Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak to rozegrać ? Iść w to ? Bawi się ?

31 posts / 0 new
Ostatni
wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1
Jak to rozegrać ? Iść w to ? Bawi się ?

Siemanko !

Do rzeczy.

Dane :

Ja 24 lata, ona 23. Poznaliśmy się 3 lata temu. Rok temu (prawie) miała problemy z chłopakiem (frajer total, pozwalal ją obrażać innym, podcinal skrzydła), a ja z byłą wtedy dziewczyną.

Spotkaliśmy się, zwiezylismy (zaznaczyłem od razu, że nie jestem żadnym przyjacielem i nim nie będę).

Po paru dniach powiedziała mi, że jej się podobam i gdyby nie to, że jest w związku to byłbym na tzw celowniku. Odwzajemnilem to bo generalnie mi się podoba, bo dziewczyna ładna, wysportowana. Niestety postanowiła walczyć o boya (jest z tych co to wolą naprawiać niż wyrzucać).

No ale mi zaczęło zależeć i na przestrzeni 2-3 miesięcy sfrajerzylem się totalnie bo robiłem jej jazdy chociazby za brak odp.(ale skoro pisze że o mnie mysli...to mialem prawo)

Ale ona tez nie była bez winy. Obiecanki bez pokrycia w koncu moga zirytowac. Tak mijały miesiące, kontakt raczej taki chłodny. A to pisała, że zadzwoni wieczorem, a wielokrotnie okazywala się to sciema więc uznałem, że to brak szacunku i zakończyłem kontakt.

Później coś nas przyciagnelo i jakoś znów gadka szmatka. Takie chłodne pierdy "co tam" i tyle.

Mijały tygodnie i jakoś wkrecilem sobie ją w głowę. Wiedzialem, że juz nie jest z tamtym więc why not? Przeprowadzilem się w dodatku blizej jej miasta.

Próbuje. Napisałem, pogadalismy, powiedziala, że wpadnie do mnie i przenocuje. Myślę ok fajnie. No i ten przyjazd trochę odwlekł się w czasie gdyż znalazła pracę w sklepie, a tam wiadomo jak jest. Po którejś rozmowie wyznała mi, że ... ma nowego faceta. Jest super, cudowny, 29 lat, żołnierz, trenuje, och i ach. Delikatnie niedowierzalem bo jak(?) Na noc przyjedzie do mnie mając faceta? No ale nic. Minął miesiąc niecały napisałem do niej prośbe, by napisala mi dietę sportową pod siłownie.

Tak wyszło, że zaczęliśmy gadać. Poplakala mi się w słuchawkę, jakieś tam problemy z mamą(czepia się), z kasą (w lodowce tylko ser i pomidor) i ... chlopakiem nie wspiera itd. Nie bawilem się w żadnego doradcę. Pozyczylem jej trzy stowki mimo, ze sam gowno mam, podpytalem o faceta, wyznala mi że myśli nad rozstaniem. Przyjedzie do mnie w nast tygodniu, byc może jako singielka. Jedyne co powiedzialem to "skup się na sobie i podejmij taką decyzję by była dla ciebie jak najlepsza" . Pozniej jeszcze trochę pisaliśmy.

Dowiedziałem się, że " nie jestem jej obojętny", że żałuje że tak się zachowywała, że nie mowila co leży jej na sercu, że chce mi cos powiedzieć ale to na spotkaniu, bo ciężko tak pisać. Po kilku dniach znow odczuwam lekki chłodek. Napisala mi żebym nie myslal o tym wszystkim, bo mam tendencję do pesymizmu i żebym skupił się na życiu.

Historia zatacza koło, nauczony doswiadczeniami nie robie spamu, a jak cos napisze to na insta gdzie można wycofac wysłana wiadomość. Napisala mi, że poprzez pisanie jestem inny i mnie nie cierpi za to podczas rozmowy jestem "ten ja" .

Serio mi zależy na niej.Moj plan byl taki. Spotkać się. Wysłuchać ją i po prostu powiedziec co myślę, tzn że moglibyśmy spróbować. (...)

Szukane:

Szukam rozumu, odpowiedzi na pytania...

Ciężkie to.

Przepraszam za długość mojego wywodu i dziękuję za wszystkie chłodne spojrzenia.

ps wiem, że na spotkaniu powie mi o tym braku obojętności co do mojej osoby skoro juz pisała że żałuję ze nic wtedy nam nie wyszło.

David Durden
Portret użytkownika David Durden
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2015-06-15
Punkty pomocy: 622

Jesteś obok przez cały czas. Tzw opcja rezerwowa, to ze ci zależy to jej nie interesuje i jest to twój problem btw bo podejrzewam, ze boisz sie zagrać odważniej. Póki co panna ci sie wypłakuje w słuchawkę jak najlepszemu przyjacielowi i nawija makaron na uszy. Twój plan jest do niczego, nic nie załatwisz rozmową. "Powinnismy spróbować" - to tak nie działa. Żałuje czy nie, trudno, ja bym ją olał, bo szkoda czasu na niezdecydowane laski. A jak juz przyjedzie przenocować, to dużo więcej ugrasz, jak sie z nią prześpisz niż jak będziesz chciał poważnie rozmawiać.

No i nie masz innych opcji, ta pani ma cie na talerzu.

-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Rozmowa telefoniczna i wgl blizszy kontakt, o ile tak można nazywac rozmowe przez telefon była pierwsza od lutego czyli to nie jest tak, że jestem gąbką na jej łzy. Swego czasu pytalem co u niej to zdradzila, że ma problemy ale rozmawia z przyjacielem.

Dzięki za odpowiedz

Dziś spytalem ją czy wie juz kiedy mniej więcej może wpasc bo musze plan tygodnia sobie zrobic, taka organizacja a ona, że jej chloptas ma urodziny i dziś go nie będzie pytala czy może jechać Laughing out loud

i tu tylko czekam, aż mi napisze "wiesz nie mogę(...) " i inne pierdo lamento. Znów zerwe kontakt bo to trochę toksyk będzie no sorry będę jak stary miś odstswiony na półkę, który ma nadzieję aż pańcia wyciagnie mnie do zabawy. Robię(staram) inne rzeczy niz poprzednio ale widzę po jej zachowaniu, że ten typ tak ma

Co do rozmowy to miała to być raczej rozmowa w tonie męskim a nie żadne miauczenie. Co znaczy, zagrac odwazniej wg Ciebie ?

Po prostu sporo od siebie mieszkaliśmy nie bylo jak to tego rozegrać.

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

Fajnie ma laska.

Po którejś rozmowie wyznała mi, że ... ma nowego faceta. Jest super, cudowny, 29 lat, żołnierz, trenuje, och i ach. Delikatnie niedowierzalem bo jak(?) Na noc przyjedzie do mnie mając faceta? No ale nic. Minął miesiąc niecały napisałem do niej prośbe, by napisala mi dietę sportową pod siłownie.

Tak wyszło, że zaczęliśmy gadać. Poplakala mi się w słuchawkę, jakieś tam problemy z mamą(czepia się), z kasą (w lodowce tylko ser i pomidor) i ... chlopakiem nie wspiera itd. Nie bawilem się w żadnego doradcę. Pozyczylem jej trzy stowki mimo, ze sam gowno mam, podpytalem o faceta, wyznala mi że myśli nad rozstaniem.

Dwóch księciów.

  1. Cudowny żołnierz do ruchania.
  2. Frajerski piesek do żalenia się i pożyczania kasy.

Zagadka, który książę ma lepiej.

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Tak jak juz napisałem ten frajerski piesek jest raz na rok więc nie bardzo raczej a kase pożyczyłem bo sorry trzeba byc człowiekiem i jesli kolezanka nie ma na jedzenie to daje. Tak, innej tez bym pożyczył ba! Niedawno to zrobilem. Nie, nie jestem Provident. Pożyczam tylko zaufanym ludziom ponadto ja jestem swiadom niektórych mechanizmów w tej relacji gdyż można uznać, że juz to przerabiałem, więc jest łatwiej ale nie będzie tak, że będę czekal latał czy cos w tym stylu bo najzwyczajniej w swiecie to nie dziala

Łysiejący grubas
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 413

wind92,
ty łykasz wszystko, co usłyszysz od niej. Nie słuchaj smutów, patrz na jej zaangażowanie. Tobie pierdoli "Nie jesteś jej obojętny", a ze swymi boyami SIĘ pierdoli. Ogarniasz różnicę?

jest raz na rok
Jesteś wtedy, gdy pani zagwiżdże. Trochę pogadasz, popiszesz, i robi ci siekę z mózgu.

jesli kolezanka nie ma na jedzenie to daje
Czy możesz mi logicznie wytłumaczyć?
Koleżanka umiera z głodu.
Nie da jej jedzenia rodzina.
Nie da jej jedzenia chłopak.
Jedynym ratunkiem jest wzdychacz z innego miasta.
Czy ona mieszka w Korea Pn?

Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Masz rację kolego

Doszedlem do tego sam, bo to co piszesz to logika ale chyba potrzebowalem "jakiegos " utwierdzenia (?)

ch. wie

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

@wind92 na forum od prawie roku, a nie widzisz, że takich tematów było już pełno. Jesteś jej koleżanką i dopóki nie zaczniesz grać by wygrać, to nią pozostaniesz. Bo na razie to grasz, żeby nie przegrać (i przegrywasz).

Idealizujesz ją, na pewno masz syndrom jedynej - no bo przyznaj, z iloma innymi dziewczynami się spotykałeś przez ten czas (nie mówię nawet o sypianiu!)? Tymczasem ona zalicza kolejnych facetów, a Ty tylko o nich wysłuchujesz. To raz.

Dwa - słuchaj jej zachowań, a nie słów. Słowa są nieistotne, istotne jest to co robi. A robi tyle, że Cię olewa po całości i przydajesz się jej tylko jak czegoś potrzebuje (kasy, ramienia do wypłakania, koleżanki do pogadania).

Trzy - przestań marzyć, że możesz przeprowadzić jakąś rozmowę "w stylu męskim". Liczą się tylko i wyłącznie działania. Nic innego. Zaproś ją do siebie na noc, uprawiajcie dziki seks przez pół nocy, przez drugie pół śpijcie wtuleni w siebie, rano zrób jej śniadanie i może wtedy przestanie patrzeć na Ciebie jak na bezpłciowy automat do pożyczek i zwierzeń.

Może.

Ps. Jeżeli wszyscy faceci w jej życiu to olewający ją badboy'e to znaczy, że taki jest jej typ. I tak, to jej wina. To, że oni są grzeczni a zło z nich wychodzi później jest tak samo wiarygodne jak "mam strasznego pecha do facetów, bo co nie pójdę w weekend do klubu to rano budzę się z jakimś gościem, który potem nigdy nie dzwoni".

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Nie nie mam sundromu jednej. Bylem z 4 dziewczynami w tym z mężatka (eiem glupi kutas ze mnie, ale to sie nie powtórzy) Mówiąc o 4 dziewczynach nie mam na mysli zwiazkow. Nie idealizuje, wręcz odwrotnie. Przeraza mnie czasem jej zachowanie. To po prostu wkrętka w łeb. To, że myślę, to ze cos chce od niej to jest spowodowane moim glupim mysleniem. Gdy zmienię sposob myślenia to wszystko jest ok. Spokojnie nie usycham jak liść.

dwa - racja

trzy - będzie ciezko bo to dosc mocna katoliczka i nie wiem jak to będzie, z drugiej strony katoliczka nie chce przyjść do kolegi na noc.

Wiesz bede trzymal morde zamknieta, zobaczę tylko co ona mi powie i nawet jesli cos powie (wiadomo) to nie bede się rewanżowal. Sprobuje przemówić czynami w łóżku tak jak mowisz

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

To inaczej: z iloma dziewczynami sypiałeś przez ostatnie 2-3 miesiące (czyli odkąd złapałeś ten syndrom jedynej)?

Ad. trzy - najlepiej założyć, że "katoliczka" i samemu sobie robić problemy. Potem będziesz miał dobrą wymówkę "nie eskalowałem, bo katoliczka" i to nie będzie Twoja wina? wind92, musisz zagrać ostro i być gotowy powiedzieć "nie wyszło, zostałem olany", a nie ciągle szukać sobie usprawiedliwień.

Strasznie się miotasz, zamiast podejść do tematu na spokojnie.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

przez 2-3 miesiace z jedną.

Nie mam syndromu jedynej. Niedawno spotykalem się z inną dziewczyna, poznaje nowe dziewczyny bo jestem w Nowym miescie. To nie tak, że siedzę i myślę tylko o jednej. No planuję doprowadzic do zbliżenia. Bylbym idiota lezec w łóżku z kobieta i odkrecic się dupskiem bo zasady Laughing out loud

tak jak napisalem wczesniej. Gdy wlaczaja się emocje, wtedy zaczynają się problemy ale to tylko głowa...

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

do tego co dal minus. Ruchaczu. Z jedna to nie znaczy RAZ

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

Dlaczego Ty w ogóle, jak sam napisałeś, wkręcasz sobie do głowy dziewczynę, z która tak naprawdę nie miałeś porządnej interakcji jeszcze?
Widać, że latasz za nią, a ona tylko rzuca Ci ochłapy.

Mam do Ciebie pytanie: dobrze się czujesz sam ze sobą, że tak postępujesz, dostając takie efekty?
Niedawno sobie uświadomiłem, że podstawa to mieć szacunek do siebie, bo kobiety przychodzą i odchodzą, a Ty zostaniesz ze sobą na zawsze.

Wiesz w czym prawdopodobnie tkwi problem? W braku alternatyw. Gdybyś miał w telefonie numer do przynajmniej jednej równie fajnej laski, to olałbyś bohaterkę tego tematu.
Wiem, bo mówię z autopsji.

Najlepsze co można poradzić każdemu facetowi to sprawienie, żeby stał się jak najbardziej atrakcyjnym mężczyzną, a wówczas sam będzie "w magiczny sposób" przyciągał kobiety. Wtedy nie będzie potrzeby zakładania takich tematów na forum, bo jak jedna nie będzie Cię chciała, to odezwiesz się do innej.

Póki co, gdy nie masz takiego mindsetu, radzę Ci wyluzować i po prostu ją odpuścić, a jak się odezwie, to bądź miły, ale lekko wycofany. Traktuj ją jak zwykłą koleżankę (oczywiście możesz potem wrzucać aluzje seksualne, żeby nie wejść we friendzone). To zajebisty test, bo jeśli jest zainteresowana to jeszcze bardziej ją to nakręci, a jeśli nie jest, to zaoszczędziłeś swój cenny czas.

Powodzenia Smile

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Kolego to nie jest tak... Może to ch.jowo zabrzmi i mnie zhejtujecie itd ale nie jestem cipką na codzień gdy kalkuluje na chlodno. Mam 3 kolezanki, ktore w ostatnim czasie napisaly mi, że chętnie by powtórzyły pewne rzeczy z przeszlosci. Podrywaja mnie tez dwie 30tki ale po mojej zabawie z 30tka mężatka(nieukladalo się jej) zlapalem takiego moralniaka, że daj spokoj. Wiesz kiedy wlacza mi się tryb Pussy ? Kiedy wchodza uczucia... Szybko mnie łapią emocje i pojawia się problem. Ja nie chce juz dupczyc na prawo i lewo. To juz za mna. Chce czegos poważnego jednak gdy pomysle o tej koleżance na chlodno to kur..a my do siebie nie pasujemy...ale jednak cipka tryb włączona

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Mam powodzenie u dziewczyn jednak mi podoba się malo kobiet. Co do aluzji seksualnych to z każdą koleżanka je wrzucam. Ale tak bardziej dla zartow. Ostatnio spytalem Target czy jak przyjedzie to pogramy w planszówki. Oba ze spoko więc wyslalem jej jedyna planszowke jaką mam - Kamasutre . Odpisala ze ma chlopaka żebym takich rzeczy nie wysylal Laughing out loud

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

Rozumiem co piszesz, ale powtórzę moje słowa:

"Widać, że latasz za nią, a ona tylko rzuca Ci ochłapy.
Mam do Ciebie pytanie: dobrze się czujesz sam ze sobą, że tak postępujesz, dostając takie efekty?"

Nie widzisz tego, że ona nie bierze Cię na poważnie?
Po co za taką gonić?

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Masz rację, że tylko z mojej strony cos jest. Ona przez rok nawet nie spytala "co tam" . Wkrecilem sobie ją ale jestem ciekaw co mi powie. Szczerze to myślę, że nie przyjedzie i obiecuje Ci tu jak "stoję", że po raz kolejny zerwe kontakt ale juz na zawsze bo takie podejście to po prostu plucie w ryjek. Dzięki za odp

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

za dosłownie, za dosłownie Smile

Czyli krotko mówiąc pierdolic to i czekac az się określi ?

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

poza tym robisz z igly widly i skupiłes się na tych pieniądzach. Sluchaj znam jej sytuację bo jak mowie, to nie jest dupa poznana minute temu tylko kolezanka, ktora ma dziwną mamusie i ja wiem, że ma trudną sytuację. Pożyczyłem tę kase a nie dałem.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Miesiąc temu pożyczyłem na miesiąc kase innej kolezance, na ktorej mi nie zależy. Serio myslisz, że pożyczyłem hajs by miec troche plusów u niej ? Musialbym byc zjebem genetycznym...

Stary nawet jak nie odda to kto za te 300 zł się skurwi ? 300 zl to ja zarobie w 2-3 dni a ona będzie miala świadomość, że poleciała na marne papierki.

Poza tym odda.

Spokojnie. Jednak nie do konca o to mi chodziło w pytaniu. Zastanawiam się co mam zrobic jak znów wyzna mi "miłości" i takie chuju muju

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Jesteś naiwny i łykasz wszystko jak młody pelikan. Naucz się asertywności i zdrowego egoizmu, bo ibaczej zawsze będziesz tak ruchany przez laski jak w tym wypadku.
Nieważne czy pożyczyłeś 300, 3000 czy 30, tego hajsu już nie zobaczysz. I nie próbuj wmawiać, że zrobiłeś to bezinteresownie. Bo nie zrobiłeś.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

JohnnyDrama
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-10-01
Punkty pomocy: 33

Nie czekaj. Jak się odezwie to zachowuj się na luzie i najlepiej ją zerżnij. Jak nadal nie bedzie wiedziała kiedy może wpaść, to ją olej i juz sie wiecej nie odzywaj.

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

taki mam plan

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

Widzę ze tez jesteś świeży więc schowaj sobie analize w kieszen

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Jak nie ochłoniesz i się nie zdystansujesz nigdy nie będziesz obiektem do związku

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

idealne stwierdzenie... 100% racji. Podpalam się niepotrzebnie

wind92
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-11-08
Punkty pomocy: 1

PODSUMOWANIE

Myly Państwo. A więc. Gadałem z nią trochę. I wiecie co ? Jest jak bylo z jej poprzednim a więc. Jesli jest źle to chce zrywać, odchodzic a jak jest dobrze (romantyczna randka w Krakowie mmm) to ukochana.

Odpuszczam temat ponieważ nie umialbym zaufac jej. Co jakaś kłótnia to bym czuł się jak na szubienicy. Po co mi to ?!

Powiedzialem jej, że przeciez ostatnio chciała zerwać, a tu jakies randki (?)

Odpowiedziała mi, że ona nie umie tak szybko od kogos odejść.

Powody odpuszczenia tematu

1. Brak stabilizacji emocjonalnej
2. Brak zaufania ( potencjalny )
3. Brak lojalnosci (o facecie gada z innymi)
4. Ciepłe kluchy

Dla niedowiarkow. Tak, odpuszczam temat. Nie pozuje na macho. Spokojnie.

Dziękuję za rady. W przyszlosci zamiast tylko zadawac pytania sprobuje napisac jakis blog m.in o tym by nie wchodzic z mezatkami do łóżka lub na co zwracac uwage żeby nie miec moralniaka jak ja . Ciekawe czy ktoś będzie mial ochotę to przeczytać (?)

Dzięki jeszcze raz.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Byles zabawka od samego poczatku. Szkoda, ze jestes taki naiwny :/