Witam , po nie całych 2 latach w związku nagle partnerka daje mi do zrozumienia z nie wiadomych przyczyn ,że chce ze mną zerwać kontakt na jakiś czas, że jednak chce być sama ,że nie chce mieć faceta itp. ,że nic już nie czuje do mnie i ,że lepiej jest jej bez faceta , że ma siostry,koleżanki i to jej wystarczy ,że bez faceta jej żyje się lepiej.
Nie bardzo wiem co jest grane jestem w szoku, kobieta która jeszcze 2 tyg temu wyznawała mi miłość i mówiła jak bardzo mnie kocha i tęskni itp. ,że chciała ślubu itp. a nagle taka zmiana.
Powiedziała to wtedy ,kiedy wróciłem już z delegacji na stałe do niej..
Był ktoś w takiej sytuacji ??

Wróciłeś z delegacji powiadasz... Bardzo możliwe, że masz kolego rogi.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Też wydaje mi się, że poznała kogoś podczas twojej nieobecności, choć nie będziemy tu gdybać. Jeśli chce odejść powiedz, że rozumiesz, uszanuj to i ... Daj jej odejść.
Ło kórwa, te Twoje rogi to mi sky tower we wrocku przysłaniają...po prostu teraz, jak juz na stale wróciłes ciężko będzie jej się grzmocić na bokum...jak chcesz żeby wróciła to powiedz jej, ze znow w delegacje bedziesz jezdził
Robi na boku czy nie, chcesz próbować ją odzyskać czy też odpuścić, najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić jest:
a) przyjąć to do wiadomości i uznać za pewnik
b) przy najbliższej okazji zabrać wszystkie swoje rzeczy które ona może posiadać
c) niczego nie próbować wyjaśniać, rozwikływać, analizować, dopytywać, a jej ewentualne próby dobrowolnych wyjaśnień, uzasadniania w celu pozbycia się wyrzutów sumienia, przerywać w pół słowa i w krótkim żołnierskim komunikacie powiedzieć, że wszystko zostało już wyjaśnione, wszystko rozumiesz, życzyć jej szczerze powodzenia w życiu, podać rękę, czy tam pocałować w policzek, uśmiechnąć się, zamknąć za sobą drzwi bez odwracania się za siebie i głęboko odetchnąć powiewem wolności która na Ciebie czeka.
d) jak ma wrócić to wróci, jak nie to przynajmniej zachowasz twarz na koniec. Żadne naprawianie i sranie po nogach Ci teraz nie pomoże, tylko jeszcze bardziej skomplikuje sytuacje. Jak masz potrzebę czynu to odsyłam do jednego z ostatnich blogów Mr. Snoofiego, na temat kiełznania potrzeby zbędnych działań i ruchów, które niczemu nie służą.
e) jeśli to z jej strony jakaś zagrywka i po paru dniach zapała do Ciebie nagłą miłością, będziesz naiwnym głupcem jeśli pozwolisz jej do siebie wrócić. Ani jej nie zaufasz znowu, ani ona specjalnie szanować Cię nie będzie.
Powodzenia w wyciąganiu wniosków na przyszłość. Będzie dobrze.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Zachowaj twarz i o nic nie błagaj bo wyjdziesz na frajera powiedz że co postanowi bierzesz na klatę to może urośniesz w jej oczach a jak nie to są inne.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Typowa gadka jak kobieta chce się ewakuować(potrzebuje czasu, zróbmy przerwe). Pogadaj z nią, bo jednak dwa lata to dosyc dużo czasu, ale też mi wygląda na to że jest ktoś jeszcze... ale jak będzie dalej stać przy swoim to olej i zerwij kontakt.
Nie było Cię to Panna miała dużo swobody, teraz jesteś na stałe więc nie może sobie pozwalać na coś i być może jej to przeszkadza. Stąd gadka, że lepiej być samą (czytaj.) jak będe sama to będę miała swobodę żeby robić co chcę.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
95% Rogi, a 5% to w sumie tez rogi tylko nie skonsumowane
Dam Ci do myślenia
Z tego juz nic dobrego nie bedzie. Jesli masz jaja odejdziesz z klasa bez zadnego wypominania. Kazde inne zachowanie bedzie tylko Cie pograzalo.
Z tłumaczenia na translator kobiecy, to tak naprawdę powiedziała Ci: Skoczyłam komuś do wyra.
Dodatkowo z tego, co napisałeś jestem wstanie stwierdzić, że jej koleżanki są singielkami. Widzisz, żadna kobieta nie życzy drugiej dobrze, więc jak ona ma dużo koleżanek singielek, to one z czasem będą chciały, żeby ona też nie miała faceta i została singielką.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Zawijaj manatki i odejdź z honorem póki czas. Po raz kolejny przytoczę zasadę małpy: trzyma kurczowo jeszcze Twojej gałęzi ale łapię nową o ile już Cię nie jebnęła po rogach. Nie masz czego szukać, nie mówi się takich rzeczy w poważnym zwiąku
Tak jak koledzy wyżej już napisali ... odejdź od niej, ale zachowaj swój honor
nie proś, nie dopytuj tylko '' uszanuj '' jej wybór i już nie wracaj 
Jeśli kobieta mówi, że nie chce mieć faceta, chce być sama itp. to w większości przypadków oznacza, że nie chce właśnie tego konkretnego. A jak jej sie ktoś spodoba to okiem nie mrugniesz a już będzie w związku.
Dużo siły, wytrwałości i owocnego poznawania nowych kobiet życzę
Koniec to koniec. Niekoniecznie musiała z kimś uprawiać seks od razu. Ale po po prostu ktoś się pojawił, poczuła jakieś emocje, a w związku z Tobą tych emocji nie było.
Więc powoli się pakowałem, ex się ulotniła na czas mojej obecności. Ostatniego dnia pobytu jeszcze w naszej wspólnej chacie coś mnie ukłuło i sprawdziłem jej fb. Okazało się, że już się z kimś wozi, w dodatku ten ktoś przyjechał po nią pod naszą chatę, gdy mieliśmy jeszcze pogadać o formalnościach dotyczących domu. A te mówiła, że to jej wujek.
Porozmawiałem z nią o tym ale potem tego żałowałem, bo zresztą co mnie to interesuje? Jest wolna, więc niech se robi co chce. I nie polecam grzebania w konwersacji, bo to bez sensu. Ja już nigdy tego nie zrobię. Człowiek może się tylko nakręcić.
Mój niedawny związek kończył się z tego samego powodu - ja nie dawałem emocji, kobitka zaczęła chodzić do koleżanek. Chodziły razem do knajp. Ten stan rzeczy rozwijał się z kilka miesięcy. Tam podrywali ją inni kolesie. Więc poczuła wiatr w skrzydłach i się skończyło. No. Dodatkowo miałem problem ze znalezieniem pracy, dostałem deprechę jakąś. Po 4.5 latach miałem sporo do spakowania.
Dlatego stary wyprowadzaj się czem prędzej, jeśli z nią mieszkasz. Gdziekolwiek. Bo może być conajmniej dziwnie. Ja trochę gryzłem ściany przez czas mieszkania jeszcze z ex, gdy już byliśmy osobno, ale całe szczęście nie zesrałem się i nie kompromitowałem się w jej oczach (no może oprócz rozmowy o tym typie, ale to na lajcie przebiegło). Teraz 1.5 miesiąca po rozstaniu już mieszkam w swojej kawalerce, mam spoko pracę. A musiałem wrocić na miesiąc do rodziców. Gdybym łkał jej w ramię, to bym pewnie do dziś się nie pozbierał, tylko lekarz by mi pampersa wymieniał. Bo wtedy oprócz odrzucenia ze strony ex, pojawiają się straszne moralniaki, z których chyba ciężej się pozbierać.
U mnie było podobnie, tylko że dupa wyjechała na obóz zerowy. Wiesz gadanie typu, dajmy sobie czas, teraz studia, musi się wyszaleć, takie tam pierdolenie, a tak na prawdę na tym obozie ładnie mi róźki doprawiła. Jeszcze na tym obozie mi pisała, że nie widzi sobie życia beze mnie i kocha itp xd Także wszystko standardowo, a ja głupi nie wiedziałem o co chodzi jej haha Mordo teraz mam taką dziewczynę, że kopara opada i o tamtej nie pamiętam prawie, także z każdej sytuacji jest wyjście. Tylko weź zrób tak jak Konstanty powiedział
Goodluckhavefun
Znam to z dwóch stron. Też takie ściemy dostawałem i moi koledzy również.
Teraz czytaj UWAŻNIE - w każdym przypadku okazało się, że był ktoś inny, dotarło?? W KAŻDYM.
a jak robiłem to od drugiej strony, to właśnie taki bajer moje kochanice wkręcały tym swoim. To jednak stare dzieje.
Zawsze te chwile są takie żałosne. Zapamiętaj sobie to spojrzenie i te słowa.
To kwintesencja wyrafinowanego kłamstwa..
Dobrze, że idzie wiosna;)
Miałem podobną sytuację. Laska zaczęła ciągle wychodzić sama z jakimiś nowymi ,,kumplami". Ja miałem ciężki okres i stwierdziłem, że okej niech wychodzi, bawi się, przecież jej ufam. No i bęc. ,,Wyprowadzam się". Oczywiście później niby wyprowadzka, żebym się starał, że to nie zerwanie. Ale oczywiście już po wyprowadzce miała mnie TOTALNIE w dupie i po dobrych 2ch tygodniach już miała chłopaka. Przypadek
? I oczywiście moja dziewczyna wydawała się mega zakochana, wpatrzona i ,,inna niż wszystkie". Niestety chyba zawsze najbardziej uderza to, że uważamy nasze luby, że są tymi wyjątkowymi, jedynymi, które nigdy by nic złego nam nie zrobiły. I finalnie jak przyjdzie co do czego bardzo się mylimy :)Trzymaj się chłopie i odejdź z godnością, nie ośmieszaj się tak jak to ja robiłem, bo laska wpędziła mnie w ogromne wyrzuty sumienia i cały czas czułem się wszystkiemu winny.
AWALT - All Women Are Like That czyli wszystkie kobiety takie są. W każdej drzemie ten potencjał, a nazywa się to hipergamia.