Cześć, przechodzę do sedna 
Poznałem niespełna miesiąc temu kobietę - zupełnie przypadkowo, spędzając czas nad rzeką (w ciepłe dni życie w dużym mieście kwitnie właśnie tam). Po kilku dniach spotkaliśmy się na jakieś 30 minut o 2 w nocy (zadzwoniła, że chciałaby się spotkać po imprezie). Potem ja zaprosiłem ją na kręgle, pograliśmy, pogadaliśmy - było fajnie. Po kilku dniach (2 tygodnie temu) ona chciała wyjść razem na miasto, ale mnie nie było w mieście. Mijają 2 tygodnie od ostatniego spotkania - w tym czasie wymienialiśmy krótkie wiadomości i fb (tydzień temu chciałem się spotkać, ale uczyła się do egzaminu). W rezultacie jeszcze nie doszło do niczego konkretnego (chcę doprowadzić do kissa na najbliższym możliwym spotkaniu).
I teraz główne pytanie - jutro ona ma urodziny. Chciałbym jakoś się pokazać z miłej strony, ale wiadomo, że nie będę kupował "niewiadomo czego" na tym etapie znajomości. Jaki upominek mógłby to być? Czy standardowe kwiaty to najlepsze rozwiązanie?
Najlepszym prezentem będą chwile, które dadzą jej intensywne emocje i zapadną w pamięć jako niezapomniane wspomnienia
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Życzenia.
Nie spaliście ze sobą, nie całowaliście się, jesteście (póki co) parą obcych ludzi. I tak pozostanie, jeżeli dalej będziesz ładował się we friendzone.
dawanie upominkow to przymilanie sie a kobiety nie znosza milych facetow i szybko takich olewaja. znacie sie miesiac nie jest Twoja dziewczyna a Ty chcesz dawac prezent. za co. jeszcze niczym sobie nawet na to nie zasluzyla
Wyślij życzenia, a na nastepny dzien zaproponuj jakies wspólne wyjście, spacer czy coś w tym stylu. Póki co tak jak post wyżej, jesteście obcymi ludźmi dla siebie. Rozumiem, że jak poznasz nowego kolegę to po tym jak go widziałeś 3 razy na oczy też mu kupujesz upominek?
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
O kwiatach zapomnij chyba, że chcesz wylądować w szufladce z psiakami. Tosz to dla laski byłby mindfuck dostać kwiaty od typa którego za bardzo nie zna nawet. Ja bym jej dał jakiegoś słodycza, kinder jajko czy zwykłego batona albo nic.
Wibrator
Czyli czy taki plan jest ok?
Zadzwonię jutro z życzeniami i propozycją spaceru wieczorem (choć wielce prawdopodobne, że będzie opijała urodziny, więc najwyżej na weekend) i podczas spotkania jakieś g*wienko typu Kinder niespodzianka/Mamba i dążenie do głównego punktu programu? ;>
Dodam, że laska kończy dopiero 20 lat (ja 22). Wcześniej pocałunku nie było, bo to było w zasadzie 1,5 spotkania w sumie.
Czyli czy taki plan jest ok?
Zadzwonię jutro z życzeniami i propozycją spaceru wieczorem (choć wielce prawdopodobne, że będzie opijała urodziny, więc najwyżej na weekend) i podczas spotkania jakieś g*wienko typu Kinder niespodzianka/Mamba i dążenie do głównego punktu programu? ;>
Dodam, że laska kończy dopiero 20 lat (ja 22). Wcześniej pocałunku nie było, bo to było w zasadzie 1,5 spotkania w sumie (1 główne na kręglach i to wcześniejsze krótkie w nocy po alkoholu i imprezie).
A po kiego to rozkminiasz niczym Kasparow? Daj jej drobiazg albo nie dawaj niczego, zaproś ją na jutro, albo na sobotę, jakie to ma znaczenie? Powiem Ci, że z takim podejściem to możesz nic nie ugrać. Słowo klucz - zluzuj.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Kup jej milkyway'a i zapakuj w zajebiste pudełko (za ok 10zl) i jej wręcz ale powiedz, że może otworzyć dopiero w domu.
Żaden fajfus na świecie tak jej jeszcze nie zrobił
Good luck
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Albo liona, jak dla mnie pomysł naprawdę dobry