Drodzy użytkownicy mam wielki problem z którym sobie nie mogę poradzić... Mam dziewczynę już prawie dwa lata. Na początku nie znałem żadnych zasad podrywu i przesadnie ją zapewniałem o tym, że nigdy jej nie zostawie, ciągle przytulałem i całowałem, byłem najmilszym gościem, ale przyjeżdzałem do niej tylko raz/dwa razy w tyg. Po jakimś czasie zauważyłem spadek jej zainteresowania i zacząłem drapać się po głowie co jest nie tak. Zacząłem stosować się do rad frywolnego z YT, trochę lepiej jest bo umiem być spokojny przy każdej rozmowie i zrobiłem się zdecydowany i pewniejszy siebie co jest na plus.
Mianowicie wygląda to tak: Gdy przyjeżdzam do niej ona oczekuje, żebym coś wymyślił na dzisiejszy wieczór, gdy zatrzymuje się na parkingu samochodem z nią, ona odrazu się pyta co robimy. Sama nie chce wymyślać propozycji, ale pieniądze zawsze dokłada nawet więcej niż połowę. Szuka problemów gdy tylko coś żle zrobię, np siedzimy w samochodzie, a ona mi dogaduje ale tu śmierdzi, albo, że mam brudne buty jak wieśniak. Ja oczywiście pokazuje, że mnie to nie rusza i się z tego śmieje. Ogółem staram się być nie zależny od jej stanu emocjonalnego. Druga sprawa seks chce uprawiać ze mną tylko w domu jak jesteśmy sami, a taka sytuacja jest 1-2 razy w miesiącu, na początku związku robiliśmy to w samochodzie co wyjście. Trzecia sprawa proponuje jej na przykład wyjście na basen na co ona mnie opierdala, ze nie i że ona nie chce z nerwami. A za tydzień proponuje sama. Wczoraj mi powiedziała, że nie pojechałem na narty z nią to nie pojedzie ze mną na basen. Nie daje mi się tyle dotykać bo kiedyś, gdy ją całuje, trwa to max 10 sekund bo ona przerywa zaraz. Wiem, że straciła mną zainteresowanie bo kiedyś jak nie panowałem jeszcze nad nerwami to ją popchnąłem z nerwów i się przewróciła, wybaczyła mi po tygodniu. Drugim razem zachowałem się jak gówniarz podczas seksu i chyba też straciła przez to trochę zainteresowania ale to było naprawdę dawno i już nie wracamy do tych tematów. Pytanie do was, co jest nie tak? czy można przywrócić jakoś stracone zainteresowanie? bo z drugiej strony ona pisze do mnie cały czas smsy, dzwoni i jak nie odpisuje to też mi wysyła ponaglenia, chce wyjaśniać wszystkie sytuacje ze mną więc troche tego zainteresowania jej zostało. Teraz pokazuje, że odpuszczam po całej linii pokazuje jej ten brak zainteresowania, odpisuje długo na smsy, nie iniciuje dotyku na spotkaniach, mało ją przytulam, ale to i tak mało pomaga.. Pomóżcie, napewno się lepiej na tym znacie
mam nadzieje, że ktoś dotrwał do końca tych wypocin... 
20
opadła chemia, pokazały sie problemy życia codziennego i ze jednak nie zawsze jest kolorowo. Takie życie. Teraz od Was zależy czy odpowiada Wam taka sytuacja, czy oboje staracie sie ją zmienić, czy to konczycie. Skoro piszesz to Ci zależy wiec spróbuj to zmienić i być spoko partnerem życiowym. Może załapie ze chcesz zmienić coś, jak jest ślepa to powiedz ze Cię wkurwia tak jak jest i nie chcesz tak żyć. Ona przemyśli i zobaczysz po zachowaniu czy budujecie coś dalej czy nie. Chyba ze taka opcja na całe życie Ci odpowiada, ale nie bądź minimalistą.
wez ją olej gościu totalnie i licz na jej poprawę i tak do skutku bo w tej relacji chłodnik jest wskazany. Albo najlepiej zostaw gdzieś pod lasem i ją olej totalnie. Ona i tak wie że do niej zawsze wrócisz. Co z tego że ograniczysz czas pisania sms czy dotyk? skoro i tak notorycznie się z nią spotykasz. Jest z toba bo jest. gdyby znalazl się inny gościu koło niej to ciebie by od razu kopnęła w dupę. Laska robi Ci durne jazdy za byle co, wyzywa od wieśniaków itp gdzie Twoją godność? pizda Ci oczy przysłoniła. męcz się dalej koleżko jak chcesz.
Co Ty mu czlowieku radzisz?! Zeby zostawial dziewczyne pod lasem?!
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Panie najmądrzejszy zaraz po wąchaczu.. Widzę że nie potrafisz używać swojego mózgu skoro we wszystko co jest napisane, ślepo wierzysz. Nic dziwnego. Do szkoły dla dorosłych wez idz lepiej się skieruj. potrafisz rozróżniać fikcje od prawdy? tam to o lesie było pisanie ironicznie a Ty czytasz i odpowiadasz pod wpływem emocji i pózniej zarzucasz mi dawanie durnowatych rad, by kolega zostawił swoją znajomą pod lasem. to raz. dwa. jeżeli nawet by ktoś radził mu to na poważnie, to czy chłopak nie ma swojego rozumu? On jest odpowiedzialny za swoje decyzje i tylko on, to od decyduje. Zaraz tu napomnisz, że to portal gdzie trzeba dawać rady. tak. Ale z tych rad trzeba też przebierać, a nie czytać wszystko i praktykować. BO pózniej wychodzą teoretycy pua którzy nie mają efektów z laskami bo przyczepiły się do jakiejś super reguły od której nie ma wyjątku. zasada jest po to by ją łamać. baudelaire. cO DO tematu jeszcze; myślę, że sam autor świetnie odebrał tekst o lesie, że to przenośnia a nie prawdziwa pomocna rada. A ty były pan moderator czepiasz się mnie o byle co byle tylko się przyczepić i dowalić;) rady trzeba weryfikować, mój drogi, trzeba podważać i pomyśleć o tym na chłodno co napisała druga osoba. gdybym napisał mu - skocz do studni lub do ognia i rozwiąż swoje problemy. to czy miałby to robić? masz 40 lat chyba albo po aaa nawet niechce mi się komentować na te twoje wypociny.myślałem że jesteś ciut mądrzejszy ale przeliczyłem się. tak czy siak.. słabo trollujesz.
Ile mam lat? wystarczająco.
Twój wpis wystarczająco potwierdza, że się nie mylę co do Twojej osoby:)
Widać że nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że po drugiej stronie możesz mieć słabszego od siebie, rozwijającego się nastolatka szukającego porady, bo nie wie jak postąpić. To się nazywa odpowiedzialnością za to, co komuś radzisz.
Sugerowanie mi braku używania mózgu nie skomentuję, bo tym powinien się zająć Adept.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
?? Nie neguje tego, że po drugiej stronie mogę mieć słabszą osobę, osobę rozwijająca się dopiero co i ogólnie w znacznie innym miejscu niż ja,doskonale to rozumiem.. ale... czy serio uważasz, że ktoś byłby tak mądry by zawieść osobę na której mu zależy, do lasu? ( i ją tam zostawić).. czy wtedy takie coś można nazwać odpowiedzialnością? czy wtedy wszystko spada na moją osobę bo ja mu coś takiego internetowo nakazałem? rozumiem że ludzie są łatwowierni ale serio uważasz że gość w ogóle miałby takie JAJA by pojechać z dziewczyną do lasu i ją porzucić by wracała z buta ( czy tam, radz sobie sama )???
na prawdę baudelaire to nasza ostatnia dyskusja bo nie zamierzam więcej z Tobą konwersować z prostego powodu. Między nami jest przepaść intelektualna a ja wole wojować z mocniejszymi od siebie niż ze słabszymi. Można to porównać do walki fizycznej, pokonując słabszych zawodników, nic nie zyskujesz, wykonujesz i powtarzasz tylko to co już wiesz i czego się nauczyłeś do tej pory, natomiast od lepszych, uczysz się.. i to bardzo sporo. Wybacz ale od twojej osoby za wiele to nie wyniosę. Nie wiem jak można być tak łatwowiernym mimo 40 na karku i ślepo ufać w to co anonimowa osoba napisała w sieci. Rada to tylko rada, pamiętaj, że to osoba wykonująca dany czyn jest najbardziej winna i odpowiedzialna w razie W. Żegnam
Tak. Serio uważam, że jak się chce pomagać innym, to winno się brać odpowiedzialność za swoje rady. Ty tego nie robisz- najpierw napisałeś "wywieź do lasu" a potem twierdzisz, że przecież on wcale tego nie musi zrobić.
Wiesz, że są przypadki samobójstw młodych ludzi, bo ktoś ich do tego popchnął dając głupie rady, albo szydząc w internecie? Po tym co piszesz kolejny raz, widzę że jesteś kompletnie nieodpowiedzialnym człowiekiem. To nie są moje domniemania, tylko fakty wynikające w tego co tutaj piszesz. Po dłuższym czasie mojej nieobecności, wracam i co widzę? Moderator szydzi z usera. Później dajesz człowiekowi którego nie znasz, nie wiesz kim jest rady typu "wywieź do lasu" a potem twierdzisz, że przecież nie ma takich naiwnych, żeby wierzyli we wszystko co jest w sieci.
Nie ma praktycznie zdania, żebyś nie zrobił w nim błędu, a jednak twierdzisz że jest między nami przepaść intelektualna:) Powiem Ci że tutaj się z Tobą zgodzę, nie byłbym jednak taki pewny na Twoim miejscu czy jest ona na Twoją korzyść.
Cały czas wtrącasz że mam 40 lat, a sam swój wiek ukrywasz, jakbyś się go wstydził.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że Adept akceptuje to co tutaj robisz i nic z tym nie robi.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzięki panowie za wszystkie odpowiedzi! Tylko chyba ona nie jest do końca taka pewna, że jej nie zostawię bo jej powiedziałem, że jeśli będzie przejawiać takie cechy charakteru złośliwe(w sensie, że będzie mi robiła na złość) to ją zostawię. Wczoraj jej o tym przypomniałem trzeci raz, a ona wyszła z samochodu bo powiedziała, że ona nigdy w życiu mi na złość nie zrobiła a takie rzeczy jej mówię. Czyli według was dobrze, że ten chłodnik stosuje. Chyba muszę jej całkowicie przestać odpisywać na sms. Z tym, że ona taka jest, że wymaga ciągłego kontaktu, chce żebym jej cały czas odp, wysyłał zdjęcia co robię i nie wychodził nigdzie bez niej. Oczywiście ja odpisuje co pół godziny lub czasem dwie, zdjęcia wysyłam jak mnie tylko po poprosi, a bez niej i tak wychodzę tylko ona nie wie, także pantoflem nie jestem. A spotkania ograniczyłem do jednego w tyg. Pozatym zaczęła do mnie mówić, że nie możemy się dogadać, coś jej odpowiedziałem a ona mi na to tak: to może nie rozmawiajmy, zapytałem czy to propozycja ona, że "no" mówię okej zgadzam się na Twoją propozycje i odpaliłem samochód i odwiozłem ją pod dom, stanąłem pod jej domem czekam, aż wysiądzie, a ona nagle chce wyjaśniać wszystko, okej zgodziłem się No i wyjasnilismy ale jej powiedziałem, że jak nie będzie się starać i nie będziemy się dogadywac to ją zostawię. Zapytała czy za tyg przyjadę i się rozeszlismy. Pozatym nie raz ja odwiozłem i widzę, że to działa na nią i widzę, że działają na nią takie niedopowiedzenia, np jak jej o czymś jasno nie napisze, to się ciągle dopytuje. A na spotkaniach jej wgl nie słodzę tylko raczej odpowiadam tak samo jak ona mi.
"Wczoraj jej o tym przypomniałem trzeci raz"
No i właśnie dlatego ona wie, że tego nie zrobisz. Bo tylko gadasz. Facet ostrzeże raz, potem ostrzeżenie zrealizuje.
"ona taka jest, że wymaga ciągłego kontaktu"
Dałeś sobie wejść na głowę, przyzwyczaiłeś ją do tego, to tak masz.
Moim zdaniem tylko wydaje Ci się, że odpuszczasz, a powinieneś być o rząd wielkości bardziej stanowczy. Pojedź gdzieś ze znajomymi na weekend, wyłącz telefon, znajdź sobie inne zajęcia, zamiast udawać, że ją olewasz - zacznij ją olewać.
Wielkie dzięki za rady forumowicze!

Sytuacja z ostatniej chwilii:
Cały dzień odpisywałem jej co półtorej godziny, odpowiadałem na to co mi było wygodnie. Upominala mnie kilka razy, że "nie możemy normalnie popisać bo nie mam czasu dla niej i że na fb siedzę a jej nie odp, że jak zamierzam sobie robić z niej żarty to nie będziemy gadać" ja zszedłem i nie odpisałem, po czym zadzwoniła i to samo powiedziała, a ja ze żartów sobie nie robię i że okej to pa
rozlaczylem się i wysłała mi wiadomość: "Wkurzyles mnie teraz że ja coś do Ciebie mówię a Ty się z tego śmiejesz to naprawdę głupie Twoje zachowanie i jeżeli w końcu nie zrozumiesz tego co ja do Ciebie mówię na ten temat bo gadam o nim na okrągło i to głównie przez to jest najwięcej naszych kłótni bo Ty nie potrafisz tego zrozumieć, mówisz co innego a i tak robisz to samo. Ale nie potrafię zrozumieć że coś jest ważniejsze od mnie jak się kogoś bierze na poważnie to osoba jest ważna cały czas ale o tym chyba nie muszę Ci mówić bo sam dobrze wiesz na ten temat dużo rzeczy, ale jak tak dalej będzie to nie będziemy pisać przykro mi naprawdę"
Może ciężko będzie wam zrozumieć co ona tu napisała, ale proszę o pomoc bo nie wiem czy jej odpisać na to czy po prostu milczeć i olewać. Proszę o radę
Nexer zmien podejscie. W ciagu dnia Ci napisze co i jak i absolutnje nie stosuj glupich porad typu "zostaw ja pod lasem" albo cos w tym stylu.
I przestan pisac te durne wiadomosci caly czas, bo dziekii nim jestes taki sam jak 99 procent populacji .
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ale jak jej to oznajmić że przestaje pisać? Napisałem że takie sprawy wyjaśnia się twarzą w twarz a ona ze nie zamierza czekać tydzień. Czekam na Twoją wypowiedź z niecierpliwością!
Nic jej nie musisz oznajmiać. Musisz się zmienić i to nie dla Niej, tylko dla siebie. Od tego zacznij. To jest długa droga i wieloetapowa a ja wiem, że Ty się przypalasz, chcesz mieć już i teraz, bo jesteś młodzian.
Zastanawiałeś się kiedyś, z jakich powodów inni ludzie oceniają faceta jako fajnego? Jakie cechy ma fajny, ciekawy facet?
Bardzo ważne jest to co robisz w życiu dla siebie i innych i jak się z tym czujesz. Jeśli będziesz siedział całymi wieczorami i np grał w gry, to nawet jak to lubisz, za kilka lat, jak Ci się zmieni optyka, z dużym prawdopodobieństwem stwierdzisz że przepierdziałeś bez sensu kilka lat swojego życia i ten czas będziesz miał zmarnowany.
Kobiety uwielbiają sensownych, konkretnych mężczyzn. Małolaty też. Zastanów się nad tym, kim jesteś, co robisz, kim chcesz być w przyszłości i jak do tego dążysz. Czy masz pasję, która zajmuje Ci dużo czasu i czy się z niej rozwijasz. Wiedz, że z pasji możesz uczynić w przyszłości swój zarobek, będziesz mógł pracować tak, że nie będziesz czuł że pracujesz. To bardzo ważne, żeby lubić to, co się w życiu robi. Wiem, że z Twojej perspektywy sprawa wygląda tak, że masz problem bo ona nie chce Cię np pocałować, albo jest jej nudno. Nie skupiasz się na tym co ważne, tylko na jakichś nieistotnych szczegółach.
Powiem Ci że w Twoim wieku miałem dziewczynę, na której bardzo mi zależało, byliśmy ze sobą wiele lat. I teraz po latach, ona mieszka daleko od Polski, wyszła za mąż, ułożyło jej się życie, mniemam że fajnie, a mnie się ułożyło tutaj- nie wartościując- wcale nie mniej fajne. Kiedy miałem 20 lat rzeczywiście największym moim problemem było przespać się z nią jak najczęściej, mieć kilka złotych na jakąś eskapadę, itd. Wydawało mi się że najważniejsza jest ona i jej, albo nasz świat. Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim radzę Ci przewartościować swoje życie, skupić się na własnym rozwoju, pracy. Po to, żebyś był fajnym, ogarniętym ciekawym człowiekiem. Jak już to osiągniesz we własnym mniemaniu choćby i będą ku temu przesłanki, takie dylematy jak "nudno Twojej pannie" znikną same. Nie będziesz na to zwracał uwagi z kilku powodów. Po pierwsze z ciekawym gościem pannie nigdy nie będzie nudno, po drugie, mając mocne poczucie własnej wartości i tego co robisz oraz kim jesteś, w takiej sytuacji jak ta, wrócisz do swoich spraw, zrobisz coś pożytecznego, fajnego i nie będziesz uzależniał swojego samopoczucia oraz problemów od dziewczyny, żony czy innych ludzi.
Na chwilę obecną, nic jej nie pisz, tylko zadzwoń, umów się, zaproponuj coś fajnego, spędźcie 3 fajne godziny i wróć do swoich spraw. Daj jej zatęsknić. Za kilka dni zrób podobnie. Tylko nie czekaj i nie analizuj przez te dni wolne od niej, tylko działaj w swoim obszarze. Myśl o sobie, edukuj się.
Zauważ że teraz każdy młody pisze sms-y, wiadomości na fejsie i innych portalach. Chcesz być jak wszyscy? Ja nie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzięki wielkie koledzy za wielkie rady,miło posłuchać starszych, doświadczonych.
A jak sobie poradzić z nią kiedy ona mi dogryza i wszystkiego się czepia? Bo ona cały czas mi tak robi a gdy ja się coś czepne to nagle zaczyna się kłótnia, że dogryzac to sobie mogę koledze a nie jej. Zlewac takie kłótnie? Jak reagować jak ona się czepia?
Np. Zadzwoniła, zaczęła się mnie czepiać, trochę z niej podsmiechnąlem (wgl nie chamsko) a ona się rozrlacza (sprawdza czy oddzwonie) nie odzwonilem to oczywiście mi wysyłała wiadomość, że dogryzac mogę koledze (nie dogryzlem nic) też nie odpisuje, to mi wysyła ponaglenia. Widzę, że cały czas szuka i sprawdza czy mi na niej zależy, na każdym kroku. Ja tego nie pokazuje zbyt dużo bo wtedy bym jej się znudził bo już kiedyś okazalem zbyt dużo zainteresowania i wiem jak było. Jak reagować na takie jej zachowania?
I serio chce Ci się przebywać osobą, która czyni Twoje życie gorszym? Po co się tak męczyć?
Na teoretycznym przykładzie, to Ci każdy odpowie "zignoruj". Napisz co konkretnie powiedziała, o co się czepia? Bo może powinieneś powiedzieć coś w stylu "pogadamy jak się uspokoisz" albo po prostu się rozłączyć, albo dać jej się wygadać i zapytać "skończyłaś?".
Zignorowałem to - nie odpisywałem jak wypisywała, odpisałem 3 godziny poźniej zmieniając temat. I rozmawialiśmy jak gdyby nigdy nic, ona już nie wróciła do kłótni. Widzę, że ona ma taki charakter czepialski i lubi chyba być opie*dalana. Bo jak ja się podśmiechuje z tego co ona mi dogryza to mi zaczyna dogryzać jeszcze bardziej, a gdy ją opierdziele to widzę, że jej się to podoba bo odrazu się cieszy - automatycznie (tak jakby z tego, że ją opierdzieliłem).
Druga sprawa ona bez przerwy próbuje sprawdzać czy mi na niej zależy, lubi się rozłączyć (sprawdza czy oddzwonie, mówi, że teraz to ja będę pierwszy pisał bo taką zasadę ma od teraz i czeka czy odpisze, ona nawet sprawdza ile minut temu byłem na fb bo myśli co mogę robić). No i tak właśnie się zastanawiam jak reagować na to dogadywanie mi, czy ją opie*dalać czy podśmiechiwać z tego. Bo pozatym co tutaj wam piszę to jest naprawdę fajną laską. Nie chce jej zostawiać z tego powodu, że boje się, że nie znajdę sobie lepszej. Z tą jest mi zajebiście w łożku(tylko ona traktuje to jak nagrodę dla mnie-próbuje to jakoś przestawić ale nie wiem jak).
A z tym, że faktycznie to taki wiek (20 lat) i się myśli o ruchaniu to racja. Tam wyżej kolega mi doradził, żebym bardziej się skupił na swojej pasji, swoim rozwijaniu i faktycznie teraz bardziej się do pasji zacząłem angażować i mi lepiej, ale jednak taki wiek i nie da się wybić z głowy tych błachych problemów z laską.