Nie wiem nawet od czego zacząć ale abyście w pełni zrozumieli mój problem zacznę od początku aby wam pokazać obraz tego wszystkiego co mnie zastanawia.
Ona Młoda,lat 18,w związku z chlopakiem do którego wróciła po przerwie.Znamy się od jakiś 2lat.Poznalismy się u mnie w pracy i od razu złapaliśmy dobry kontakt,eskalacja,przytulanie bez calowania seksu.Dodalbym wręcz platoniczna miłość ale tylko w moim wyobrażeniu.Okazalo się że poznała gościa w swoim wieku z którym była kilka miesięcy i zerwała,aby ponownie się z nim zejść.
Próbowałem ją całować kilka razy.Odpowiedz zwrotna była jednoznaczna "to wszystko zepsuje,niech zostanie tak jak jest.. "
Pomyślałem i w sumie dalej tak myślę że..."Welcome in FRIENDZONE"
Mimo że odszedłem z tamtej pracy dalej się widzimy,spotykamy się od czasu do czasu,ona opowiada mi o swoim chłopaku że się z nim kłóci,bla bla...Tamponik emocjonalny jak znalazl ale hola hola nie daje się.
Czasami rzuca tekstami "Jakbyś był że mną to byś nie wytrzymał...".Pokazuje siebie w złym świetle abym wybił sobie z głowy związek z nią bo i tak mnie nie pociagasz KOLEGO.
Jest młodą ale mądra i inteligentną kobietą,rysy jej twarzy,figura i sposób ubierania tworzą w mojej głowie małe wizję związku z nią.Mysle że podświadomie dlatego się z nią widuje.
Nie wiem jak to ugryźć,na co czekać,co zrobić,mam w głowie taki mindfuck totalny rozpierdol.
Po wielu przelotnych relacjach,setkach randek pragnę znaleźć kogoś na dłużej co jest nie lada wyzwaniem.
Po prostu kobieta ma Cię w garści, a Ty albo jesteś ślepy, albo nie chcesz tego dostrzec wymyślając w głowie różne scenariusze i analizując każde zachowanie. Korzyści z tej sytuacji czerpie tylko jedna strona. To ona ma jaja w tej relacji i dyma Cię nimi jak chce, a Ty podskakujesz z radości myśląc, że się nie dajesz.
Poczytaj podstawy.
Czy jest opcja coś z tego ugrać,czy raz na zawsze pogodzić się z tym że relacje między nami pozostaną tylko na stopniu Kolega-Kolezanka.
Tworzenie seksualności,dotyk,rozmowa na zboczone tematy,czułość czyli mieszanka tych uczuć które jej dawałem mogę krótko powiedzieć "Nothing works"
"Po wielu przelotnych relacjach,setkach randek pragnę znaleźć kogoś na dłużej co jest nie lada wyzwaniem."
Jest taki paradoks, że do póki masz wyjebane, to laski same pchają ci się na kolana i wiele z nich liczy na głębsze relacje, ale jak tylko pewnego dnia stajesz przed lustrem i stwierdzasz "dobra, koniec tego, chcę się związać na dłużej, szukam czegoś poważnego" i twoje źrenice wyglądają tak -
, to nagle wszystko zaczyna się sypać, a laski pchają cię do szuflady friendzone. Konsekwencja w działaniu jest ważna, czy szukasz sobie związku, czy przygodnego seksu, musisz mieć dystans i zachować spokój. Bo jak wieczorem zaczynasz sobie snuć jakieś piękne wizje z panną z którą niewiele się dzieje, to co tu dużo mówić, zakładasz w Boże Narodzenie taki oto temat na forum.
Jak chcesz lekarstwa to poznaj ładniejszą, to zwykle działa jak paracetamol.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Nie, wcale nie jesteś we friendzone, ha ha
a mówią, że to kobiety są mistrzyniami w okłamywaniu samych siebie. Lepiej rozejrzyj się za inną. Ale taką co nie ma chłopaka.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Olej ją, zadziała, gwarantuje.
nie lubię Fanty, wolę pepsi. Jak chcę pepsi, a proponują mi Fantę, to odmawiam i szukam "Biedronki" A "Biedronek" ci u nas dostatek.
Ty natomiast cały czas zadowalasz się Fantą, mając nadzieję, że zamieni się w Pepsi. No, k..., nie zamieni się! Ale sprzedawca fanty jest zadowolony, bo sprzedaje z powodzenie towar. Wiec zacznij odmawiać Fanty, wtedy sprzedawca być może zastanowi się nad poszerzeniem asortymentu o Pepsi. A jak nie, to trudno...
I tu pojawiają się JAJA!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"