Witam.
Jest tak, ze moja była dziewczyna zaczęła strasznie nudzić w związku, podchodzić do tego na wyjebce, mniej mnie szanować..
i w sumie ja tez.. ( 1,5 roku )
(moj blad, bo przestałem ją zabierac w towarzystwo swoje)
Powiedzialem jej wszystko, i stwierdzila ze ja jej nie chcę,
zawsze chciala naprawiac czy cos, a laska teraz pousuwala wszystko z fejsa, no i tak jakby cos w stylu
" OKEJ NIE AKCEPTUJESZ MNIE TAKIEJ JAKĄ JESTEM TO PA"
Tyle, ze znam jej haslo ( ona o tym nie wie )
i moge na tyle sprawdzać czy nie ma kogoś na boku, lub też co planuje zrobic.
Laska byla nudziarą nagle probuje gdzies wychodzic, dowiedzialem sie ze idzie do tego samego pubu co ja w piątek z kolezanką, nawet pochwalila sie ze nie ma chlopaka juz..
Chcialbym ją odzyskać i sie dogadać, ale wyjde na ciote skoro jej wszystko wyrzygałem a teraz mam sie przymilać, po drugie tez jestem zły za usuwanie wszystkiego i szybie wykasowanie mnie ze swojego świata.
Teraz pytanie, nie zmieniac planów i isc do tego pubu co ona w ten dzien, z kim i jak sie zachowac ?
Wziac 1 kolezanke i isc na piwo ?
Isc tylko z kolega ?
Czy isc w towarzystwie np kolegi i kolezanki 
I jak sie zachowywac ? nie zwracac uwagi ?
Co byscie zrobili na moim miejscu ?
( tylko nie piszcie, OLEJ ODPUSC JĄ)
Cel : chce aby zalowala ze tak sie stalo, poczula sie zazdrosna, i chciala porozmawiac / wrocic do siebie tylko moze na innych warunkach 
Idź z koleżanką, bez kolegów. Ale nie w celu odzyskania jej, tylko w celu dobrej zabawy. I bądź wobec niej obojętny, w końcu to ona zerwała. A jak będzie chciała pogadać, a będzie jak zobaczy Cię z inną, to powiedz, że jesteś zajęty i nie masz czasu, bo jesteś tu z kimś.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
no wlasnie ona twierdzi ze ja ją olałem, a ona sie z tym pogodziła.
To ze olewalem to chcialem zeby cos ze sobą zrobila a ona stwierdzila ze koniec i nagle sie odciela :<
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
"Tyle, ze znam jej haslo ( ona o tym nie wie )
i moge na tyle sprawdzać czy nie ma kogoś na boku, lub też co planuje zrobic."
Dear god... to gimnazjum czy już liceum?
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
studia ;D 1 rok
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
Wez koleżanke i pokaż jak to bardzo masz wyjebane a gdy ją to nie ruszy to idż ze smutku wypic pół litra wódki i załóż nowy temat
Z całym szacunkiem Ronlouis ale sądzę ze czasem ciężko o dobrą zabawe w takiej sytuacji i może to wyglądać trochę sztucznie,nawet gdy nic nie zepsuje i taka akcja podziała na jego ex to polegnie na innym etapie..
dlaczego polegne ?
mam kolezanke z ktora sie dobrze dogaduje
tylko rozkminiam
czy to nie dobije sytuacji do konca
czy jednak sprawi, ze dziewczyna poczuje sie zazdrosna i bedzie szansa na rozmowe/spotkanie ?
moze kolega + dwie laski
jak zobaczy ze sie dobrze bawimy to się wkurzy
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
Sądzę że polegniesz dlatego,ponieważ w którymś momencie straciłeś kontrole nad tym związkiem.Teraz kombinujesz jak to naprawić.Jest duża szansa w momencie gdy rozstanie miało czas niedawno że takie coś na nią podziała.Zyczę Ci z całego serca żeby tak było ale myslisz że wtedy nagle zacznie być kolorowo ? Może będzie przez miesiąc czasu.. Podstawą tego forum są rady by zapobiegać sytuacją w której teraz jestes.. Póżniej już tylko zostają blogi jak odzyskać ex..Przez które jesst tutaj duża część użytkowników.
Ja to widzę tak :
Wywaliłeś kawe na ławe , ją to może nawet zabolało , bo coś średnio widzę :
" Powiedzialem jej wszystko, i stwierdzila ze ja jej nie chcę," - może po prostu ją przeproś , pokaż że masz jaja i przyznaj się do błędu ..
A jeśli faktycznie jest tak jak piszesz , to rada Ronluisa jest najlepszym wyjściem
Sam mówisz, że w związku była lipa i kwasy, nazywasz ją nudziarą, zerwaliście, a Ty dalej sprawdzasz jej fejsa i bawisz się w jakieś podchody. Trochę to... żałosne, nie sądzisz?
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jak kolega z góry , sam tak miałem kombinowałem żeby się dowiedziała że inna dziewczyna do mnie podbija , ogólnie była nuda w związku i byłem hujowy , nie kreatywny i nie chciało mi się z nią nic robić i stałem się ciotowatym pieskiem więc mnie rzuciła . Przeczytałem artykuł " Dlaczego twoja była ma rację"(i kilka innych) i wziąłem wszystko na klatę. Od razu wziąłem się za siebie i walczyłem jak tylko mogłem i się to udało . Ale potem zdałem sobie sprawę że jestem za mało dorosłym gnojem który chcę nie mieć żadnych zabowiązań i nie chciałem jej marnować jej życia a przy okazji sobie (przynajmniej do takiej decyzji dorosłem
). Więc jej to powiedziałem bo po prostu . Stwierdziłem że najgorsze co mogę robić to okłamywać samego siebie a tak naprawdę zamiast jechać do niej wolałem posiedzieć z chłopakami czy pogrzebać przy samochodzie w garażu . Teraz mogę robić co mi się podoba i to co mnie uszczęśliwia . Moje życie towarzyskie nabrało takiego rozpędu o jakim mi się nie śniło , i nawet o to się w ogóle nie starałem po prostu wyszedłem pare razy do klubu a ostatni lany poniedziałek był już tak szalony że wczoraj napisała do mnie 30 latka która wpuściła mnie i moich znajomych na loże bo była tylko z koleżanką , z kolegą byliśmy po klubie u 2 dziewczyn w domu które już widzieliśmy w tym klubie (chyba się im spodobaliśmy) , na dodatek dzisiaj jak pojechałem do miasta obok którego mieszkam żeby mamie kupić prezent na urodziny i zaczepiły mnie dwie sroki z którymi tańczyliśmy w klubie . Jeszcze z takich dla mnie fajniejszych rzeczy zaliczyłem trójkąt jakoś zaraz po zerwaniu z tą koleżanką o którą moja była miała być zazdrosna i w suime była . I teraz dochodzę do wniosku że to nie moja była ma racje tylko po prostu to mi czegoś brakowało bo teraz naprawdę czuje że żyje i to mi się podoba . Z dziewczyną byłem 3 lata i jest na prawdę świetna wierna i mógłbym wam tylko życzyć tak świetnej dziewczyny ,po rozmowie zrozumiała o co mi chodzi i dalej mam z nią kontakt . I teraz wiem że ta walka można powiedzieć że nie miała sensu (ale chyba jednak ma w sensie mojego doświadczenia i nauki) bo te wszystkie fajerwerki gdzieś uciekły . I ja w głębi siebie chciałem czegoś innego i jedyne co mnie prowadziło do walki to przyzwyczajenie i to że nie wyobrażałem sobie jak to będzie bez niej , jeżeli też tak masz to już Ci mówię jest lepiej i jest normalnie
Także przemyśl sobie czego tak na prawdę chcesz .

Nie czuję się jak jakiś PUA , ale wyciągnąłem z tej stronki to co mi było potrzebne i wydaje mi się że dosyć dobrze się ukształtowałem , mam inne podejście do życia i do kobiet
Trochę to długie ale mam nadzieję że Ci pomoże
Pozdrawiam.
heh dzieki Hubert za zaangażowanie, miło się czytało
Moze masz racje,
wiem w sumie ze jest tez sporo winy w tym mojej
jestem mlody, poczulem ze moge miec inne kobiety,
nie doceniajac wlasnej
moze jakos to odbuduje bez zbednego pieskowania
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
kolega poczytał trochę, przyrumakował, ale efekt go z lekka przerósł:P Panienka miała się wystraszyć, pokajać, obiecać głęboką przemianę. A tu dupa! Dziewczyna zwinęła zabawki i pa pa. A autor-bohater posrany się zrobił, bo nie w/g scenariusza teraz leci. I jak tu teraz przyratlerkować, żeby nie było widać, ze pieskuje...
Niestety - trzeba brać różne warianty pod uwagę.
Zesrany jesteś na mięciutko, jak widzę;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hahaha Twoj post niczego nie wnosi. Po prostu sprawa wyszła spod kontroli



a ze pieskowanie nie w moim typie, to chce by laska sama wyszła z inicjatywą " pogodzenia sie" a wtedy bede juz wiedzial jak to rozegrać
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
a jak nie wyjdzie z inicjatywą to nafaszerujesz się stoperanem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
forum jest żeby sobie pomagać przypominam, żeby wyciągać wnioski, uczyć się z doświadczeń i przeżyć kolegów
Dlaczego tak piszesz?
nie pomagasz mi ziomku
jak nie wyjdzie z inicjatywą to będę myślał później, chyba ze jesteś taki wspaniały i mi powiesz co moglbym zrobic dalej
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
jestem przewspaniały
tak powiedziałbym
ale jest jeden problem - ty i tak zrobisz po swojemu
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Scoorpo,
Z tego co piszesz wysnuwa mi się wniosek, że zacząłeś ją olewać a ona odwdzięczyła ci sie tym samym. Jeżeli chcesz to zmienić, to następnym razem, oprócz umówienia z kumplami, pójdź z nia na randkę
Dobrze Wam zrobi 
no wlasnie jest tak jak napisales. Tomio
Ale nikt mi w sumie konkretnie nie odpowiedzial na te pytania które zadałem heh.
Ide jutro ze znajomymi w to miejsce, bo planowalem juz tam isc wczesniej.
z dziewczyną sie tylko przywitam i zajmę sie moimi znajomymi bo nie widze innej opcji
co bedzie dalej los pokaże
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`
Wiesz to zależy od kobiety , masz pojęcie że jeśli jest dosyć wrażliwa może poczuć się zdradzona (różni są ludzie) i po ptokach , może też zadziałać pozytywnie . A to o co pytasz to ty ją znasz bo wiesz może pomyśleć że jesteś na randce lub spotkałeś się z koleżanką tak ?
To ty ją znasz i ty powinieneś wiedzieć na ile możesz sobie pozwolić , może być też tak że ma Cię gdzieś i to oleje . Na to wszystko składa się wiele czynników , ja zagrałem va bank chociaż moja teraz koleżanka jest bardzo wrażliwa no i na tamtą chwilę okazało się to dobrym zagraniem, ale nie koniecznie musi zadziałać u Ciebie. Nie ma na takie coś uniwersalnego środka . Sam musisz zdecydować . Jak była chorobliwie zazdrosna i już masz zamiar wziąść koleżankę to idź też z kolegą (bezpieczniej) , jak nie to możesz z samą koleżanką . Tak na chłopski rozum według mnie .
dzieki wszystkim zza rady.
Moja byla w pubie była wsciekla, ale przywitalem sie z nią normalnie.
Widzialem ze sie ciągle patrzy, ja natomiast nie zwracalem na to uwagi. Bo przyszedlem ze znajomymi i to nimi musialem sie zająć.
Laska zaczela troche leciec, bo ciagle coś piła.. ponoc po moim wyjsciu placz.
pozniej do mnie zadzwonila , porozmawialismy
i dzis mamy sie spotkac i pogadac
w takim razie,co by nie bylo dopiąłem swojego i sprowokowałem do tego by odezwała się pierwsza

teraz wszystko wyjdzie w rozmowie
`Ból jest najlepszym nauczycielem. Tylko nikt nie chce być jego uczniem.`