Witam
Mam na oku pewną koleżankę. Znamy się od dawna, zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt. Myślę że nie była jeszcze w żadnym związku. Jest nieśmiała i mam wrażenie że czuje się niedowartościowana, może myśli że jest brzydka. Chcę się za nią zabrać. Wcześniej nawet nie pomyślałbym o tym żeby do niej zagadywać, dopiero rozmowa z kumplami o podrywie i ta strona (czytałem Podstawy) odmieniły mój sposób myślenia o podrywaniu, o tym na co kobiety zwracają uwagę, jakie myślenie jest błędne itd.
Co o tym myślicie ? Czy macie jakieś porady odnośnie podrywania takich cichych i nieśmiałych kobietek ?
Pozdrawiam
Każda kobieta ma te same potrzeby, więc taka cicha i nieśmiała przy spotkaniu sam na sam i większej intymności może okazać się diablicą. Przede wszystkim zacznij coś działać, masz na oku to spoko, pogadaj chwilę, nakręć ją pozytywnie emocjonalnie i gdzieś zaproś i to tyle. A reszte to wiesz już co robić
Takie ciche dupy to z reguly ladki ktore sie bardzo przywiazuja do facetow, a zarazem sa cholernie chetne seksu.Jednak tylko ze swym facetem.Druga regula jest taka ze niesmiale kobiety pragna podswiadomie pewnych, zaradnych facetow.Nie niesmialych.
Może Ty podbij do niej? Masz podstawy. Weź ja chociaż zaczep. Jeśli nie wyjdzie napisz tutaj to będzie co analizować. Dżizas, śmietnik się tu robi
Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Czytałem w internecie na temat takich cichych dziewczyn, ale chciałem jeszcze dopytać na forum. Znam swoją koleżankę, raczej nie będzie trudno się z nią skontaktować i zaprosić na kawę/spacer i pogadać. Jest nieśmiała i ja w niektórych przypadkach też potrafiłem być ale znam ją na tyle długo że będę się przy niej pewnie czuł. Po tym jak mój kumpel mnie oświecił i poszperałem trochę na internecie i na tej stronie, uświadomiłem sobie swoje błędne myślenie. Teraz jestem zmotywowany do działania i liczę na to że się uda