Cześć wszystkim. Mam pewien problem, a raczej pytanie. Za czasów gimnazjum poznałem pewną dziewczynę. Byłem jeszcze wtedy zbyt dziecinny, więc nie zrobiłem nic aby coś z tego zrobić, więc podtrzymywałem jedynie tą znajomość. Po skończeniu gimnazjum i pójściu dalej do liceum nasze drogi się rozeszły i kontakt stracił.
Dowiedziałem się, że będzie na jutrzejszej imprezie i postanowiłem, że zrobię coś aby ponownie odbudować kontakt i stworzyć z tego coś więcej, ale nie wiem od czego zacząć.
Nie wiem o niej zbyt wiele. Wiem, że mieszkała kiedyś w innej miejscowości, ale się przeprowadziła. Wiem co nie co o jej rodzicach i o tym czego się uczy i dlaczego to wybrała, a ona pewnie o mnie mało wie lub nic.
Wiem już jak postępować z nieznajomymi (zaczynam, ale łapie) i pytanie do was. Czy zacząć z nią rozmowę jak z nieznajomą czy może powiedzieć jej o co mi chodzi, czyli że chcę ją bliżej poznać. Myślicie, że powiedzenie jej co kiedyś o niej myślałem i jak to widzę będzie dobrym rozwiązaniem czy lepiej zostawić ten temat na przyszłość?
Tylko nie układaj sobie gadki i nie ucz się jej na pamięć.
Idź na żywioł z dobrą energią a nie strachem przy dupie.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Nie planuj taktyki jak Francuzi ze swoją linią Maginota, bo życie i tak potoczy się własnym torem. Podobnie nie osaczaj jej żadnymi wyznaniami co do Twojego stosunku (obecnego czy w przeszłości) do niej. Dla niej najprawdopodobniej jesteś gościem, którego kiedyś znała i którego spotyka teraz na imprezie. Nic więcej i nic mniej. Nie próbuj przekładać swoich wyobrażeń na realne życie, bo dziewczyna nie jest niczego świadoma. Porozmawiaj z nią, pobaw, jeśli nadajecie na tych samych falach to wyjdzie, jeśli nie to nie.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."