Witam,
zwracam się z pytaniem do Was o pewną sytuację.
Jeśli do Waszej dziewczyny odzywa się dawny kolega, proponuje kawę to jest czym się martwić ? Oczywiście pytała mnie czy mam coś przeciwko, zgodziłem się, bo nie chcę trzymać jej na smyczy. Zastanawiam się co nim kieruje, że jak czasami pisali i dłuższy czas się nie widzieli to chce wyjść na kawę. Koleś ma niby dziewczynę z którą wpadł , ale to i tak dla niektórych nic nie znaczy.
Przywiązywać do tego jakoś szczególnie wagę czy olać i niech idzie ?
To tylko kawa. Nie ma czym się przejmować, Ty też moglbys wtedy gdzieś wyjść np z kumpela na kawę czy z kolegami na piwo i się wyluzowac. Widać po temacie że gdzieś się czai zazdrość o tego dawnego kolegę. Tylko nie poruszaj po wszystkim tego tematu, wtedy będzie wiedzieć że zazdrosny jesteś i będą jazdy.
Skoro tak się boisz, to zawsze możesz zaproponować dziewczynie, że pójdziecie razem na tą kawę
To działa ponieważ, argumentujesz, że chcesz poznać jej znajomych, a w zamian Ty ją poznasz ze swoimi 
Jeśli nic za tym się nie kroi, to powinna się zgodzić, albo przynajmniej zapytać tamtego kolegę, czy może przyjść z chłopakiem, bo ten chce poznać jej znajomych.
Proste i problem z głowy.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Nic się nie martw Kolego!

Jak Cię kocha, to tamten nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Jak nie, to sama odejdzie i masz problem z głowy