Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odbicie swojego charakteru w dziewczynie

8 posts / 0 new
Ostatni
Farba
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-03-26
Punkty pomocy: 8
Odbicie swojego charakteru w dziewczynie

Nie wiem, czy uda mi się wypowiedzieć na temat w dość zrozumiały sposób, niemniej spróbuję bo może jednak ktoś z was miał podobną przygodę Smile

Poznałem dziewczynę, młodszą, średnio ładną ale za to szalenie ambitną, nie przesadzając moge napisać, że dosłownie wylewa się z niej pasja. Tutaj krótka piłka, zainteresowanie jej swoją osobą nie było trudne, robiłem to już setki razy - jesteśmy razem.
Żeby lepiej nakreślić o co mi chodzi muszę zrobić autoprezentację, otóż doszedłem do takiego momentu w życiu, gdzie zrozumiałem co tak naprawdę chce ze sobą zrobić i niestety ale muszę postawić wszystko na jedną kartę popierając to szalenie ciężką pracą. Odciąłem sie od większości znajomych, mój czas wolny nie istnieje. Przygotowałem się mentalnie, że mogę stracić wszystko co kocham w życiu, jednak wiem, że się opłaci. Nie myślę o niczym innym jak o jasno wyznaczonym celu.
W tym właśnie miejscu pojawia się Ona - moje lustrzane odbicie. Coś jak bym spotkał swój charakter, tyle że w damskiej wersji.
Ma jasno sprecyzowane cele, wie co chce robić i po prostu to robi. Doskonale wiem, że jeśli ma wybór pomiędzy mną a zajęciami które ją rozwijają, zawsze wybierze rozwój i w sumie to rozumiem... bo robie dokładnie to samo. Nie przywiązuje wagi do rzeczy mało ważnych z perspektywy czasu i ma totalnie wyjebane na opinię innych, idzie swoją drogą.
Kiedyś ktoś mądry powiedział mi równie mądre słowa: "zdobędziesz kobietę tylko wtedy, gdy będziesz gotowy ją stracić". Ciekawe jest to, że ona myśli podobnie w stosunku do mnie... i wcale się z tym nie kryjemy, bo i po co.

Raczej nie mam żadnego większego problemu, ale... wszystko to wydaje się dziwne, pierwszy raz trafiłem na taki typ dziewczyny i jak mam być szczery to trochę się gubię. Zawsze rozmawiając z płcią przeciwną wiedziałem, jak się zachować, co powiedzieć, jak dobrze poprowadzić rozmowę. Z przyjemnością rozróżniałem i wyłapywałem te delikatne sygnały i mimowolne ruchy, gesty. W sytuacjach sam na sam wiedziałem jak skutecznie podkręcić atmosferę i zapewnić dziewczynie dawkę tak bardzo potrzebnych do życia emocji. W tym przypadku tak nie jest. Nie potrafię obsługiwać tego "modelu" Smile Czasami zdarza się, że słyszę od niej te same teksty, którymi sam operuje. Widzę podobne zachowania.

Miał ktoś może podobną relację? Jakieś porady, uwagi? Cokolwiek? Lub po prostu opinię.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Ale gdzie tu jest jakikolwiek problem. Że jest "inaczej"? Klasyczny syndrom jedynej. Jest Ci źle, chcesz coś poprawić czy odwrotnie - jest Ci dobrze i chcesz coś zepsuć?

Farba
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-03-26
Punkty pomocy: 8

Nie pisałem, że jest problem. Brakuje mi chyba jakiejkolwiek kontroli nad tym wszystkim (nie mówię tu o kontrolowaniu jej samej).
Gdy dochodziło wcześniej do jakichkolwiek relacji, wiedziałem co i jak robić, dlaczego sie coś pierdoli albo idzie w dobrym kierunku. Tu tak nie ma, bardziej mam chyba problem z samym sobą, bo jak narazie wszystko czego sie do tej pory nauczyłem nie sprawdza się

Revolution
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-15
Punkty pomocy: 114

Tak czytając między wierszami to problem masz chyba z tym :
"Ma jasno sprecyzowane cele, wie co chce robić i po prostu to robi. Doskonale wiem, że jeśli ma wybór pomiędzy mną a zajęciami które ją rozwijają, zawsze wybierze rozwój i w sumie to rozumiem... bo robie dokładnie to samo."

Czyli w sumie pewno chciałbyś się z nią spotykać częściej, niż ona z Tobą w szlachetnym celu jak to piszesz "zapewnienia jej dawki emocji". A nas pytasz pod przykrywką co zrobić, żeby zaczęła za Tobą biegać i jednak odstawiała te swoje pasje na dalszy plan?

Szczerze mówiąc napisałeś to wszystko tak na okrętkę, że mogę jedynie Ci polecić zachowanie spokoju i cierpliwość - wraz z rozwojem (powolnym w tym przypadku) relacji Panna zacznie się bardziej angażować (jeszcze będziesz miał jej dość Tongue).

@edit

Dopiero doczytałem :

"Gdy dochodziło wcześniej do jakichkolwiek relacji, wiedziałem co i jak robić, dlaczego sie coś pierdoli albo idzie w dobrym kierunku. Tu tak nie ma, bardziej mam chyba problem z samym sobą, bo jak narazie wszystko czego sie do tej pory nauczyłem nie sprawdza się"

Czyli miałem rację, dupa Cię boli, że za Tobą nie lata i tyle.
Aa i porada taka, bo widzę, że nie logowałem się parę lat a podrywaj.org nadal nie zaskakuje podejściem do tematu.
Życie to nie są określone wzory, bardzo dobrze, że Ci się nie sprawdza to czego się nauczyłeś do tej pory, polecam więcej naturalności, mniej schematów i będzie dobrze, skoro Ty opierasz wszystko na "grze", to może panna jest na wyższym lvlu od Ciebie i Cię ogrywa Wink

Pozdrawiam

Farba
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-03-26
Punkty pomocy: 8

Wiedziałem, że nie uda mi się tego dobrze ująć ale podsumowując to tak, dupa mnie boli że za mną nie lata, nie ma co ukrywać, ale to nie jest "tylko tyle" Smile, co do schematów to już dawno z nich zrezygnowałem także luźno i tak, ja "gram", onie niekoniecznie Smile
Dzieki za opinie bo w sumie takiej potrzebowałem

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2750

Nie obsługuj, poczuj, stać Cię na to?

To dla Ciebie inny model związku, jak dla mnie teraz, każdy inny. Podejdź inaczej. Świeżo.

Ta relacja rokuje na tą legendarną miłość, z wolnej woli, bez uzależnienia. Czysta.

Odpierdol się od schematów "z każdą", bo każda inna. Póki tego nie zrozumiesz, będziesz skazany na porażkę. Z własnego wyboru

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.