoń żeby się umówić kiedy będziesz mieć czas'. To drugie kiedy jej terminy spotkania nie odpowiadały, oddajesz piłeczkę i już więcej nie kminisz na ten temat. Zadzwoni to fajnie, nie zadzwoni też spoko.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie