Hej,
Ostatnio rozmyślałem jak to jest u Was z odprowadzaniem po randce dziewczyny do domu. Jako, że lubię randkować wieczorami - lepszy klimat, urok nocy - to zastanawiam się jak to jest z tym odprowadzaniem lasek. Jeżeli mieszka na końcu miasta (miasto 500 000+) to wiadomo mając samochód można odwieźć niezależnie czy randka była udana, czy nie.
Ktoś pisał kiedys, że to OBOWIĄZEK FACETA odprowadzić dziewczynę do domu, skoro się z nią umówił i wyciągnął z chaty, to musi zadbać o jej bezpieczeństwo. Zgodzę się z tym, ale serio mam wracać 1-1,5h dłużej do domu dla niej?
1. Odprowadzać tylko jak w miarę blisko chaty?
2. Jeśli randka była udana, to próbować jakoś wchodzić do niej, po upewnieniu się, że jest sama? (muszę z toalety skorzystać, może herbata jeszcze itd.?)
Jeżeli jest to początkowa faza, to jak najbardziej tylko pod autobus/bus.
Takie "zbliżenie się" może być odczytane różnie
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Wiem dlatego mówię, że jak to w miarę blisko i nam po drodze to po prostu blisko jej chaty, rzucić tekst "stąd już sama trafisz" i iść po prostu w swoją stronę? I nie podchodzić blisko do niej i nie próbować wejść do domu.
Jak jest późno i randka była udana to bym odprowadził/odwiózł kobietę. Niby tego kwiatu półświatku, ale sam tez bym chciał żeby ktos moja córkę odprowadził.
Jeżeli jest środek dnia i Ci nie po drodze No to absolutnie nie ma sensu tracić tyle czasu.
Wchodzisz jak ona zaproponuje żebyś wszedł.
Honor by mi nie pozwolił zapytać dziewczynę czy skoro ją odprowadziłem to czy mogę wejść. Nie lubię sie prosić.
Często dziewczyny tez nie chcą być odprowadzane bo czuja sie zobowiązane np do zaproszenia do domu, a tam nawet jakby chciała uprawiać z Tobą seks to może zostawiła niepozmywane gary czy coś równie idiotycznego i sie będzie wstydzić.
Co ma pływać nie utonie.
Tak na przystanku, na ławce w parku albo pod drzewem
Jeśli pojechałeś autem to możesz zawieźć bo masz taka ochotę a nie bo ktoś Ci powie ze tak lepiej. Jeśli spotykasz się z kimś to nie masz obowiązku odwozić do domu. Chyba ze chcesz cisnąć na chatę i dymac. Jeśli to ta randka na godzinkę czasu i zostawiamy w najlepszym momencie to po prostu musisz już gdzieś lecieć. Nie musisz tłumaczyć się gdzie. Nie musisz tłumaczyć się ze jej nie zawiedziesz. Nawet jej JESZCZE nie znasz. Odwiezienie czy odprowadzenie to nie obowiązek. Lepiej tego nie robić. Chyba ze jak już powiedziałem chcesz od razu dymac. Albo dymałeś na tylnym siedzeniu i w ramach podziękowania nie chcesz żeby szła z buta na nocny
Kurde stary, jedyna sensowna odpowiedź. Dzięki wielkie
W dużym mieście wystarczy odprowadzenie na przystanek, a i czasami to nie jest potrzebne - szczególnie jak idziecie w zupełnie inne strony. Nikt nie oczekuje od nikogo, że będzie jechał na drugi koniec miasta.
Tzn. może tak: nie spotkałem się jeszcze z tym, że dziewczę chciało, sugerowało, przebąkiwało albo komentowało fakt, że jej nie odprowadziłem pod dom.