Hej. Jestem z kobieta ponad rok, mieszkamy razem, ja 23 lata ona 20. Ostatnio zaczela pracowac w moim zakladzie tyle ze na innym dziale. Dowiedzialem sie od niej ze podrywa ja chlopak z ktorym pracuje. Szanuje to ze sama mi o tym mowi. Podchodzilem z dystansem do tego bo wiem ze jest atrakcyjna ( 8/10 )i nie robilem z tego dramatu, pare razy wypytalem co robil itp a potem zmienilismy temat. Kiedy mowi ze mu sie podoba itp ze jest ladna to niech sobie gada, ona tez ma buzie. Ale dowiedzialem sie ze mimo tego ze podobno powiedziala mu ze jest ze mna to gosc rzuca tekstami ze chlopak nie musi nic wiedziec itp, zeby z nim na piwo poszla. Zastanawiam sie gdzie jest granica tolerancji, bo ze moja laska jest atrakcyjna i sie podoba innym, - ok. Ale jesli gosc chamsko atakuje w ten sposob troche mnie to drazni. Stara metoda bym dal gosciowi po ryju, ale nie chce tego robic ze wzgledow ze ona tam pracuje i nie chce jej narobic problemow czy cos. Wedlug lasek jestem przystojny, sam mialem akcje ze laska w tej samej firmie chciala numer do mnie, odmowilem jej. Staram sie rozmawiac ze swoja o tym. Kiedy jej to powiedzialem i powiedzialem tez ze rozmawiam z ta panna dalej ( Normalna rozmowa w pracy, hej co tam, bez zadnego podbijania ) oburzyla sie lekko i zaznaczyla ze nie powinienem wchodzic zbytnio w tematy z kims kto podbija. Dzisiaj jej to samo powiedzialem, ze sama mi zwrocila uwage, i sie tego trzymam, tzn dystans z ta panna, a ona z nim rozmawia jakby nic nie dzialal. Odwarczala mi ze - to co mam stac 8 godzin i nic nie mowic ?
Chlopaki, ja rozumiem jesli gosc podbija do panny w sposob ze mu sie podoba, ze jest ladna i komplementuje, niech se dziala wisi mi to, ale kiedy gosc bombarduje ja tekstami " nie musi nic wiedziec , chodz pojedziemy tam " itp to az mam ochote zlapac go na kantynie i mu powiedziec ze to ja jestem tym gosciem ktory mial nie wiedziec i ma wypierdalac. Chlopaki, jak to rozegrac ? Wiem ze nie mozna zbyt byc zazdrosnym, ale jak dla mnie facet przesadza, a moja sprawia wrazenie jakby nic sie nie dzialo. Doceniam to ze sama mi opowiada o tym, pewnie tez jakis shit tescik co ?
Sorry za brak polskich znakow ale jestem w Uk.
Pozdrawiam
Niestety tutaj juz wchodzi w grę zaufanie. Jeśli jej ufasz to nie powinieneś robic z tego problemu. Jednak rozumiem twoje wburzenie w tej sytuacji. Jeśli laska jest ogarnięta to powinna sama powiedziec mu swoje i to ostro, ale laski lubia być adorowane i sprawia im to satysfakcję. W tej sytuacji powinieneś chyba na to zlać. Mieszkacie razem, powinieneś cos wyczaic jeśli coś będzie nie tak. Jeśli laska jest w porządku to sie z nim nie spotka a jak pójdzie - znając jego intencje to nie daj sie zwieść ze to temu zeby dał jej spokój czy coś, i kopnij laske w tylek bo nie jest ciebie warta.
Pozdrawiam
Jak ci mówi o gościu to jest jeszcze dobrze, wysłuchaj ją doradż jak takiego natręta spławić,że gościu co nie szanuje cudzych związków to kobiety też nie uszanuje tylko wykorzysta i dupe z wielką radością obrobi.
Wiem że rence swędzą aby typkowi coś ręcznie wytłumaczyć ale lepiej pokazać swą silną postawe spojrzeć mu w oczy i pomyśleć za cienki jesteś aby moją kobiete poderwać.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Jesli ten facet zobaczy ze panna go zlewa tak jak kazdego innego faceta ktorego chce olać ? to wiadomo ze po jakims czasie i to krotszym niz Ci sie wydaje ten chlopak sobie daruje robic z siebie podrywacza. Poki jej nie macał wbrew jej woli to mozesz wyluzować . Sam wiesz że nieraz panna olewa typa, nasmiewa sie z niego a on dalej podbija ale to normalne jesli masz wyjątkowo atrakcyjną panne. Luz a jak macanie to wpierdol i koniec filozofii. Pozdro
Tak jak napisał kolega Spanner, tutaj w grę wchodzi zaufanie. Według mnie najlepiej tego w ogóle nie rozgrywać, bo czego byś nie zrobił będzie źle. Wiem, że ciężko ale postaraj się do tego zdystansować i w ogóle się tym nie przejmować. Twoja kobieta też ma głowę na karku, też ma buzię i może powiedzieć, że jej to nie pasuje i żeby się absztyfikant odstosunkował.
Jakiekolwiek działanie z Twojej strony tylko pokaże, że jesteś zazdrosny, a tego przecież nie chcemy. Potraktuj to jako stress test związku, bo tylko tak do tego można sensownie podejść. Powiedziałeś Jej, że Ci to nie pasuje i teraz piłka jest po stronie Twojej panny. Jeżeli dojdzie do czegoś więcej niż gadki, za przyzwoleniem Twojej Panny, to zbij z kolesiem pionę i powiedz, że życzysz mu dobrej zabawy na nowej drodze życia, a swojej wtedy podziękuj.
1. "Dowiedzialem sie od niej ze podrywa ja chlopak z ktorym pracuje..."
Ojoj, niech zgadne...Ona biedaczka nie wie co z tym zrobić. Rozkłada ręce z bezradności bo nie wie jak się go pozbyć. Jest taka bezradna i nie potrafi sobie z tym poradzić. Koniecznie musiała Ci o tym powiedzieć.
2. " Szanuje to ze sama mi o tym mowi..."
A po chuj Ci to mówi? wiedz, że musi miec w tym cel. Tym celem jest sprawdzenie jak się będziesz zachowywał. Gdyby dla niej te "podrywanie" było takie obojętne to by raz, dwa, trzy spławiła tego kolesia. Jednak jej sie to podoba, tylko pewnie Tobie mówi "Kurwa nie wiem, co juz robić, dziś powiedział mi że mam ładne oczy...".
Skoro mówi, to znaczy że chce abyś był zazdrosny. Gdyby miała go w dupie, to by Ci nie powiedziała o tym, tak samo by Ci nie powiedziała, gdyby miała z nim romans. Dowiedziałbyś się ostatni. Ale uważaj z takich amorów powstają romanse. Kwestia tego czy Ci się zacznie dupa palić. Różnie może być...
3. " Ale dowiedzialem sie ze mimo tego ze podobno powiedziala mu ze jest ze mna to gosc rzuca tekstami ze chlopak nie musi nic wiedziec itp, zeby z nim na piwo poszla...."
Granie ewidentne na emocjach. Normalna kobieta nie powie takich rzeczy swojemu facetowi. Tzn...taka kobieta, która będzie mieć adoratora i tą całą sytuację w dupie. Takie rzeczy powie tylko kobieta, która pod słowami "mówimy sobie wszystko" będzie chciała wywołać zazdrość w facecie.
4. "Ale jesli gosc chamsko atakuje w ten sposob troche mnie to drazni. Stara metoda bym dal gosciowi po ryju, ale nie chce tego robic ze wzgledow ze ona tam pracuje i nie chce jej narobic problemow czy cos."
Chamsko to ona się zachowuje. Dam sobie chuja uciac, że prawda leży po srodku. Może i coś tam podbija do niej, ale wiele rzeczy które Ci mówi są wyolbrzymione, a Ty spinasz dupę.
I powtórzę jeszcze raz Biedaczka jest taka bezradna i nie wie co robić... Postąpił byś bardzo nierozważnie jakbyś dał mu w mordę.
5. " Chlopaki, ja rozumiem jesli gosc podbija do panny w sposob ze mu sie podoba, ze jest ladna i komplementuje, niech se dziala wisi mi to, ale kiedy gosc bombarduje ja tekstami " nie musi nic wiedziec , chodz pojedziemy tam " itp to az mam ochote zlapac go na kantynie i mu powiedziec ze to ja jestem tym gosciem ktory mial nie wiedziec i ma wypierdalac..."
Prawda leży po środku... Nie wierz w każde słowo kobiet bo na zawał zejdziesz. Ja wiem, że troche podkoloryzowała historyjkę.
6. Chlopaki, jak to rozegrac ? Wiem ze nie mozna zbyt byc zazdrosnym, ale jak dla mnie facet przesadza, a moja sprawia wrazenie jakby nic sie nie dzialo. Doceniam to ze sama mi opowiada o tym, pewnie tez jakis shit tescik co ?
Bardzo przesadza i Twoja kobieta jest taka biedna, że nie umie sobie z tym poradzić i musi Ci o tym powiedzieć, a Ty taaaak bardzo się wkurwiasz...
Chyba trochę oczy Ci pizdą zarosły i jesteś ślepy. Widzisz to co ona mówi i się nakręcasz. Fakt, faktem alarm już masz. Co zrobić? lustro niech Ciebie też popodrywaja jakieś skoro przystojny jesteś
Dam Ci do myślenia
TYAB żebyś koledze nie zrobił niedźwiedziej przysługi mówiąc, że niech też go popodrywaj, bo według mnie to tylko doprowadzi do przepychania się w związku, a chyba nie o to chodzi. Jako mądrzejszy, po prostu bym temat na spokojnie obserwował z dystansu i zastanowił się w ogóle dlaczego do takiej sytuacji doszło i co jest grane w związku, bo tak jak napisałeś gdyby wszystko było ok, to laska by spławiła absztyfikanta szybciej niż by się pojawił.
dystans to on może mieć, jeśli będzie pewny swojej atrakcyjności.
Dam Ci do myślenia
tak się zastanawiam... ta laska jest z jakimis problemami psychicznymi? Moze leki bierze? Naprawdę nie wie o co chodzi? Przecież ona i TYLKO ona jest w stanie coś z tą sytuacją zrobić, jeśli tylko chce.
Ale nie chce.
Bardzo odpowiada jej adorator i drugi (zazdrosny) na stałe.
Masz obowiązek żądać od niej definitywnego zakonczenia tamtej relacji. Ma adoratorowi przekazac taką informację, żeby było jasno wyrażone jej stanowisko w tej sprawie i żeby on miał konkretny przekaz!
Jeżeli tego nie zrobi - lustereczko. A potem czas na głębsze przemyślenia co do sensu relacji.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Boże, ta sama praktycznie sytuacja co u mnie, te same teksty itd...
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Przyłączając się do tematu to czy ja np mam prawo opierdolić swoją kobietę w momencie gdy pierdoli i skarży mi się, że jakiś typ do niej pisze i podbija a mimo to nie potrafi mu dać do zrozumienia, że jest ze mną, że ma na niego niby wyjebane a dalej z nim pisze?
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Za pierwszym razem obróć to w żart, a za drugim razem jak to sie powtórzy opierdol zamykając temat.
Dam Ci do myślenia
Ty już nie możesz... tylko kolega wyżej mógł!!
Ku*a jak można mieć wyłożone kawę na ławę co najlepiej zrobić w danej sytuacji i jeszcze się pytać o to samo kolejny raz?!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Słuchaj stary, to ona jest zazdrosna o Ciebie, nie wie jak sobie z tym poradzić. Stąd te śmieszne sceny. A co śmieszniejsze te dantejskie scenki na Ciebie działają. Przecież to płytka babska manipulacja. Z piaskownicy wylazła. Odwraca kota ogonem. Chce dojść do władzy. Tak jest. Każda tak ma. Jedne częściej, drugie zawsze a niektóre prawie wcale. Na co sobie pozwolisz w relacji, taka ona będzie.
Ja bym nic z tym nie zrobił PRÓCZ zaczęcia ględzenia o różnych kobietach z Twojego otoczenia, którymi żywo się interesujesz. Bo możesz. To gra na cykora. A Facet mniej się boi stracić kobietę niż kobieta faceta. To gra skazana na wygraną. No chyba, że Twoja luba bardziej kocha władzę z powodu jakichś braków charakteru niż Ciebie. To wtedy też jesteś wygrany
Po co Ci taka kobieta?
E: Jak scyka, to sama zacznie Ci mówić, że już mu powiedziała jasno i stanowczo, żeby hamował piętą swe niemalże akwizytorskie zapędy, tudzież spierdalał na drzewo. Włoży coś w tą relacje, taki murek, bezpieczeństwo, jeśli zrozumie i zechce by tak było. A o to chodzi. Żeby sama zechciała, by było lepiej, bardziej komfortowo, na siłę nie warto przekonywać. Stwórz jej warunki, by sama zrozumiała, wyciągnęła wnioski i poczyniła ruchy w kierunku poprawy jakości relacji. To jej decyzja, komu i jak pozwala do siebie docierać. To można jej powiedzieć, jakby jeszcze nie wiedziała
E2: Chyba, że jesteś mieNtki i giętki i w ogóle plastyczny zewnętrznie odnośnie Twojej jakości życia.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.