Witam mam pewien problem. Może zacznę od początku. Pochodzę z bogatej rodziny, jestem raczej rozpieszczony, rodzice zawsze dostawali to czego chciałem tak że nie musiałem się prawie o nic starać. Oprócz tego jestem podobno przystojny no i raczej wysoki, regularnie ćwiczę na siłowni i czasami gram w piłkę.
Ostatnio miałem taką sytuacje z koleżanką z którą znam się od roku, jest bardzo atrakcyjna, wielu moich kumpli na nich leci a ogólnie ma sporo adoratorów. Byliśmy w klubie ze znajomymi potańczyliśmy, pobawiliśmy się i następnie zaproponowała żebyśmy pojechali do niej, ja nie piłem za dużo a ona była całkiem wstawiona. Skończyło się tak że zaczęliśmy się całować z jej inicjatywy, oczywiście wszystko dążyło do seksu tylko jest jedno małe ale. Pomimo tego że czułem do niej ogromne pożądanie to przerwałem całą sytuacje. Ona po prostu jest mega ładna ale również strasznie płytka i ma jeszcze siano w głowie. Dużo pije, pali, imprezuje, przeklina itp strasznie mnie to u niej odrzuca i dlatego skończyliśmy na całowaniu i macaniu. Ona wtedy strasznie się wkurzyła i powiedziała mi że nie może mnie rozgryźć, że każdego kogo sobie upatrzyła zawsze miała tylko mnie nie może mieć i ją to strasznie nakręca, potem powiedziała że miała już około 20 facetów i znowu zaczęła się do mnie dobierać. Tym razem jeszcze bardziej mnie odrzuciło to jak 20 letnia kobieta mogła mieć już 20 facetów, znam ją bardzo dobrze wiec raczej nie kłamała ale normalnie byłem w szoku i wyszedłem.
Nie zrozumcie mnie źle nie chce jej oceniać ale dla mnie to trochę patologia. Wiadomo że każdy chce się poznać i wybawić ale dla mnie to przesada. Nie wiem jak ta informacja miała mnie nakłonić do tego żebym ją przeleciał.
Na drugi dzień spotkałem się z kumplem z którym razem byliśmy w klubie no i zaczął wypytywać o to jak było wczorajszej nocy bo widział jak się bawiłem z tą dziewczyną w klubie i że razem wyszliśmy. Ja głupi niestety powiedziałem mu jak było a on stwierdził że jestem: "pojebany bo nie skorzystałem z okazji, każdy na moim miejscu by ją przeleciał" Dodatkowo wszystko się rozeszło i już większość moich kumpli ma mnie za dziwaka bo nie wykorzystałem okazji...
Czy moje podejście jest normalne? Czy w dzisiejszych czasach facet powinien ruchać laskę tylko dlatego że go podniecia pomimo tego ze go w ogóle nie kreci "psychicznie". Czy moje podejscie w którym wole poczekać na dziewczynę z którą połączy mnie coś wiecej niż podniecenie jest staroświeckie i powinien brać co popadnie?
To nie chodzi o to że boje się seksu, miałem wcześniej dziewczynę, wszystko dążyło do tego że się prześpimy, bardzo ją pragnąłem ale nie tylko dlatego że mi sie podobała ale oprócz tego mieliśmy takie jakby połączenie emocjonalne, mogłem z nią o wszystkim porozmawiać i to mnie bardziej jarało niż seksowne ciało ale niestety zanim doszło do seksu dowiedziałem się że jest ktoś jeszcze i to zerwałem. Miałem też inną koleżankę która bardzo mi się podobała i dobrze się z nią dogadywałem, mieliśmy fajną relacje tylko byłem trochę we friendozone i podobało mi się bardziej to że ona jest taka niedostępna i nie taka łatwa jak inne dziewczyny, niestety jak próbowałem się do niej dobrać to stwierdziła że jestem zbyt nachalny.
Nie wiem co we mnie jest ale często właśnie jak jestem na imprezach laski same do mnie zagadują,puszczają oczka, uśmiechają się podchodzą tylko że mnie to nie jara bo ja nie muszę nic robić ale one robią za mnie wszystko, dlatego pomimo dużego powodzenia nie czuje się z tym komfortowo, nie czuje się w ogóle facetem...
Z moją byłą i tą drugą koleżanką było inaczej bo musiałem pogłówkować, pomyśleć jak ją poderwać, była ta niepewność adrenalina a z tymi dziewczynami z imprez wystarczy często że powiem cześć albo nawet nic nie zrobię a one same mnie bajerują i robią wszystko za mnie dosłownie podają mi siebie na tacy, dodatkowo mówią mi jaki to nie jestem pewny siebie a wcale tak nie jest mam masę kompleksów i nie czuje się facetem tylko jak jakaś zabawka dla kobiet. Zazdroszczę wam że możecie sobie po podrywać laski nie ma nic lepszego niż ta zabawa na początku gdy się poznajecie, gdy laska stawia Ci opory, wiele bym dał gdyby dziewczyny częściej mi tak robiły.
Ona wtedy strasznie się wkurzyła i powiedziała mi że nie może mnie rozgryźć, że każdego kogo sobie upatrzyła zawsze miała tylko mnie nie może mieć i ją to strasznie nakręca, potem powiedziała że miała już około 20 facetów i znowu zaczęła się do mnie dobierać.
Ojojoj no niezła sztunia, weź się brachu nie pakuj w to, bo to, że ona ma sianko jeszcze w głowie to jest mało powiedziane. Mogłeś poruchać, nie poruchałeś, zrobiłeś tak jak chciałeś i tyle. Nie widzę w tym niczego dziwnego.
Jesteś zdrowy.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
W dzisiejszym zdemoralizowanym świecie ludzi z zasadami powinno się szanować, najważniejsze to jest się trzymać tego co się uważa za słuszne, nie pasowała Ci panna to jej nie przeleciałeś. Nie widzę tu niczego nienormalnego. Też kiedyś miałem 2 takie okazje, panny z licznikiem grupo ponad 10 partnerów, bzykały się z kim popadnie i szczerze zachowałem się tak jak Ty, jak ma się za chwilę przyjemności złapać jakiegoś syfa to lepiej odpuścić.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Jeśli w głębi czujesz że Twoje podejście co do kobiet jest dobre to jest wszystko dobrze. Jesteś jak najbardziej normalny. większość facetów by wykorzystało taką okazje ale Ty pokazałeś że masz szacunek do siebie i za to duży plus. Nie każdy znalazł kutasa w śmieciach. Według mnie dobrze zrobiłeś. Takie podejście jest dobre
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
Oczywiście że potrafię, skoro uwiodłem Scarlett to potrafię wszystko. Ale dzięki za miłe słówko, przyjmuję gratulacje dumnie jak paw i czekam na uścisk ręki i lajka
V, mam aspirację do tego by wykupić kiedyś całą tą stronę od admina i umieszczę swoje zdjęcie na górze strony, trzeba zastąpić już tą kobietę bo jest już tu za długo, zestarzała się
aaa co do autora to .. nie szukaj aprobaty innych osób bo to nic nie jest warte
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
Takie czasy, że więcej nad sobą zastanawia się ten, kto się szanuje, niż ten kto tego nie robi
Wierz lub nie, ale choćby nie wiem jak się na Ciebie wkurzyła, wyzwała, obraziła i znienawidziła, zawsze będzie na Ciebie patrzeć z szacunkiem i czuła do Ciebie pociąg. Bo w przeciwieństwie do 20 poprzednich i 140 kolejnych, Ciebie nie zdobyła... i to ją kręci
Możesz wyjść z podniesioną głową.
No chyba, że Ci się zmieni i stwierdzisz że wolisz ją przelecieć. Ku temu też masz już zielone światło
raczej nie bo właśnie mam takie podejście że szukam u dziewczyny takiego połączenia dusz, połączenia emocjonalnego nie wiem może to dziwnie brzmi i cipowato ale nie potrafiłbym tak po prostu przelecieć laski której nie znam albo która mi się nie podoba pod względem osobowości jak ta laska z tego tematu.
Zawsze szukam czegoś głębszego jak jakiś romantyk lubie rozmawiać
szukać jakichś punktów wspólnych a przyciągam przez swój status tylko takie którym wystarczy u faceta fajna fura i sportowe ciało.
Rozumiem o czym mówisz, ale takie połączenie dusz o jakim mówisz ciężko zbudować bez dobrego seksu (bo jest to bomba emocjonalna dla kobiety... chyba że będziesz 21 na liście, jak tu, to troszkę mniejsza)
Ba, może się nawet zakochać ta lafirynda
halo kto to mnie tak minusuje? halo!! przyznać się.. przyznać się kto założył multikonta i mnie minuje, śledztwo już trwa to lepiej szybko się przyznajcie to obejdzie się bez konsekwencji
Rhett Butler przejmuje to forum
jeszcze wszystkim was oświecę i udowodnię, że jestem porządnym userem.
mam wiedzę wieloletnią i się z nią z wami podziele!
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
"Na drugi dzień spotkałem się z kumplem z którym razem byliśmy w klubie no i zaczął wypytywać o to jak było wczorajszej nocy bo widział jak się bawiłem z tą dziewczyną w klubie i że razem wyszliśmy. Ja głupi niestety powiedziałem mu jak było a on stwierdził że jestem: "pojebany bo nie skorzystałem z okazji, każdy na moim miejscu by ją przeleciał" Dodatkowo wszystko się rozeszło i już większość moich kumpli ma mnie za dziwaka bo nie wykorzystałem okazji..."
NIGDY ALE TO NIGDY NIE OPOWIADASZ KUMPLOWI O LASKACH...Zrozum, że większość tych nibykumpli tak właśnie robi, tu im powiesz a zaraz każdy wie. Jak już to przyjacielowi...
Też możesz sobie podrywać laski. Lataj po ulicy, centra handlowe itd.
A z Tobą, no cóż, niekażdy leci na rekord i wali co popadnie, więc w zasadzie gratuluję, bo na Twoim miejscu miałbym totalnie w dupie czy jest płytka czy nie tylko jaki ma tyłek. A z tego co piszesz to bardziej ciągnie Cię do potencjalnych partnerek w związku
Wszystko git.