Witajcie Panowie
Mam problem < Nie będę sie długo rozpisywał , bo wiadomo nikt nie chce długo czytać .... 
Spotykałem się z dwoma dziewczynami i z dwoma byłem w zwiazku w tym samym czasie .... Ogień i woda tak można powiedzieć o tych dwóch laskach.....
Wybrałem Ogień , zauroczyłem sie w niej . Młodsza ode mnie jest o 8 lat . Teraz ma 20 . Pochodzi z Patologicznej rodziny, Jej Ojciec kurwiarz , osiedlowy Cwaniak, być może szemrane interesy.
Matka , Pijaczka , podobno po roztaniu z ojcem popadłą w depresje psychotropy nawet narkotyki. Teraz pracuje za granicą Jej dziadkowie z jednej str pijacy z drugiej nie wiem .
Młoda ma dwójkę rodzeństwa młodsze. 15 i 12 lat.
Młoda w wieku ok 17 lat wyprowadziła się z domu z powodu syfu jaki panował w domu( wszystko załatwiała za rodzców , opieka, rachunki itp. wyprowadziła się do chłopaka , Jej chłopak kilka lat starszy od niej jest znajomym jej ojca razem Palili.... W wieku 19 wyprowadziłą sie od chłopaka i jego rodziny... podobno ze we względu na to ze za duzo palił i nie szło się z nim dogadać .
Wróciła do domu zaczeła sie opiekować rodzeństwem , Matka za granica ojciec bez roboty musiał także wyjechać z nową laseczką do holandii .
Młoda kończyła ostatni rok szkoły zawodowej kierunek fryzjerki ale ... nie dokończyła z powodu( roztanie z byłm cięzka sytuacja w domu i opieka nad rodzeństwem )
Ze względu na rodziców i ojca kochankę nie mogła zostać dłużej w domu wiec , musiała się wyprowadzić , podobno także miała dosyć zajmowania się rodzeństwem ( młoda 20 latka zajmuje się rodzeństwem jak matka , telefony, opieka itp)
Nadmienie że ONA też rajcowała jak była z chłopakiem , paliła, piko piła imprezowała
krótko opisałem jej historie teraz do rzeczy
przy mojej pomocy wyprowadziła sie do sąsiedniego miasta , znalazła pracę , opłaca rachunki , powoli spłaca długi.
Nie staram się MŁODEJ nawracać , Straam się ją obserwować , ale kurde sam nie wiem czy mam być z taką osobą która miała tak zryte dzieciństwo .... PODOBNO Taki syf zostaje , podobno to jest wdrukowane już w nią , Nie miałbym dylematu ale mam bo Ona sama jest Świadoma Swojego Syfu , Mówi ": wstydzę CI się opowiadać o mojej rodzinie , Oni nie nadają się na rodziców wstyd mi za szkołę , Jak taki chłopak może się ze mną zadawać ?
Chce być z tobą szczera ... Piłam paliłam brałam ale nie chce tego robić bo nic mi się nie udawało, wiem jaki to jest syf ......
chłopaki sam nie wiem czy ona jest ogarnięta życiowo czy cwaniakiem który omamia ?
Siostra jest pedagogiem rozmawiałem z nią , powiedział bym dał spokój zrobi to co matka lub ojciec nie będzie się patrzyła na dobrego człowieka jak zabraknie mi kasy, uczucia itp,
Co mam robic laska mnie zauroczyła jest bezpośrednia , nie sądzę że może ściemniać , ale już dostałem kiedyś w dupe od"biednej laski" i sam kurcze nie wiem .....
Macie jakies doświadczenia z laskami z ddd,dda , Patolom ??
co mam robic jak ją przetestować ? Nie chce się zaangażować bo wiadomo jak to sie kończy ....
U mnie z ex była podobna sytuacja w dzieciństwie, może trochę lżejsza. Mega piękna, mega ogarnięta dziewczyna. Po 2,5 roku odezwało jej się prawdziwe "ja", i nici z powtarzania wartości i zasad
. Zobaczysz Stary, na początku będzie pięknie, po jakimś czasie, czy to po paru miesiącach, czy po paru latach może być tak, że tak dostaniesz od niej w dupę, że się nie pozbierasz. Może to jest bardzo niesprawiedliwe, ale nigdy nie zwiąże się już z dziewczyną z patologii na poważnie-przecież dziewczyna nie jest temu winna itd. TO PRAWDA, tyle że niestety to zostaje w psychice i podświadomie w przyszłości ona Cię zniszczy tak, jak w dzieciństwie zniszczyli ją. Więc moje zdanie jest takie, aby z takimi dziewczynami sobie odpuszczać poważne związki, ale tutaj decyzja należy do Ciebie. Może akurat trafi Ci się wyjątek od reguły, ale nie liczyłbym na cuda.
Wybierz własne dobro, powodzenia
"Może to jest bardzo niesprawiedliwe, ale nigdy nie zwiąże się już z dziewczyną z patologii na poważnie-przecież dziewczyna nie jest temu winna itd. TO PRAWDA"
a tym bardziej nie jesteś temu winny ty
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Nie mamy doświadczenia, bo szukamy osób (na dziewczyny, kochanki, znajomych, przyjaciół) które wnoszą coś dobrego do naszego życia, a nie takie które nam wnoszą masę problemów. Poświęcanie się dla innych to prosta droga do rozczarowań. A jeżeli ktoś chce wyjść na prostą - wyjdzie.
Rozróżnijmy "pomaganie" (jestem na tak) od "poświęcania się" (jestem na nie). Bycie z kimś w związku i jedynie "pomaganie" będzie cholernie trudne, bo takie osoby potrafią po prostu wykorzystać czyjeś zaangażowanie. Niekoniecznie świadomie, ale spodziewałbym się, że takie zachowania mają wykształcone, tak funkcjonują, tak im się udaje "przeżyć".
Z doswiadczenia powiem Ci, s*******aj jak najdalej! Przejdz sie po ulicy, po znajomych zobacz ile jest usmiechnietych z normalnych lub dobrych rodzin lasek, nie noszacych ciezaru swojej przeszlosci. Kategorycznie odradzam, kim ty jestes Matka Teresa?? Chcesz pomoc to zapisz sie na wolontariat, mowie Ci wybijaj stamtad jak najdalej bo bedziesz r***ny w dupsko !
Od siebie dodam tylko, że ja miałem w domu syf. Może niekoniecznie taki jak ta dziewczyna, ale zapewne nasze problemy mogłyby być porównywalne i wiesz co? Wyszedłem na ludzi, raczej za wcześnie to stwierdzić, ale się staram ze wszystkich sił od tego odciąć. Musiałem się tylko przełamać i zrozumieć, że jak skończę bez studiów, pracy itd. to nie odczuje tego moja rodzina, tylko ja.
Miałem trochę oleju w głowie i nie wsiąkałem w klimaty jarania i picia, raczej uciekałem w treningi, ale wiadomo, że każdy inaczej reaguje na stresujące sytuacje, zwłaszcza, że rozmawiamy o dziewczynie.
Teraz najważniejsza kwestia, czy to zostaje w psychice? Tak, zostaje. Ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to jest na 100% złe. To tak jakbyś jako dziecko był w płonącym budynku. Po latach mógłbyś być podpalaczem, albo strażakiem, ale tamto wydarzenie w jakiś sposób będzie w Twoim życiu. Jeżeli chodzi o mnie, to raczej wyczuliło mnie to na niektóre sytuacje, w jakimś stopniu strach przed powieleniem błędów mojej rodziny mnie motywuje do cięższej pracy nad sobą, więc finalnie może okazać się to czymś pozytywnym.
Nie wiem jak będzie z tamtą dziewczyną, nie wiem czy uda się jej pomóc, ale spróbować warto. Oczywiście pamiętaj, że nic na siłę. Spotkałem się z wieloma różnymi ludźmi z podobnym przeżyciami i niestety większość to przypadki beznadziejne, ale unikaj mierzenia wszystkich jedną miarą. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam
Źle to zabrzmi ale różnica klas jest czasami nie do pokonania. To bardzo młoda dziewczyna jest i jeśli sama się nie ogarnie to nie wiem czy zdołasz jej pomóc.
To ja jestem SPRITE
Wychodzi na To że to temat rzeka, ale większość z Was jest Na Nie , jedna Osoba tylko twierdzi że może coś z Tej laski wyjść ,,,, Gdyby były jakieś techniki , sprawdzania osobowości , Tacy ludzie dobrze potrafią się ukrywać , a ja takiej Jej drugiej matki nie chciałbym.... może poprostu poczekać i zobaczyć co ta za ziele ..... mam tylko 28 lat i kilkuletniego zmarnowanego zwiazku juz nie chce . Zawsze Ciągnie mnie do takich "specjalnych lasek" lecz nie mam pojęcia dlaczego .
Nie pakuj się w to. Tego się nie wyciągnie i prędzej czy później to wróci może nawet mocniej. Wejdzie Ci to na psychikę a mentalny detoks nie jest łatwy
Nie możemy Ci dobrze doradzić, sam musisz przez to przejść. Ja bym wolał spróbować i za jakiś czas powiedzieć, nie wyszło niż do końca życia zastanawiać się jakby to było. Ale to jestem JA, wiem że potrafię na chłodno bez sentymentu, odciąć się w momencie gdy ktoś mnie ciągnie w dół. Powiedzieć nara i żyć dalej, żyć pełnią życia bez wyrzutów sumienia i wspominania z przekonaniem, że zrobiłem co mogłem. Nie oceniajcie każdego jedną miarką.
Wspieraj, doradzaj ale nigdy nie rób tego za nią. Ona ma się wybić z Twoją pomocą a nie Ty masz ją ciągnąć do góry.
Są osoby, które potrafią wykorzystać swoją szansę, złapać wiatr w żagle i nie jedno w życiu osiągnąć. Są też tacy, którzy zmarnują 10 szans i wrócą na stare śmieci bo tam jest ich miejsce.
P.S Jeśli dasz jej szanse, pogadaj z siostrą żeby to ona była Twoim kołem ratunkowym. Jak zobaczy, że Cię za mocno ciągnie w dół ma Ci powiedzieć kiedy masz się od niej odciąć. Sobie powiedz, że jak przyjdzie siostra masz jej bezapelacyjnie posłuchać. Przez emocje i sentyment możesz tego nie widzieć.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Widzę to tak: Pchasz się do roli bohatera, możesz mieć niskie podświadomie poczucie własnej wartości.
Chcesz ją sprawdzić? Niech Ci się noga powinie, miej słabszy dzień i obserwuj, czy będzie na Ciebie zła, wkurwiona, czy Ci pomoże.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Trochę mnie przeraża myśl, że jakby np moja dziewczyna opisała na forum jakiś problem i wspomniała, że miałem taką a nie inną sytuację życiową, to większość komentarzy byłaby o tym, żeby jak najszybciej ze mną zerwać... Chyba, że w przypadku faceta jest inaczej
Nie wiem jaki jest dokładnie ten układ, który ma autor, ale uważam, że nie powinno się skreślać kogoś tylko dlatego, że w domu miał jakaś tam sytuacje.
W skrócie, jeżeli ta dziewczyna się ogarnęła, żyje i funkcjonuje normalnie, pourywała kontakty z toksycznymi znajomymi itd, to daj jej szansę. Jeżeli natomiast żyje w poczuciu, że należy jej się jakaś rekompensata od życia i liczy na specjalne traktowanie, to podpisuje się pod kolegami wyżej.
Dużo dda zakłada szczęśliwe rodziny ?Z moich obserwacji napisałbym, że bardzo mało. Przeważnie udaje sie osobom z dda, które nie miały aż tak trudnej sytuacji np mieli wsparcie w dziadkach albo mimo alkoholu była w domu miłość - tacy ludzie mają szansę na stworzenie szczęśliwego związku. Ew. dda, którzy są po terapii i bardzo ciężko pracują nad swoją osobowością. Ale moim zdaniem nie ma tu co koledze oczu mydlic, że ma duże szanse stworzyć z taką osobą udany związek , bo niestety ale takie dziewczyny w ogromnej większości to kaleki emocjonalne , które albo boją się bliskości albo kochają za bardzo i w obu przypadkach bycie w relacji z taką panią jest ogromnym ciężarem dla drugiej strony.
Ja mam doświadczenie z taką dziewczyną i mogę Ci powiedzieć abyś odpuścił sobie.
Patologia rodzi patologię i czy będziesz chciał zbawiać świat i próbować ją naprowadzić na odpowiedni tor to napiszę Ci od razu, ze nie uda Ci się to.
Taka dziewczyna jednego dnia mówi kocham Cie a drugiego ma ochotę wbić Ci nóż w plecy. Tak to już działa i tego nie zmienisz. Choćbyś chciał z nią stworzyć rodzinę jakiej sama nie doświadczyła gdy była mała to tak nie będzie bo jej całe życie opierało się na kłamstwie i złudzeniu.
Tacy ludzie bardzo szybko potrafią wybaczać czyjeś błędy. Gdy ona nienawidzi swojej matki albo swojego ojca lub swoich koleżanek bo coś jej tam kiedyś zrobiły. To możesz być pewny, że prędzej czy później ona i tak im to wybaczy i rzuci się za nimi w ogień Ciebie zostawiając Twoje emocje jak zużytą gumę do żucia.
Być może tak jak napisali to inni wyżej, może trafi Ci się wyjątek od reguły ale wątpie w to...
Powodzenia
Nie miałem doświadczenia z takimi laskami, ale mam za to ogromną wiarę w to, że jeśli się chce to można się zmienić (na przykład ja, chociaż o żadnej patologii nie ma mowy w tym przypadku), więc nie skreślałbym osób na podstawie przeszłości, tylko obserwował teraźniejszość.
Dostałeś wiele opinii, a teraz myśl co z tym fantem zrobić
Swoją drogą skoro nie wiesz dlaczego Cię ciągnie do takich maniurek to może jednak warto się nad tym zastanowić? Może odpowiedź na to pytanie da Ci odpowiedź i na te teraz 
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Nigdy nie spotkałem dziewczyny z patorodziny z którą nie byłoby problemów. Kurwa, z dziewczynami z normalnych rodzin w większości są problemy, a co dopiero z patoli. Oczywiście nie chcę mówić, że to niemożliwe. Może i zdarzają się wyjątki i dziewczyna okaże się super. Ale to jest twoje ryzyko, twoja decyzja czy się w to pakujesz czy nie. Ja bym zapewne nawet nie brał pod uwagę pakowania się w taką relację, ale ty to nie ja, sam zdecydujesz.
btw, miałem taką FF przez 2 lata z typowo patologicznej rodziny, ruchała się zawodowo. A tak się chciałem pochwalić, co nie wolno?