Hej panowie,
Mam taki mały dylemat. Kurde no nie wiem po poszło nie tak. Spotkałem się w pon. z laską poznaną na DG. Wszystko fajnie wypiliśmy po lampce wina, dużo dotyku z mojej strony, z jej również. Po jakiejś godzince KC, jeszcze 2 lampki wina - tym razem ona stawiała, zwiedzieliśmy kilka miejsc, tematy o seksie - różne, mniej lub bardziej hardcorowe, ale zaczęła w sumie ona o fantazjach erotycznych (moich) i jakoś tak potem kolejną godzine przegadaliśmy o seksie. I tak szczerze powiem, jeszcze mieszkam z rodzicami, ale wyjeżdżają i od jutra do nd mam wolną chatę, więc laska widać, że chętna, ja wyposzczony to stwierdziłem wczoraj, że coś jej napiszę - no i brak odp... Teraz już nie wiem co poszło nie tak, nie mogłem jej wczoraj zabrać do domu, bo nie bylibyśmy sami, więc lipa. Na koniec spotkania, się mnie zapytała z iloma laskami się całowałem, no to zgodnie z prawdą jej powiedziałem, że między 150-200 i nie wiem czy to ją tak odrzuciło czy co? Sama się przyznała, że lizała się z ok 50. Teraz żeby sprawa była jasna - mi w ogóle nie zależy, ale jest okazja i już chciałem mieć seks ustawiony, a tak to muszę na szybko wyrwać i mam na to 2 dni -,-
Hej JJohny,
Całowałeś się z 200 laskami, wow. To Ty wyjadacz jesteś hehe Jeden brak odpowiedzi, napisz jej dzisiaj życzenia, taką czujkę puść, jak nawet nie odpiszę dziękuję to "no chances". Nie poddajemy się tak szybko, ze 2 razy trzeba spróbować, ja czasem po tygodniu tak piszę, ot tak jakąś bzdurę i nagle panna odżywa. Zombie przemienia się w człowieka.
A co się stało? Pewnie wytrzeźwiała, poczuła wstyd, zaczęła rozmyślać i wczoraj byłeś fajny, a dzisiaj to no cóż...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Ale seks uprawiałem z jedną - więc statystyka słaba. Mówię szczerze, ani trochę mi na lasce nie zależy, ale mogła być tą drugą, a mi się zapowiadał fajny weekend. Co do tych lasek, no dużo po klubach łaziłem, wiesz tańczysz i czasem przypadkowo jakąś przeliżesz no...Z tych na randkach to jest dużo mniej
Napisałem jej "Czy niegrzeczna dziewczyna wróciła bezpiecznie do domu? ;)" i nie wiem - może wytrzeźwiała, ale serio jedną lampką wina by się tak najebała? Bez przesady.
Mógłbyś stworzyć jakiegoś bloga o najlepszych pocałunkach, masz taką bazę, że pewnie z 10 bardzo fajnych akcji, by się znalazło
A, ze w klubach to fajny klimat byłby, prawie bym wychylił browarka czytając
Fajny ten tekst, zalotny, spróbuj z życzeniami jeszcze, albo za jakiś czas znowu.
Kobieta zmienną jest, tylko to jest pewne w relacjach d-m.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Właśnie tu problem, że czasu nie ma, chciałem mieć fajny piątek, pobawić się w wiązanie tak jak chciała a zapowiada się nudny weekend.
Baza jak baza, szczerze to nic takiego. Może kilka było fajniejszych akcji, ale nie przypominam sobie tego top 10
Szczerze? Laska taka napalona - sytuacja niewykorzystana. Może dziś miała randkę z następnym albo wczoraj i koleś miał warunki. Nie Twoja wina raczej, ale szkoda, bo byś coś podziałał sobie w domu
Emocje opadły, jak dla mnie jedyna sensowna opcja.. Ostudziła się i może być jej nawet głupio i wstyd. Może chciała żebyś sprawę doprowadził do końca a ze zjebałeś logistykę... ona uznała Cie za mięczaka
Emocje opadły i pokrętna kobieca logika dochodzi do głosu.. Tekst z pocałunkami słaby... lepszy byłby.. To są właśnie moje pierwsze pocałunki.. zupełnie siebie nie poznaję.. zobacz jak mi serce bije.. bierzesz jej rękę i pod ubranie .. i niech dotyka... ( wersja bardziej hardcorowa do spodni) mając kobietę podnieconą i nawet stawiącą bierny opór możesz mocno prowadzić i tak będzie Ci wybaczone:)
... Kocham kobiety z paskudnym charakterem...
Ona sama od początku mówiła, że musi wracać. Swoją drogą brałem jej rękę na fiuta mówiąc, "no i po co to robisz?" "chyba Cię polubił?" "zostaw to są moje nowe spodnie" itd.
Emocje opadły po 1 dniu?
Spotkanie w pon. Mój sms we wtorek
Jest jeszcze jedna opcja. Ja byłem trochę chory, ona o tym wiedziała, bo nawet chciałem odwołać spotkanie rano, ale ostatecznie czułem się dobrze. Być może coś załapała i się wkurwiła
150-200 lasek?
To chyba napierdalasz po tych klubach co tydzień i co tydzień 10 nowych 
Kiedyś napierdalałem, od pół roku zerwałem z tym
Nie jest trudno przelizać dwie-trzy laski na jednej imprezie przecież 
Pewnie, że nie
Pytanie czy przekładamy jakość nad ilość, czy odwrotnie:D
"ja wyposzczony to stwierdziłem wczoraj, że coś jej napiszę - no i brak odp... Teraz już nie wiem co poszło nie tak"
w tym zdaniu jest zawarta odpowiedź na pytanie zadane w temacie
!
napisałeś do niej jakiś śmietnik i teraz aż wstyd Ci przyznać ^^.. Niech zgadnę, było to coś w stylu "starzy wyjeżdżają, mam wolną chatę.. wpadnij do mnie a dokończymy nasze rozmowy w praktyce"
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Przecież napisałem dokładnie to samo co jej napisałem czy bezpiecznie dotarła do domu. NIGDY bym lasce tak nie napisał. Chciałem ją wziąć na spacer obok chaty bo mieszka niedaleko i tak jakoś by wyszło, że byśmy trafili tutaj. Ale napisałem tutaj dokładnie to samo, żaden taki śmietnik
a Ty napaleńcu
to że nie powinieneś pisać masz w podstawach. żeby nie kontaktować się od razu po randce również. nadal to robisz. co jest nie tak z Tobą? czytasz podstawy czy nie czytasz? co jeszcze zrobiłeś źle na randce? a Wy co odpowiadacie że na drugi dzień jej było głupio i wstyd? Was też odsyłam do podstaw. No sorry chłopaki, ale po przeczytaniu od deski do deski podstaw i on i Wy będziecie wiedzieli co zjebał
"Ona sama od początku mówiła, że musi wracać. Swoją drogą brałem jej rękę na fiuta mówiąc, "no i po co to robisz?" "chyba Cię polubił?" "zostaw to są moje nowe spodnie" itd. Smile" po tym wnoszę że ona po prostu miała dość, a on się wydurniał (bo inaczej tego nazwać nie mogę)
Nie, ona sama mnie łapała
napisałeś że to Ty ją łapałeś za rękę i kładłeś na fiuta... sam tak napisałeś
Pierdolisz farmazony. POdstawy? A co tutaj zjebałem? Miałem ją ruchać na kanapie w pubie czy w ogóle nie pisać? Mogłem w ogóle nie pisać, może by ona napisała, ale po co mi to? Jak dobrze było to laska i tak chce się spotkać, a ja pytam co było nie tak, prócz tego że jej nie mogłem domknąć wtedy?
Szczerze? Ja bym wysłał jeszcze jednego esemesa do laski. Po tekście 150-200lasek pomyślała, że jesteś ruchaczem, a ona jest następna. Żadna kobieta nie chce tak po prostu być, tylko w jakiś sposób poczuć się wyjątkowa, a ona pomyślała o sobie jak o celu. Ktoś powie, że każe Ci pieskować - nie no, wyślesz eskę, przecież i tak masz panne w dupie, a chciałeś mieć miły weekend. Najwyżej nie odpisze