Panowie musicie mi pomóc.
Jestem z dziewczyną w związku dwa lata, czuje, że straciła mną zainteresowanie(wiem co robiłem źle) ale za nic nie mogę go odbudować. No nie potrafię. Macie jakieś pomysły? Czy to wgl nie wykonalne żeby odwrócić role? Widzę, że wymyśla mi różne problemy i kłótnie z niczego, nie potrafi zrozumieć tego co ja u niej muszę zrozumieć. Z seksem też cienko. Podstawy znam, klasyki też czytałem ale dalej nie wiem jak odwrócić rolę bo przestałem pisać smski, daje mniej niż ona a i tak widzę że jej zbyt nie zależy i jest wszystkiego pewna. Chociaż jej pokazuje cały czas, że mogę zerwać.
"Panowie musicie mi pomóc."
Nikt nic nie musi.
"wiem co robiłem źle"
A może to opiszesz, skoro szukasz pomocy na forum? Czy mamy się domyślać co poszło nie tak?
"Chociaż jej pokazuje cały czas, że mogę zerwać."
A jak niby to pokazujesz? I czy ona to wie? Przede wszystkim: czy wie, że bez problemu znajdziesz inną (i to lepszą)?
Standardowy powód spadku zainteresowania to odpuszczenie sobie, popadnięcie w wygodnictwo i pozwolenie kobiecie na przejęcie sterów. Inaczej mówiąc: jak zmieniasz to, co ją do Ciebie przyciągnęło, to nie dziw się, że teraz ją to odpycha.
Standardowe rozwiązanie to: zajęcie się sobą przy jednoczesnym ignorowaniu kobiecego marudzenia. A więc: siłownia, jakieś męskie hobby, wyjścia ze znajomymi, podrywanie innych dziewczyn (albo chociaż flirt), ignorowanie jej (bo brak czasu z powyższych powodów) i ogólnie pojęty rozwój osobisty.
Skupiasz się na sobie, robisz wszystko dla siebie i liczysz na to, że ona znów zobaczy, że a) jesteś atrakcyjny b) masz gdzieś jej marudzenie i jak chcesz iść zająć się stolarką przez całą noc, to to robisz c) kręcą się w okół Ciebie inne dziewczyny.
I jak to często bywa w takich przypadkach może okazać się, że te inne dziewczyny będą bardziej atrakcyjne niż ta obecna i ją sobie po prostu odpuścisz.
Ps. Ile macie lat?
To była bardziej prośba. Czemu mówisz, że standardowy powód to odpuszczenie sobie, wygodnictwo? Co z tym masz na myśli? Bo być może mój błąd w tym.
Dzięki za odp, mam 20 lat, ona 17
Na początku byłem mega miłym gościem, który dbał o nią lepiej niż o siebie i do tego mam wrócić? Wydaje mi się, że to właśnie przez to straciła zainteresowanie, byłem zbyt miły, zbyt się troszczylem, jedyne co robiłem dobrze to wytwarzałem uczucie tęsknoty bo spotkania były raz w tyg albo maks dwa.
Czyli jak się poznaliście ona miała... 15, a Ty 18? I przez ten czas "zaruchałeś z 15 panienek" chociaż "byłem mega miłym gościem, który dbał o nią lepiej niż o siebie".
Troll alert.
17 lat... Wyplew z głowy myśl ze bedziesz z nia do konca życia, szukaj innej, nie przejmuj się bo i tak dziecka ci nie urodzi.
Ruchaj ile wlezie i miej wyjebane, powodzenia.
Innej rady nie ma bo to i tak sie posypie jak nie teraz to za kilka lata max
17 lat. Jak laski w wieku 30 bywają niestabilne emocjonalnie i uczuciowo a ty chcesz 17 zatrzymywać, jeszcze takiego ten świat nie widział xd
17 lat... Wyplew z głowy myśl ze bedziesz z nia do konca życia, szukaj innej, nie przejmuj się bo i tak dziecka ci nie urodzi.
Ruchaj ile wlezie i miej wyjebane, powodzenia.
Innej rady nie ma bo to i tak sie posypie jak nie teraz to za kilka lata max
17 lat. Jak laski w wieku 30 bywają niestabilne emocjonalnie i uczuciowo a ty chcesz 17 zatrzymywać, jeszcze takiego ten świat nie widział xd
Mam dla ciebie dobra rade.Skoncz to.Ty jej nie zaskakujesz ona cie zna na wylot.Co bys zrobil to bedzie sztuczne.Ty musisz jej dac negatywne emocje.Wiem latwo sie mowii to ryzykowna gra, ale skoro czujesz ze jest zle to juz tak jest.Jezt jeszcze druga opcja klotnia i brak odzewu z twojej strony...Za malo emocji dajesz tak sumarycznie mysle....
Kobiety kochają bardziej sex od facetów i te potrzeby muszą być u niej zaspokajane, a kiedy kobieta, z którą jesteś, nagle traci ochotę na sex z Tobą to bardzo prawdopodobne, że tę potrzebę zaspokaja z kimś innym. Napisałeś "Widzę, że wymyśla mi różne problemy i kłótnie z niczego, nie potrafi, zrozumieć tego, co ja u niej muszę zrozumieć."
Wiesz, dlaczego tak jest ? Ona celowo obniża Twoją wartość we własnych oczach, żeby wytłumaczyć sobie fakt, że Cię zdradziła. Za rękę jej nie złapałeś, ale z tego, co tu opisałeś, dużo jest sygnałów z jej strony wskazujących, że wali Cię w rogi.
Co zrobić ? Nie kłóć się z nią na dobry początek, na kobietę nic tak nie działa, jak obojętność na jej gówniane zachowanie, bądź obojętny, kiedy ona znowu będzie prowokowała kłótnie, nic nie mów. To kobiety najbardziej boli, bo ona nie wie, wtedy co Ty myślisz, a jednocześnie sama się uspokaja, bo kiedy kobieta zachowuje, się w ten sposób wie, że zachowuje się niepewnie.
A teraz, żeby upewnić się, czy rzeczywiście Cię zdradza, przyjrzyj się jej zachowaniom tzn.
- w mieszkaniu nosi cały czas telefon przy sobie (chociaż tym bym tak bardzo się nie kierował, bo jeszcze trochę to telefon w erze social media stanie się częścią ciała kobiety. Ale jak nawet zabiera go do łazienki, podczas kąpieli to niech Ci się zapali czerwona lampka.
- zaczyna bardziej o siebie dbać, niby nie sypia z Tobą, ale jak gdzieś wychodzi bez Ciebie, to wygląda tak jak w początkowych etapach waszej znajomości.
- częste kłótnie to przerabiasz
- nie przychodzi na czas na wasze spotkania, albo wraca późno po pracy do domu.
- brak seksu
- ma, oschły stosunek do Ciebie a jak dostaje smsa od "kogoś" promienieje jak elektrownia w czarnobylu.
I co teraz ? Na kobietę silnie działa zazdrość o inną kobietę, bo jeśli się mylę i to nie zdrada. To zacznij interesować się innymi kobietami, zacznij bardziej dbać o siebie, wychodź bez niej. Jak ona po jakimś czasie zapyta się, o co chodzi. Powiedz jej, że już od dawna nie czujesz od niej żadnej miłości. To powinno dać jej do myślenia...
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Hehe koledzy wiem, że trza ruchać ile wlezie i rucham inne panny ale mimo to w głowie mam ją bo jej nie zależy tak jak innym i dopiero sobie odpuszcze jak zacznie latać za mną. Zaruchałem bedąc z nią z 15 panien bo wiem, że jestem młody i nie ma co sobie zawracać głowy jedną.
Co do negatywnych emocji to właśnie jej daje te negatywne emocje bo jak do mnie pisze to ją zlewam, nie odbieram czasami tel tylko oddzwaniam poźniej, cały czas jestem zapatrzony w swój motocykl i bardzo często odmawiam jej spotkania ze względu na swoją pasję. Wtedy faktycznie mi smsy co chwila i się kłóci, więc negatywynch emocji ma pod dostatkiem ale jednak na spotkaniach nie widać, że jej zależy. Wczoraj leżeliśmy na łóżku włożyła mi rękę w majtki ja powiedziałem, żeby mnie nie dotykała bo nie mam ochoty dziś(ona często mi tak mówi, dlatego jej tak powiedziałem) oczywiście się obraziła na dwie godziny ( oczywiście po tym jak się obraziła nie próbowałem przepraszać, przytulać. Dopiero po jakimś czasie przytuliłem raz i nie chciała więc dałem sb spokój. Potem po rozmowie we dwoje rzuciłem się na nią przytulałem ona też się przytuliła, ale po chwilii sie odsunela i polozyla tylko rękę na mnie i leżała normalnie, zaraz chciała jechać do domu pod pretekstem, że jej się spać chce, widzę, że jej nie zależy tak jak kiedyś. Daje te negatywne emocje, ale jakoś nie umiem odbudować tego zainteresowania. Robi mi co chwila jakieś shittesty(albo się czepia), z czego ja się smieję i próbuje to obrócić w żart.
Dzięki kolego powyżej, ale raczej mnie nie zdradziła bo taka sytuacja jak jest ciągnie się już z pół roku tylko wcześniej oblewałem shittesty i mieliśmy kontakt cały czas i wysyłała mi zdjęcia gdzie jest itd, nie oszukała mnie(bardzo mało prawdopodobne). Tym bardziej, że widzę po niej, że ona jest związkowa bo chce być jak jej sąsiadka, która jest z chłopakiem od podstawówki już 6lat. A telefon zostawia koło mnie i zawsze by go dała mi sprawdzić, ale faktycznie gdy ktoś napisze to odrazu odpisuje nawet gdy siedzi ze mną (dopiero gdy zwróce jej uwage to sie budzi)
Czekaj, czekaj jesteś 2 lata z dziewczyną w "związku" i piszesz, że "zaruchałeś z 15 lasek będąc z nią ?" To czego Ty od niej wymagasz ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
tdddaygame, co masz na myśli z dobrym jebankiem bo nie rozumiem? mam ją wyruchać ? wyrucham i faktycznie bardziej jej zależy, ale teraz ma okres więc lipa, pozatym ujebało sie jej, że w samochodzie nie tylko w domu więc rucham ją tylko maks 2 razy w miesiącu. Kiedyś bywało nawet 6 jak chciała w aucie... jak nie chce to nie nalegam, a kiedyś to robiłem bo byłem mega napalony, teraz jak nie chce to jade do innej na ruchanie (ale to nie to samo co jestem zapatrzony w tą).
A co dbania to dbam o siebie, zajmuję sie pasją a z koleżankami faktycznie nie wychodzę. A co do jej dbania to faktycznię przestała przywiązywać wagę do ubioru kiedy wychodzi do mnie. Sama mówi, że do mnie to nie musi się już tak stroić albo że dziś nie jest sobota to nie musi być wystrojona.
Dla mnie to co piszesz nie trzyma się kupy. Ty koloryzujesz. Ja to wyczuwam? Tak właśnie czuję że zmyślasz z tymi 15 panienkami. Co Ty w ogóle robisz? Zdradzasz W ZWIĄZKU dziewczynę. NIEnormalne to jest kolego..