Witam, mam 21 lat jestem w związku od 2 lat z dziewczyną rok młodszą ode mnie. Dziewczyna nie robi mi jazd, kompletnie żadnych, stara się , seks jest zajebisty, jestem z niego zadowolony i wiem że w drugą stronę też tak jest, jest to moja 3 dziewczyna a 11 partnerka ja jestem jej drugim chłopakiem i chyba bodajże 4 partnerem albo 3, nie wiem jakoś zbytnio mnie to nie obchodzi. Przechodząc do problemu..
Dziewczyna ma ojczyma i on jest patologiczny... pizga narkotyki, ma znajomych co z pierdla wychodzą po 15 czy 8 latach. za pobicia itd. i wiem że odwiedzają ich dom. Wtedy moja dziewczyna ma z nimi kontakt. Pochodzę z dobrej rodziny, studiuję pracuję jestem szanowany i lubiany ale z taką patologią nigdy nie miałem do czynienia. Jej ojciec był normalny ale od dwóch lat ma ojczyma, bo ojciec się wyprowadził a ona go odwiedza raz na miesiąc. Nie mam powodu na 1 rzut oka, żeby kończyć relację bo nie chcę, ale to mnie od niej tak odrzuca, jeśli sobie pomyślę z kim ona się zadaje nie z jej winy, to czasami nie mam ochoty z nią się spotykać albo nawet porozmawiać... zawsze mam w głowie obraz, jak widzę z jaką hołotą się musi zadawać... Dziewczyna uczy się.. Widzę, że stara się odcinać od tego towarzystwa jak tylko może, ale jest to nieuniknione, mnie odrzuca to towarzystwo i nie wyobrażam sobie jakby nasze rodziny miały się lepiej poznać.. Wiele razy myślałem, żeby ją zostawić i nie mówić ze zostawiam Cię bo masz pojebaną rodzinę, tylko powiedzieć , że nie pasujemy do siebie.Nigdy z taką patologią nie miałem do czynienia, i nie chcę mieć... Wiem też, że jeśli bym ją skrzywdził to musiałbym często sprawdzać czy nikt nie idzie za mną, wiecie o co chodzi. Gdyby pochodziła z "normalnego" domu nie miałbym wachań.. i teraz moi drodzy zostawić ją dla tego , że jej syt. w rodzinie taka jest a nie inna? Jej ojczym zawsze ją bierze jak jeździ do swoich "znajomych" i siedzą gadają.. często mi o tym opowiadają i też mówi ze jej ojczym szuka jej chłopaka na "poziomie" w środ swoich znajomych,,,, niby to wszystko jest śmieszne, ale pomyślcie wtedy jak ja się czuję.. Ostatnio odczuwam do niej taką niechęć, że przez to czasami po 5 dni się nie odzywam bo mnie to tak odrzuca.. co wy na ten temat myślicie?
Jesteś młody, ja bym sobie odpuścił na twoim miejscu.. nigdy nie wiadomo, czy nagle nie zacznie "szaleć" po twoim wpisie można domyślić się że chcesz się "ustatkować" czy to nie oby za wcześnie? Masz 21 lat.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Bacznie obserwuj jak te szemrane kontakty wpływają na nią i jej zachowanie. Piszesz że między wami wszystko w porządku, także nie popadaj w skrajność i nie szukaj dziury w całym na siłę. Ale mimo wszystko, jeśli ona czuje się w tym towarzystwie dobrze, to powinna zapalić się lampka.
Mówiła mi że chce się wyprowadzić jak skończy 4 klase technikum, wtedy chce iść na studia zaoczne i wynająć albo pokój albo mieszkanie ze mną kto wie..
Miał ktoś taką podobną sytuacje jak ona się zakończyła?
Ja miałem kiedyś i dziś dzień jestem oryginal gangster w skrócie OG także nie przesiaduj z nimi za często jeśli dalej chcesz być grzecznym chłopcem. Rodzina i znajomi Twojej dziewczyny to bad boy'e, łotry i dranie które mają szacunek, powodzenie i socjal
PAMIĘTAJ - rodziny się nie wybiera i powinieneś się wstydzić nawet takiego durnego myślenia bo skreślasz ją za coś na co nie miała wpływu. kiedyś możesz żałować zle podjętej decyzji.będzie wtedy za pózno bo zainteresuje się nią czubek który będzie miał niezle nawalone w główce ale nie wypuści jej z rąk
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
bad boy'e, łotry i dranie które mają szacunek, powodzenie i socjal, na chuj mi social jak w wieku 50 lat nie będę miał co do gara włożyć.. powodzenia do 30 roku życia bo potem nie będzie ich stać nawet na alkohol, tak ale nie mają pieniędzy na opłacenie czynszu nie chodzą do pracy ... utrzymują się z rzeczy nielegalnych kwestią czasu jest zamknięcie ich.. Mam latać z mefedronem i sprzedawać? No kurwa serio? Nie miejcie mnie też za pizdę i dobrego chłopca.. ćwicze sporty walki oraz mam parę nielegalnych rzeczy za uszami ale nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym, rozboje na monopolowy itd.
ty to jesteś crazy
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
Dziwne masz te odpowiedzi Rhett Butler. Takie troszke odbiegajace od norm spolecznych