Cześć. Podszedłem do bardzo młodej, ale atrakcyjnej dziewczyny w galerii, która mieszka w internacie. Co mnie zaskoczyło dziewczyna była tak bardzo zainteresowana, że nawet pytała mnie o imię przy puszczaniu strzałki. Gdyby to nie była 20:00 w Galerii i nie spieszyła się z siłowni zabrałbym bym ją na instant date ale się śpieszyła więc nie proponowałem... Mało tego dziewczyna mówiła coś o szkole aktorskiej oraz że ma zdjęcia do okładki. Zadawała mnóstwo pytań. W środę podszedłem, dzisiaj dzwonię rozmowa około 4 minuty, propozycja spotkania. Dziewczyna mówi przez telefon że wraca w poniedziałek dopiero do miasta ze swojego miasta. Osttatecznie powiedziała to jakoś się ustalimy smsami. Powiedziała napisz smsa i ja bardzo chętnie się spotkam. Dodała zdanie bardzo chętnie się spotkam. Więc pisać smsy od razu z ustawieniem spotkania tzn jak konkret już w poniedziałek sms --> na środę spotkanie bo wtedy mam czas czy może jednak dzwonić a nie sms jak mi mówiła.. Nie muszę robić tak jak mówi - jestem facetem..
"Osttatecznie powiedziała to jakoś się ustalimy smsami. Powiedziała napisz smsa i ja bardzo chętnie się spotkam. Dodała zdanie bardzo chętnie się spotkam. Więc pisać smsy od razu z ustawieniem spotkania tzn jak konkret już w poniedziałek sms --> na środę spotkanie bo wtedy mam czas czy może jednak dzwonić a nie sms jak mi mówiła.. Nie muszę robić tak jak mówi - jestem facetem.."
Chłopie, nie kombinuj tak z myśleniem bo zafiksujesz sie na jej punkcie.
Tak na prawdę to nie jest istotne czy umówisz sie z nią przez smsy czy rozmowe telefoniczną, tylko czy to spotkanie dzięki temu dojdzie do skutku. Milionowy raz powtarzam: numer telefonu jest tylko narzędziem pozwalającym eskalować znajomość.
Możesz wysłać jakiegoś zaczepnego smsa podkręcającego zainteresowanie i "zmuszającego" do odpowiedzi albo po prostu zadzwonić.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
nie musisz robić tak jak ona mówi? pewnie że nie musisz, ale co szkodzi? napisz sms z jakąś głupotą i "popisz" z nią trochę. tylko widzisz, nie rozmawiaj z nią przez smsy. nie wiem czy łapiesz, ale masz wymienić kilka smsów zanim się umówisz, ale nie pisać ile wlezie
Zrobiłeś świetne wrażenie na tej dziewczynie - brawo, ciesz się tym bo warto ale z drugiej strony za bardzo rozmyślasz Waszą znajomość. Boisz się że ja stracisz jak sie z nią w zły sposób i umówisz? Boisz się że zabierzesz ją w miejsce które nie spodoba jej się?
Zajmij myśli czymś innym a niech Waszą relacją będzie przyjemna zabawa. Chcesz to umow się z nia przez smsy - to nie ma znaczenia. Baw się ta relacja i niczego co się wydarzy nie żałuj. Będziesz miał co wspominać niezaleznie od tego co sie wydarzy
Okay wyślę pinga ( coś takiego tddaygame poruszał lepiej dzwonić czy pisać). Czyli to może być zdjęcie albo tekst. Następnie wymienię kilka wiadomości (do 5 wiadomości) przed konkretem - umówieniem się i po prostu zaproponuję spotkanie tak jak już to robię zgodnie z tym co się nauczyłem od Was " Spotkajmy się w środę lub czwartek. Który dzień Ci bardziej pasuje ? "
Dokładnie tak. I wyluzuj. Nie wysyłaj smsow pod rząd. Nie odpisze przez godzinę, dwie czy przez cały dzień to trudno. Nie sraj wtedy żarem tylko czekaj
Widzisz. Na stronie mówili "DZWOŃ, DZWOŃ KURWA, DZWOŃ" - mi na przykład z jedną laską pasi zadzwonić, z inną SMSik. Ale pamiętam, że jedna kiedyś nie odbierała, a SMSki pisałą i jakoś można było się dogadać. Po co to rozkminiać? Zrób tak jak TOBIE jest wygodniej. Powiem Ci, że dzisiaj lasce poznanej w klubie napisałem ESKE, która napisała:
"Tak bezpiecznie dotarłam do domu" (pytałem się o powrót z imprezy)
"To teraz możesz bezpiecznie dotrzeć w środę na kawę :)"
Nawet nie pytając się czy jej pasuje, panna jest zainteresowana to nie gra w jakieś supergierki.
DZIAŁAJ!
zgadza się, ale pisanie smsów jednak jest trudniejsze niż zadzwonienie po wzięciu numeru ( szczególnie po poznaniu jej w dzień (ulica,galeria) gdyż 70 % mężczyzn po otrzymaniu numeru pisze sms jeszcze tego samego dnia lub następnego po poznaniu)... Ja wolę zadzwonić do kobiety po odczekaniu 2-3 dni ( środa zagadanie - weekend dzwonię) i mam konkret od niej - umawiamy się od razu na koniec rozmowy i niczego nie palę. Jest to uniknięcie nieporozumienia w stylu pisanie - zabijanie tego zainteresowania, że kobiecie coś później odwali i będzie chciała pisać, pisać,pisać ... Jak widać nie zawsze się udaje w rozmowie bo się nie ustawiliśmy na konkretny dzień i godzinę. Ja unikam pisania aby nie wpaść w "typowy mężczyzna napisał po podejściu tego samego dnia/ kolejnego)". Przewidywalne jest to i wolę odczekać, przyłożyć ten telefon do ucha, spytać co teraz porabia, krótko jak minął jej weekend lub jak go spędza i mam spotkanie w tej jednej rozmowie. Tutaj się nie udało bo wyszła sama w rozmowie od siebie abym napisał kiedy mi pasuje w sms i chętnie się spotka. Widocznie krępuje ją rozmowa przez telefon - od razu ustawianie się w rozmowie bo nie wie jak z grafikiem... Masz rację z tym dzwonieniem - być może odebrała, ale woli ten sms ze spotkaniem jak niektóre kobiety... Jest to dla niej lepsze bo sobie sprawdzi grafik. Tak bywa i nie ma co się nad tym faktycznie zastanawiać
Ale bredzisz. Książkowe pierdoły lub treść z jednego blogu, BO AKURAT TAK KTOŚ MIAŁ i tak trafił. Przecież to jest jeden chuj czy walniesz SMSa czy zadzwonisz, pytanie tylko jak Ty się z tym będziesz czuł i jak Tobie jest wygodniej.
Nie wiem nie znam się. Tak samo jak w tej sytuacji nie wiem co dalej jej napisać. Mam chęć wspomnieć o winie na łonie natury
Mogłem ale to znów jest nadal to co robi 70 % mężczyzn pisze do niej od razu po podejściu dwie godziny. Napisałem do niej dzisiaj ale nie odpisała. Już wiecie dlaczego tak nie lubię smsów. Teraz już i tak się nie odezwie bo to jakiś głupi SMS. Z cyklu A nie mówiłem
SMS wieczorem, tego samego dnia, w którym ją poznałeś jest dobrą opcją, bo przed snem przypominasz jej o sobie i o emocjach jakich doświadczyła w rozmowie z Tobą. Osobiście testowałem dzwonienie po 2 dniach, potem robiłem to co napisałem powyżej, czyli jakiś zaczepny SMS wieczorem, a następnego dnia dzwoniłem i z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że druga opcja sprawdza się dużo lepiej. Przecież nie musisz z nią pisać godzinami. Napisz coś co było związane z Waszą rozmową. Jeżeli Ci odpowie, to też możesz to zrobić, ale w granicach rozsądku, żeby nie zabić zainteresowania. Wymienisz tak z 3 smsy i się żegnasz. Ot, cała filozofia.
Odpisała "Lepiej wypić mocną herbatę, bardziej pobudza " Nie jest źle odpisała więc teraz tylko jakoś to pociągnę. Ja pierwszy raz piszę smsy tym schematem ping jej wiadomość. Nie umiem pisać smsów
Nie znam się na tym i nie wiem co jej napisać teraz. Właśnie dlatego unikałem tego smsowania..
Nie unikaj, naucz się. Materiałów na ten temat pełno...
Możesz podesłać jak to pociągnąć ? Wiem że od Ciebie w filmiku to widziałem, ale jak co to nie wiem jak dokładnie się tym pobawić. Szukałem...
Nie udawaj kozaka, któremu nie zależy, bo cały drżysz, że nie napisała SMSa, a teraz cały drżysz, że napisałą
(też tak kiedyś miałem, uleczalne)
Klasycznie będziesz od niej dostawać póki co odpowiedzi co 30-60-2h. Ale dostaniesz, więc tak nie panikuj. Coś bym Ci doradził, ale nie wiem co napisałeś wcześniej, bo mamy tylko jej odpowiedź. Tylko, że najlepiej jest pisać nie teksty z neta, a swoje, wtedy jesteś spójny ze sobą, swoim charakterem, przemyśleniami i wszystkim innym, a nie cytujesz kogoś z neta. Na tych wszystkich trenerach coś się możesz nauczyć, ale tak naprawdę SAM musisz się rozwinąć, bo nikt inny za Ciebie jej nie wyrwie. Nawet jak teraz pograsz Alvaro bo Ci napiszemy coś to na spotkaniu nie będziesz spójny ze sobą. Pomyśl coś i odpisz, to nie jest takie trudne.
Ok rozumiem zgadzam się z tym SAM muszę się rozwinąć i faktycznie jakoś poszło - nie jest nawet najgorzej haha. Uczę się dopiero tego smsowania. Teraz już dobijam spotkanie- konkret na środę lub czwartek bo tylko wtedy mam czas. A co do tej dziewczyny - nie znam jej więc po to idę z nią na spotkanie aby się z nią przecież poznać i dobrze bawić emocjami. Wiem to musi być na luzie.Zabiorę ją na kocyk w parku z winem i przekąskami(jakieś ciastka), puszczę muzykę erotic tą składankę "muza do łóżka", spróbuję z nią zatańczyć ( nie umiem niestety tańczyć, ale postaram się jakoś ją poobracać w rękach). Postaram się o kontakt w tańcu czy będę ją łapał za rękę przypadkowo na początku leżakowania aby się oswajała z dotykiem). No i zrobię tak jak mówicie po godzinie pikniku w parku na kocyku (chwycę ją za rękę i powiem chodż idziemy leżąc na kocyku). Zainicjuję pójście do baru (na gry na konsoli lub gry planszowe - są w pubie) czyli dwa miejsca inne zupełnie ( park a następnie pub) na pierwszym spotkaniu. Potem ją odprowadzę na przystanek. Stworzę to uczucie jakbyśmy się dłużej znali zmieniając park na pub. Co do pocałunku nie wiem czy będzie okazja, ale to się wyczuje... Byleby się nie zraziła że za dużo jej dałem( pocałunek to już sporo w czynach oprócz dotyku).
PS. NEXT - na mój sms skoro łono natury wino to napijemy się wina. Posadzę Cię na kocyku, kiedy Ty oplotłabyś mnie mocno swoimi nogami przyciągając jak najbliżej siebie. Który dzień Ci bardziej pasuje środa czy czwartek odpowiedziała Wow, raczej nic z tych rzeczy . Mówiłem że smsy to trudna sztuka hahahhah. No to next
Najważniejsze to się nie przejmować. Zlewki się zdarzają. Kobieta napisała aktualnie nie mam czasu. Są inne haaha
"Wiem to musi być na luzie.Zabiorę ją na kocyk w parku z winem i przekąskami(jakieś ciastka), puszczę muzykę erotic tą składankę "muza do łóżka""
Nie żeby coś, ale pogoda chyba nie sprzyja jeszcze tego typu wypadom.
TERAZ DOCZYTAŁEM:
"PS. NEXT - na mój sms skoro łono natury wino to napijemy się wina. Posadzę Cię na kocyku, kiedy Ty oplotłabyś mnie mocno swoimi nogami przyciągając jak najbliżej siebie."
Tak Ci powiem, że jak na początkującego to poleciałeś i zdaje się spaliłeś swoją relację. Nie mogłeś normalnie się umówić? Nie każdej kobiecie takie rzeczy możesz pisać od razu, to jest spoko ale jak już tam masz jakąś fizyczność zbudowaną, cokolwiek, a nie zupełnie obcej lasce...Po co żeś to pisał?
Nie wiem po co tak napisałem... Co jest nie tak w tym smsie że odpisała mi właśnie na ten sms "raczej nic z tych rzeczy" Dla mnie jest normalne to co napisałem... Muszę uważać bo nie wiem jak bardzo mogę sobie pozwolić z dziewczyną (przecież jej nie znam). Niemniej nic się nie stało. Jak mówię nie smsuje z dziewczynami
Dziewczyna napisała mi w przedostatniej wiadomości ( ostatnią wiadomością było aktualnie nie mam czasu) nie rozumiem czemu tak do mnie piszesz
Trudno... Na znajomość po 2 spotkaniu taki sms byłby ok. NEXT bywa nie ma co się przejmować... Nie odkręcę już tego - zadzwonić za tydzień mogę do niej co najwyżej i sprawdzić czy odbierze telefon. Jestem pewny na 120% że chciała się spotkać
Na znajomość po 1 spotkaniu spoko albo jakbyś coś tam zbudował tej fizyczności. Bo tak wiesz brzmi to dość mocno, że chcesz ją wyruchać, no generalnie ona o tym i tak wie, ale niekoniecznie jest to spójne na chwilę obecną z Tobą. Jako, że tam zaczynasz to odważnie graj na spotkaniu, a tak to doprowadź do spotkania i będzie git
Ja pierdolę. Ja rozumiem że wziąłeś sobie do serca vloga o agresywnym pisaniu, ale bez przesady
Równie dobrze mógłbyś w poetycki sposób zapytać czy połyka czy wypluwa. Jak na znajomość która trwała 4 minuty to jest po prostu perfect!