Siemanko. Otóż przez 2,5 roku byłem sam i jakoś nie szukałem specjalnie kobiety, bo wolałem skupić się na sobie (nauka, rozwój itd). I chyba wyszedłem z wprawy.
Sytuacja wygląda następująco. Byliśmy przez jakieś półtora roku friendami. Nie friendzone bo nie zabiegałem tylko po prostu się lubiliśmy. Potem był pół roku przerwy i ona się odezwała. Wszystko fajnie. Jak mnie po tym czasie zobaczyła to następnego dnia mnie zaprosiła na studniówkę. Zgodziłem się. Jednak miał to być przyjacielski wypad. Ona zaczęła do mnie pisać tak miło, ogółem przymilać się (dodam, że od 3 miesięcy jest wolna). Jakieś serduszka, zdrabnianie imienia. Wcześniej tak nie pisała. Ja specjalnie nie reagowałem, nawet trochę ignorowałem. Zaczęła też pisać wieczorami w stylu 'a na dobranoc Cię jeszcze trochę pomęczę'. Zaprosiła mnie ostatnio na koncert na co odparłem, że możemy też zamiast koncertu posiedzieć sobie razem u mnie. Odpisała, że się zgadza. Parę razy się w między czasie widzieliśmy, ale nie widziałem oznak jakiegoś większego zainteresowania. Starałem się eskalować dotyk, typu, że dotknę ją za barki i powiem coś na ucho. Wziąłem jej ręce i mówiłem, że ma zadbane dłonie. Powiedziałem ze dwa razy jakiś mniej oklepany komplement, że ładnie wygląda na dworze. Troche ostatnim razem byłem zbyt nachalny i powiedziała, że nie szuka chłopaka. Ja odparłem, że mi też jeszcze żadna dziewczyna nie wpadła w oko. Ogółem taka krótka wymiana zdań. Wcześniej troche kokieterii. W sumie nic się nie stało, ale teraz jak? Czekać na jej inicjatywę? Odczekać te 3 dni i napisać? Co zrobiłem źle? Z góry dzięki.
Może mnie koledzy sprostują, ale jak dla mnie nic nie zrobiłeś źle
Po prostu działaj jak do tej pory.
A czego Ty od niej chcesz?
Na moje oko to ona wykazuje zainteresowanie Tobą ale wyczuwa teren.
Kolega wyżej dobrze napisał. Dodam tylko że jeśli chcesz z nią coś więcej to odważniej działaj (więcej dotyku, rozmów z podtekstami) i dąż do KC!
Ktoś tu kiedyś dobrze napisał. Po próbie lub próbach KC będziesz wiedział czego chce
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
"powiedziała, że nie szuka chłopaka"
"powiedziała, że nie pójdzie ze mną tej nocy do łóżka"
Dokładnie to samo. Jeżeli mówi takie rzeczy, to znaczy, że przynajmniej jej ta myśl przez głowę przeszła. Mówisz "ok" i dalej robisz swoje. Eskaluj. Wygląda na to, że idzie w dobrym kierunku, ale oczywiście to może się posypać w dowolnym momencie. Dlatego też standardowa rada: niech to nie będzie Twoja jedyna opcja. Poznawaj inne, flirtuj, umawiaj się.
Ok dzięki za odpowiedzi.
Do tej pory sie nie odzywa. Czekać na jej ruch prawda?
Nie czekać, jak na zbawienie tylko zająć się sobą i życiem. Napisze to dobrze, nie napisze jeszcze lepiej. Ale czekać to najgorsze, bo wtedy się wkręcasz i cały czas o niej myślisz.