Cześć,
cały dzisiejszy wieczór zastanawiam się nad zachowaniem faceta. Wydaje mi się, że to forum to najlepsze miejsce by dowiedzieć się czy jest sens się w ogóle przejmować. Proszę, napiszcie jak powinnam to odbierać
Spotkałam się dwukrotnie z chłopakiem poznanym na portalu randkowym. Dzień po pierwszej randce przysłał mi smsa z propozycją kolejnej i od razu się zgodziłam. Nie było jakichś fajerwerków, ale wydawało mi się, że jest naprawdę miło, a dodatkowo widziałam, że jest zdenerwowany przy mnie (więc chyba mu się spodobałam).
Na drugiej randce też było ok. Odprowadził mnie do domu i dałam mu buziaka. Potem odezwał się dopiero po 4 dniach (ja przez ten czas milczałam myśląc, że mnie po prostu olał) - napisał mi smsa "co słychać". Odpisałam i zadałam mu pytanie o jedną z rzeczy o których rozmawialiśmy na spotkaniu. Nic nie odpisał, a to było dwa dni temu.
Nie wiem co o tym myśleć. Wydaje mi się, że mu nie zależy i powinnam dać sobie spokój. No i widzę, że znowu jest aktywny na tym portalu randkowym.
(ja mam 26, on 28 lat)
Roochania.
Nikt ci tutaj nie wywróży, chyba ze Tetris bo on podobno ma jakąś magiczną kule
Powodów może być mnóstwo, może jest niezdecydowany i niepewny siebie, jest przekonany ze i tak cie nie zdobędzie wiec po co sie spotykać? Albo naczytał sie, ze jak po dwóch randkach nie pocałował, to juz kaplica i friendzone. A może nie. Może.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Ok, po prostu myślałam, że to prostsze – chce utrzymać ze mną kontakt to się kontaktuje. Jak nie chce to się nie odzywa. i tyle.
Zrozumiałam, nie wywróżycie dlaczego dał mi kosza.
Po prostu chciałam się upewnić, że nie było w tym mojej winy - nikt tutaj nie zaczął zarzucać mi, że "sama mogę do niego napisać/zaproponować spotkanie", bo jak dotąd za każdym razem czekałam na jego ruch.
Dodam tylko, że na drugiej randce to ja byłam bardzo spięta, bo w knajpie do której poszliśmy byli... jego kumple. Dokładnie dwa stoliki dalej.
nie róbcie tego nigdy żadnej dziewczynie.
Równie dobrze to mógł być przypadek że się tam znaleźli, albo chciał kolegom pokazać że wyrwał
"Life starts today, not tomorrow."
chcesz kontaktu, to zadzwoń... jeśli nie będzie mógł odebrać, to oddzwoni. Jeżeli nie oddzwoni tzn. nie chce kontaktu i next.
najważniejsze to nie rozkminiać za dużo ogólnie, bo to jest kosmicznie niezdrowe - a co dopiero na początku znajomości, jeśli dwie strony jeszcze nie zdążyły się wkręcić. Nie pyka? adijos. Nawet jakbyś przypadkiem zrobiła z siebie wariata, to nic się nie zmieni w dotychczasowym życiu.
no, i tak jak septo napisał - jak chcesz kontaktu, zadzwonić można.
Może mu sms nie doszedł, jak się komunikujecie w taki dziecinny sposób to nie ma się co dziwić, że potem gówno z tego wychodzi. Jeśli już to trzeba dzwonić a nie robić podchody smsami i rozkminiać doszedł, nie doszedł, odpisze, nie odpisze.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
A moze gosc zna ta strone i wie jak postepowac☺?
hahaahah zna tą stronę i robi to samo ku*wa co kobiety... Same tak robicie i potem oczekujecie od nas odpowiedzi czego ten gość kurdeee nie odpisuje.. Ciągnie swój do swego!
Swoją drogą dokładnie dziś 18.01 mam pierwszą randkę z dziewczyną która sama mnie zaprosiła na gorącą czekoladę. Mam właśnie pytanie czy mam płacić za siebie? Tak odnośnie tego tematu widzę że wolicie kobietki same gonić za mężczyzną a ja mam nawet taką okazję już od pierwszego spotkania więc pytam.
Oczywiście daj jej zapłacić
Gdzie idziesz do corner cup?
Umówiłem się w danym miejscu ( oczywiście sam ustaliłem miejsce spotkania ławeczka) i zabiorę ją do kawiarni, ale kurde serio głupio mi tak ją naciągać na kasę... Napisała " ok, zapraszam Cię na gorącą czekoladę", nawet napisała dzisiaj o 11:30 wiadomość mam nadzieję że nie zamierzasz mnie wystawić... jeśli tak to lepiej napisz mi to teraz ". Naprawdę głupio mi bo ona się zachowuje tak jakoś dziwnie.... Mogę dać jej zapłacić za nas obu, ale czy mi wypada... Sorry Guest. Wiem że nie tego dotyczy temat, ale odnośnie tego gonienia za króliczkiem w tym temacie mi się przypomniało...