Witam. Czytam strone podrywaj.org regularnie od 8-9 lat. Co do tego ,że zmieniła na plus moje podejście do relacji damsko męskich nie mam najmniejszych wątpliwości. Od niespełna roku jestem w fajnym związku bez manipulacji, gierek itp.Wszystko idzie fajnie. Jako ,że nie chce zapomnieć czego się Tutaj nauczyłem, czytam regularnie doświadczenia użytkowników forum. Zauważyłem jednak ,że gdy naczytam się złych doświadczeń i historii osób, szczególnie w dziale związki na temat zdrad, rutyny, nagłego spadku zainteresowania to wprowadza mnie to w stan w którym ja sam zaczynam doszukiwać się takiego stanu rzeczy. Przykład: moja dziewczyna poszła na spotkanie z koleżankami z pracy a ja czytając złe doświadczenia innych sam dobieram sobie myśli,że ona np jest z innym i mnie okłamuje przez co mój poziom zaufania spada. Może ktoś napisze "musisz popracować nad pewnością siebie itp' lecz jeszcze raz zaznaczam ,że to czytanie negatywnych historii prowadzi mnie do takiego stanu i sposobu myślenia. Z d rugiej strony mózg podpowiada - nic nie uczy lepiej niż nauka na błedach (swoich czy innych).
Jak cos Ci szkodzi to tego unikaj. Nie czytaj i sie nie nakrecaj. Proste.
_______________________________________________________________
Widzę więcej, wiem więcej, tak to jest mniej więcej.
Jak będziesz miał takie podejrzenia to ona Ci faktycznie zrobi kuku, efekt przyciągania. To trochę, jak z zazdrośnikami, co podejrzewają o zdradę stale i w końcu im się ta panna faktycznie wypuści i oni wtedy mają takie poczucie: czułem to, wiedziałem, miałem rację.
Proszę Cię, ciesz się, nie wymyślaj - to domena dziwnych kobiet, że gdy jest dobrze i spokojnie to nagle im wpadają jakieś dziwne pomysły, robią krzywe akcje i wszystko się rypie. Masz fajną kobietę i się tym upajaj. Chyba za dobrze trafiłeś i Ci brakuje złych emocji
Edit: Poza tym, ja bym się na Twoim miejscu "przefokusował", czyli skupił na wpisach takich, jakie mogę sobie zastosować w związku, z tą właśnie kobietą, chyba, ze chcesz dopiero praktykować podrywaj, jak już umoczy tę relację i będzie jak ją odzyskać hehe
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Może zmienić podejście wiadomo. Szerzy defetyzm w taki sam sposób jak czytanie o ludożercach na Bora Bora, wtedy kiedy chce się lecieć na Bora Bora.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Tylko praktyka i dystans do tego co piszą ludzie ci pomoze.Myśl wyciągaj wnioski próbuj i porównuj efekty z tymi podobnymi co użytkownicy osiągają...Bądź asertywnt kolego.
To nie czytaj tych złych historii, tylko czytaj o pozytywnych doświadczeniach użytkowników. W końcu negatywna energia jest zaraźliwa.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Może i czytasz ale co z tego wynosisz? Nie namawiam Cię do zdrady, ale wyjście z kumplami na piwo, zagadnie do jakiejś dziewczyny, czy chociaż trochę flirtu z koleżanką z pracy, barmanką w pubie, czy tego typu rzeczy skutecznie Cię wyleczą z takich durnych myśli. 100% pewności nie będziesz mieć nigdy. Jedyne co możesz zrobić to popracować nad tym, żeby ona też nie miała 100% pewności co do Ciebie, bo mam wrażenie że za mocno wpadłeś pod pantofel... Pozwól jej trochę porozkminiać nad Tobą tak jak Ty teraz rozkminiasz nad nią