Witam wszystkich. Do napisania tematu skłonił mnie inny temat "Czy ktos z was sie hajtnal dzieki podrywaj org?" U mnie to się zbliża nieubłaganie . Jestem z kobietą 7 lat,a jesteśmy sobie znani od 23 lat. Nigdy nie spalem, ani nie calowalem się z inną kobietą i Kurwa żałuję , jestem sfrustrowany wkurwiony i na dodatek klamka zapadla i nie ma odwrotu. Nie idźcie ta droga. Pozdrawiam normalnych.
Przegraniec.
Tak mnie zaskoczyłeś tym wpisem że się aż zalogowałem
No więc tak, czy Ty kolego wiesz co Ty robisz? Decydujesz o swoim życiu czy tylko obserwujesz?
Z tego co piszesz wynika że bedziecie się męczyć oboje a nie że była to świadoma decyzja którą podjeliście...
Niestety, presja spoleczna mnie stlumila ogromnie już 3 lata temu mówilem, że jej nie kocham, a mimo to za niecałe dwa lata ślub. A najsmutniejsze jest to, że pół życia poswiecilem by zdobyć ta dziewczynę by na końcu drogi dowiedzieć się by nie było warto. Sorry za wylewanie się jak pizda, ale nie mam już siły tłumic tego w sobie. Nigdy o tym nikomu nie mówiłem. To, że jest to mój błąd to oczywiste w 100% . Pragnę innych ostrzec.
Kurwa chłopie co ty pierdolisz przed czym chcesz kogoś ostrzec, przed głupotą ze nie probowaleś innych lasek? Ten kto ma rozum zanim sie hajtnie poprubuje pare lasek by w koncu wybrac ta ktorej chce.Inna grupa znow nie bedzie chciec sie hajtnac bo nie potrzebuje tego by byc szczęśliwym.A ty?
Masz dwie tabletki do wyboru. Jedna równa sie ciągłej, świadomej wegetacji do końca życia, druga to ogromne zmiany, ryzyko i opuszczenie ciepłego domku. Pytanie czy masz jeszcze jaja wybrać tą drugą?
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Po co piszesz o czymś oczywistym ? Moja głupota polega na tym, że sam sobie wykopalem dół i tu masz racje, że świadomie.Dalsze twoje wywody są bez sensu.Nie porzuce rodziny, przyjaciół i wszystkiego co mam. Za późno. Życzę powodzenia.Salut nie wpierdolcie się jak ja.
Ja nie rozumiem jednego: czemu mówisz w czasie przeszłym dokonanym? Ja wjebałem się... Ja wykopałem sobie dół i sam do niego wlazłem itd.
Jak jesteś świadom tego, że coś jest w tej relacji nie halo, brakuje Ci czegoś w życiu to czemu teraz, dziś jak piszę tego posta, nie możesz z tej relacji wyjść? Masz jakieś zobowiązania typu kredyt czy dziecko z tą laską (choć na upartego to też nie jest wytłumaczeniem) czy tylko boisz się dokonać jakiejkolwiek zmiany bo jak sam mówisz-to wszystko co masz?
Po prostu nie rozumiem, czemu mówisz o tym w sposób taki jakby klamka zapadła, kiedy jeszcze możesz coś zmienić...
edit:
Znamienne jest dla mnie jedno: we wrześniu 2013 roku napisałeś tutaj z niemal takim samym problemem który dotyczył tej samej dziewczyny. Tylko wtedy pytałeś "jak naprawić relację". I co, jest przełom 2016 i 2017 roku, stare problemy tylko widzę Cię frustrują. Naprawiłeś cokolwiek, czy może z biegiem lat jest już tylko gorzej?
I w takich sytuacjach cieszę się, że nie jestem w zadnym stałym, poważnym związku. Ogolnie rzecz ujmując to tak trochę słabo, że nie próbowałeś innych kobiet, ale znam pary które tak jak w Twoim przypadku są ze sobą od początku, są dla siebie tymi "pierwszymi" a mimo to po ślubie zdają się robić wrażenie szczęśliwych. Kwestia teraz tego czy Ty jesteś szczęśliwy, bo 7 lat to jednak sporo czasu i po ewentualnym rozstaniu ciężko Ci może być się ogarnąć, ale warto próbować jeśli dzięki temu możesz poczuć się szczęśliwszy. Do niczego Cię nie namawiam, bo mimo wszystko to tę decyzję musisz podjąć sam. Powodzenia życzę i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Czy kiedykolwiek w swoim życiu zrobiłeś coś, co było bardzo szalone, i nie odpowoedzialne? Coś po czym mogłeś powiedzieć, stracę wszystko ale będe szczęśliwy? Zrobiłeś coś tylko I wyłącznie dla siebie I z twojej inicjatywy? Czy twoim zdaniem jest sens wiązać się z kimś na następne lata wiedząc, że ją I ciebie będzie to męczyć? Pomyśl bo 2 lata to dużo czasu, po pierwsze jeśli ona też Cię nie kocha to porozmawiaj z nią, czy ona widzi w tym sens. Pozdro I powodzenia
Mowi, że kocha. Więc w sumie nie wiem i nie za bardzo mnie to interesuje. Młody może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale całe moje życie od poczęcia jest szalone i nieodpowordzialne. Zdziwilbys się. Całe życie jestem zbuntowanym skurwolem którego i tak kochaja.
przeczytałem twój pierwszy "akapit" dalej już nie, czytaj ze zrozumieniem
Bardzo możliwe, że tak będzie nie wykluczam tego Raul
@up forum znam od 2008
Ale ja nie oczekuję pomocy, nie wysilaj się
Co do presji społecznej, to racja i się z tym zgadzam, ja przez środowisko i wywodzącą się presje, skupiłem się tylko na dziewczynach i seksie, do którego i tak nie doszło. Powodem było to, że przejmowałem się ludźmi i należałem do środowiska, które mi wmawiało swoje błędne przekonania. Chodź dalej we mnie drzemie ta iskra życia przy realizacji celów, więc to była nierówna walka, która dalej trwała i trwa gdzieś w sobie.
Mamy dzisiaj duże ataki presji społecznej, z zewnątrz nas niszczą inni ludzie, trzeba pielęgnować tarczę, aby się przed tym bronić.
Twoja decyzja, masz zawsze wybór, i NIE, wcale nie jestem chuj wie kim, także tez nie chce Ci radzić nie wiem czego, bo nie o tutaj chodzi.
Ale zawsze masz wybór. Znam kobiete, która w wieku 20 lat wyszla za mąż, w wieku 23 się rozwiodła i wpadła w finansowy dolek. Po czym się odbiła i jest jedną z lepszych businesswoomen w Polsce. Ona miala wybór, zarówno jak i Ty.
I co , zamierasz tak się użalać i być bohaterem swojego własnego dramaciku, czy wziąć zakasać rękawy i coś z tym robić, nawet podjąć jakieś drastyczne środki?
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Przecież to jest jakiś trolling !! Gdzie tu jest logika?
Pewnie jeszcze masz pannę co ruchała się z kilkoma facetami przed Tobą, tak?
Facet ma 2 lata do ślubu, nie ma dzieci i wylewa żale, że sobie życie zmarnował przy kobiecie z którą NIC go nie łączy?! DOBRY ŻART
Ja mam 30 lat i nie planuję póki co ślubu i jestem mega szczęśliwy tym faktem jak i moi kumple w podobnym wieku tak, że weź się w garść i podejmij kroki jakie uważasz, że będą najlepsze dla Ciebie. Myślę, że każdy członek Twojej rodziny by Ci powiedział to samo, jeśli nie jesteś z nią szczęśliwy to lepiej się rozstać dzień przed ślubem niż dzień za późno!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Dobry dowcip, uśmiałem się.
Przypomina mi się kawałek z Louisa CK:
- Nieszczęśliwy facet po ślubie uważa, że klamka zapadła, Myśli "już nie mogę od niej odejść". Potem pojawia się dziecko i druga myśl - "cholera, mogłem od niej odejść!".
Nigdy nie jest za późno, żeby zmienić cokolwiek. Kwestia "za" i "przeciw" oraz tego czy ktoś woli babrać się w czymś dobrze znanym czy poszukać nieznanego (być może lepszego).
A wiesz dlaczego ja jestem szczęśliwy w związku bo się nie słuchałem mamusi ani rodzinki tylko miałem jaja robić to na co mam ochote.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Jak dla mnie chłopcze to Ty nie masz jajec. Wkurwia mnie takie pieprzenie że klamka zapadła. Jesteś po prostu cipą która nie ma odwagi odejść. Nie wiem przed czym Ty chcesz ostrzegać?
Podejdź do mnie, kucnij, rozepnij rozporek i mi je wyliz. Szybko zmienisz zdanie
Pedał jesteś? ☺
Chłopie a czym ty sie przejmujesz??
Raka masz??
Pewno z czasem weźmiesz rozwód i wrócisz do punktu wyjścia. Stracisz trochę czasu i innym krwi napsujesz. Może zmądrzejesz szybciej. Tylko żebyś dzieciaka nie zrobił;)
to po huj wgl ma brać ślub z myślą że weźmie rozwód ? no ja pierdole... zero szacunku do samego siebie... masz dwa lata to się zastanów dobrze,
tłumaczcie się dalej co mnie obchodzi zdanie innych ludzi, ale skoro ja sam nie szanuje takich osób to kim jestem??
Was popierdolilo do reszty panowie. Mam spiedrolic od wszystkiego i zacząć wszystko od zera? Co ze wszystkimi . Jak można myśleć tak egoistycznie. Pierdolisz że nie mam Jaj? Może ty ich nie Masz pierniku skoro spierdalasz z każdej relacji i szukasz nowej dupy do poruchania. Mrsnoofie ty tutaj jesteś chyba tylko po to żeby ludziom dopierdalac i to Tak książkowo. No wiesz bez żadnego pokrycia. przeanalizuj swoje posty. Chciałeś zostać nauczycielem Ale Ci chyba coś nie poszło i tutaj próbujesz się spełnić .
Kurwa jaki wysyp nauczycieli się tu zrobił ja jebie . Kiedyś tego nie było. Przestańcie powtarzać te same regulki. Tlumaczycie coś oczywistego . To wszystko jest przecież na stronie, blogach. We łbach wam się popierdolilo, macie cos swojego ? Czy tylko kutasa którego znaleźliście na śmieciach i wkladacie w byle co?
Czemu takie banalne wnioski ? Po jednym zdaniu ? No proszę Cię. Tyle wystaczy żeby wyprowadzić Cię z równowagi? Wejdź na swoje konto i popraw wiek, proszę Cię po raz drugi.
Korci by zadać to pytanie. Badałeś się pod kątem schizofrenii?
I po co tu piszes?.Powiedz mi tak serio.Co ci to da?.Sam wiesz ze z ta swoja luba tyle nie jestes co piszesz co niby sie masz hajtać za 2 lata.Po co to wszystko odpowiedz mi kolego?
@martini324
Wrzucając temat poniekąd w mniejszym lub większym stopniu, chcąc lub też nie, oczekujesz opinii albo ewentualnych rad odnośnie sytuacji jaką nam tu przedstawiłeś. Osobistości z tej strony, osoby mające spore doświadczenie owe porady i opinie wystawiają, dzielą się przeżyciami z nadzieją, że ich błędy będą czymś na czym inni, mniej doświadczenie gracze będą się uczyć. Natomiast Ty wywijasz mózgiem i nie słuchasz...
Skoro wiesz lepiej i nie chcesz brać sobie do serca rad tych, którzy cos w życiu przeżyli i CHCĄ pomagać to nie zakładaj tematów i nie zaśmiecaj portalu.
Pozdrawiam.
Oczywiśćie masz rację, dlatego ja też się udzielam.
łapka w góre
Ty, jak masz takie jaja to weź swojej narzeczonej powiedz to co nam:
"Moja głupota polega na tym, że sam sobie wykopalem dół (...) nie wpierdolcie się jak ja."
Zadziała szybko, a i jeszcze wpadniesz tu na forum jak ją odzyskać.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij