Sytuacja wygląda tak, iż uznaliśmy na imprezie że "chcemy spróbować związku ze sobą" i od tej pory spotykamy się regularnie, seks jest, ale znajomym jeszcze nic oficjalnie nie mówię, tak jakby wszystko jeszcze ukryte, no raczej nikt nic nie wie konkretnie. I się zastanawiam, bo jednak "chcemy spróbować" to nie to samo co "jesteśmy".
Działać coś w tej kwestii czy po prostu niech jest jak jest i wszystko samo pójdzie w odpowiednią stronę i poczekać aż ona zapyta czy to już oficjalnie? Chociaż właściwie wtedy pytała czy chciałbym z nią być, a ja że "warto spróbować, jak nie wyjdzie to trudno". Więc zasada że to dziewczyna pierwsza porusza temat związku spełniona.
Niby taka formalność ale właśnie przez to znajomym jeszcze nie mówię nic że jesteśmy razem bo choć uważam że to czyny zaczynają związek to mimo wszystko słowa też jakoś są istotne.
Tak wiem, mam dziwne problemy ;D
Edit: zapomniałem dodać, że trwa to ok. miesiąc, no ale znamy się dużo dłużej
A co tu mówić, to powinno być widać jak idziesz z nią za rękę.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Chcesz oficjalnie to kup obrączki, zaciągnij za rękę do kościoła i zaproś znajomych.
Myślisz, że tabliczka "jesteśmy razem" coś zmieni?
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Skoro tak Cię to gryzie to może po prostu najzwyczajniej w świecie spytaj? Możesz to zrobić pośrednio tekstem w stylu "dziś zabieram moją dziewczynę tu i tam", zobaczysz reakcje i będziesz wiedział. Nie ma w tym nic skomplikowanego.
No chyba, że też gdzieś na blogu wyczytałeś, że facet kategorycznie nie może pytać o takie rzeczy... Pamiętaj blogi są pomocne, ale najważniejsze jest odpowiednie myślenie i przepuszczanie wyczytanych treści przez swój własny filtr, a nie ślepa i bezgraniczna wiara w to co ktoś napisał.
Ogólnie trochę dziwny ten Twój problem, bo takie rzeczy się po prostu czuje i widzi, ale może to są Twoje początki z związkami także rozumiem
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Tu nie ma co obgadywac.Robisz to co madz robic.Sex jest sa spotkania czyli ok.To ona ma dazyc do zwiazku o mowic ze jest z toba, nie ty.☺
Dzięki wszystkim za odpowiedź, w sumie teraz to przemyślałem i jest spoko jak jest, a samo to pójdzie dalej z czasem w którąś ze stron