Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co byś zrobił?

10 posts / 0 new
Ostatni
Conner
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 0
Co byś zrobił?

Część sprawa jest taka spróbuje ją streścić.Otóż byłem półtorej roku z dziewczyną no wiecie związek już był na takim stopniu że rodzice mnie bardzo dobrze znali cała rodzina wspólne święta itd.Ale to nie o to chodzi, byłem z nią 1.5 roku i było no serio panowie mega ale do czasu.W pewnym momencie się rozleniwiłem przestałem zdobywać swoją kobietę i zaczęła myśleć nad wyjazdem do Warszawy ja byłem nastawiony na to średnio wiec od kłótni do kłótni wkurwiła się sama pojechała. I od teraz jest tak pracuje ona w biurze maklerskim imprezuje poznała ludzi no bogatych i koleżankę która ja ciągnie po imprezach i po związku się stało.Lecz mamy kontakt chce się spotykać i gdybym zaczął tam mieszkać może by i wróciło wszystko.Pewnie część z was mówi to po co to piszesz sprawa prosta jedz.Tylko ze tak wkurwiła mnie bo poznaje ciągle facetów i się zmieniła nie czuje już tej mojej kochanej dziewczyny tylko zimna koleżankę powoli i gdy imprezuje nie odzywa się cala noc nie chce nic mówić co gdzie jak.Otóż czy to jest możliwe żebym ja odzyskał próbowałem zero kontaktu odcięcie się to zadzwoniła i mnie zbiła z nóg zacząłem latać za nią Pieskować i zaczęła znów mnie w dupie mieć.Teraz poznała faceta podobno i coś tam zaczęła gadać z nim.Co robić panowie ciężko odpuścić wiecie zakochałem się i łatwo to nie jest mi..dzięki za przeczytanie i wasz czas

Conner
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 0

Tak mieszkaliśmy w nie dużym mieście. Tylko po co wiesz chce bym tam się przeprowadził to się możne od nowa uda spotykali i zobaczyli co dalej. Dziękuję niestety racje masz

sagem500
Portret użytkownika sagem500
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Legnica

Dołączył: 2014-12-04
Punkty pomocy: 177

Z doświadczenie wiem,że to koniec.Wiem nie milo się czyta to ale tak będzie,znajdzie się inny boy na imprezie i zapomni o Tobie,często bywa tak jak się dziewczyna wyrwie z małej miejscowości

Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"zacząłem latać za nią Pieskować i zaczęła znów mnie w dupie mieć" - i to był już ostateczny koniec. Teraz ona wie, że jak tylko da znak, to Ty zaczniesz szczekać. Wie, że Cię "ma" i jest skrajnie nieatrakcyjne. To koniec.

A na marginesie zastanów się też czym chciałbyś konkurować z ludźmi, których ona teraz tam poznaje. Co możesz jej zaoferować, czego nie dostanie od nich (zakładając, że "wielkie miasto" uderzyło jej do głowy)? No właśnie...

adamokon01
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2016-01-16
Punkty pomocy: 57

Bez obrazy ale jesli to taka typowa cizia ze wsi której imponują imprezy w Warszawie i mercedesy, to nawet lepiej że wyszło tak teraz, a nie później.

Daj spokój, nie jest to dobry materiał. Jest więcej dziewczyn z wartościami.

Dziubson
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-11-15
Punkty pomocy: 178

Kolego, wyjazd do Warszawy nie oznacza automatycznie rozstania, itd. Jeśli panna ma olej w głowie i uczucia do Ciebie, to taka rozłąka ma szansę przetrwać rok i dłużej. Ale jeśli czytam, że od razu zaczęła imprezować i najważniejsze zdanie - "nie czuje już tej mojej kochanej dziewczyny tylko zimną koleżankę" to jest to czerwona lampka i, jak dla mnie, kartka dla dziewczyny w tym samym kolorze.

Trochę za mało informacji podałeś, ale z tych skrawków wnioskuję, że przed wyjazdem zabraniałeś jej/byłeś zazdrosny i ogólnie odpierdalałeś tego typu akcje ("ja byłem nastawiony na to średnio wiec od kłótni do kłótni wkurwiła się sama pojechała"). Ona tam uciekła z myślą o rozpoczęciu nowego życia i jedyne co teraz możesz zrobić to się wycofać, albo poczekać aż się rozpierdoli do końca (tzn. do momentu, aż ona zerwie). Żadne żale, płacze, rozmowy, sceny zazdrości nie pomogą. Ona tam ma nowych znajomych, nowe emocje, i jej płaczący chłopak kilkaset kilometrów dalej dla niej jest jeszcze mniejszy, niż był kiedy się z nią kłócił przed wyjazdem. A Ty teraz bierzesz się w garść, bierzesz się za siebie, a co z nią - A: albo zrywasz i przechodzisz do punktu B, a B: ona widzi, że zaczynasz się zmieniać - nie wiem, zaplanuj jakieś wakacje, zacznij robić zdjęcia, spotykać się z ciekawymi ludźmi. Musisz odbudować swoją atrakcyjność w jej oczach ale to nie może być na pokaz, po prostu musisz się stać DLA SIEBIE ciekawym człowiekiem bez chwalenia się tym jej. Szanse odratowania małe, ale nie ważne co by się potem nie stało, nikt Ci nie zabierze pracy jaką włożyłeś w swój rozwój.

------

"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij

romanek
Portret użytkownika romanek
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-15
Punkty pomocy: 709

jedyna słuszna rada to więcej dystansu do niej.. ona może jeszcze tak szybko Cię nie skreśli, a na pewno do póki nie znajdzie nowego boya.

także możesz już zacząć się rozglądać za kimś innym, żebyś nie odżył jak większość tutaj... na zasadzie "moja niunia mnie zostawiła, nie wiem jak żyć"

tak to często bywa, nowe otoczenie.. smutne, bo właściwie też pretensji mieć do niej nie możesz, bo to jej życie, z drugiej strony coś w tym jest, czuje się taką szczerą "niechęć" do takich lasek.. takich co mają facetów, a na imprezach się do tego nie przyznają i szukają nowego zapychacza..

więcej koleżanek, więcej imprez bez niej, mniej rozmowy, wycofuj się...