Cześć. Może przejdę od razu do sytuacji w jakiej się znajduje. Od około miesiąca spotykam się z pewną dziewczyną. Wszystko rokuje bardzo dobrze. Juz na pierwszej randce wymusiłem na niej pocałunek i udało się bez żadnych oporów. Spotkalismy się już może z 6 razy , raz u niej w domu ale do seksu jeszcze nie doszło. Jesli chodzi o nasze relacje dogadujemy się jak najlepsi przyjaciele, ale i ona i ja wiemy że ten tak zwany "friendzone" nam przez to nie zagraża. I tu zaczyna się moja zagwozdka, ponieważ chcialbym naszą relacje popchnąć w kierunku związku ale mam obawy że po takiej rozmowie sprawy mogą sie potoczyć w zupelnie innym kierunku. Koleżanka dalej chce się widywać nawet sama wychodzi z propozycjami spotkania. Jutro znowu się widzimy i mam okazję by cos zadzialać, lub też zostawić to bez żadnego nacisku z mojej strony i po prostu się dobrze bawić. Chcialbym zasięgnąć porady doświadczonych w bojach kolegów z tej strony. Jezeli napisalem coś nie zbyt jasno chetnie to poprawie
.
Pozdr!
Jak brzmi stare porzekadło. Ty dążysz do seksu, dziewczyna do związku.
Odpuść sobie gadki o związku, serio to nic nie daje, a może jedynie zaszkodzić. Jak laska będzie chciała związku to cię o tym z pewnością poinformuje. A czasem nie trzeba nawet o tym gadać, obie strony wiedzą, że to już jest ten etap kiedy można nazwać to związkiem. Zresztą trochę lipa proponować jakieś związki lasce której się jeszcze nawet nie przeleciało, nie sądzisz?
To że zaproponujesz jej związek nie oznacza że będzie sex, może być odwrotnie pomyśli mam go i nie muszę się starać.
Jak sprawy idą w dobrym kierunku z jej strony to jakaś nagroda z twojej strony może się pojawić, sam to wyczujesz jak to działa.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Do czego jest Ci potrzebna oficjalna deklaracja związku? Skoro przeżywasz fajne chwile z tą dziewczyną, ta relacja dostarcza Ci pozytywnych emocji, to po co na siłę popychać to do przodu? Spokojnie, prowadź dalej, a ona sama Cię w końcu o to zapyta. Pamiętaj, że jeśli Ty pierwszy wyjdziesz z propozycją związku to odsłonisz swoje karty co może obrócić się przeciwko Tobie.
... but you always got a choice.