Siema.
Na początku zaznaczę, że mieszkamy od siebie 40km.
Obczaiłem pannę w pracy - wyciągnąłem od niej numer telefonu i się umówiłem.
Ogólnie po pierwszym telefonie na następny dzień dostałem sms z życzeniami świątecznymi i odpisałem dodając jakieś żarty. I zaczęła do mnie pisać byle pierdoły.
Ogólnie żeby uniknąć smsowania jako powód późnych odpowiedzi podałem praca, siłka etc. Mimo wszystko flirtowałem z nią w tych smsach.
Dzień przed spotkaniem zadzwoniłem, ale nie odebrała... No dobra zadzwoniłem 1.5h później i też nie odebrała...
W końcu łaskawie napisała sms a ja jej odpisałem, żeby wzięła strój kąpielowy dodając żartem, że ją wrzucę do jeziora. W planach miałem po basenie kawiarnię/cukiernię.
Odpisała "Chyba oszalałeś;)" potem jeszcze pożartowaliśmy i wyszło na to, że zaakceptowała moją propozycję.
W dalszej rozmowie po prostu urwała tel/smsy a był już wieczór więc pomyślałem, że poszła spać...
Powiedziałem sobie spoko nie będę błaznował zadzwonię do niej jutro w dniu, w którym mieliśmy się spotkać.
Lecz nie dała odpowiedzi to powiedziałem jej, że przekładamy spotkanie.
Oczywiście zgodziła się, ale zaproponowała jakiś luźniejszy dzień, ewentualnie weekend - w grę wchodzi tylko sobota.
Mam ogólnie taki problem, że będę miał zawalone najbliższe dwa weekendy - taka praca.
Czy mogę jej przycisnąć spontana i np. o 20 zadzwonić i wyciągnąć ją z domu, żeby tylko pogadać? Chodzi mi o to, żeby nie straciła zainteresowania i ja tak samo.
Czy ogólnie odwołać basen i zaproponować jej coś innego? np. spacer w góry(kozacka okolica), albo kręgle lub bilard?
W razie co będę uzupełniał temat.
Nie wiem skąd u wszystkich takie ciśnienie, że pierwsza randka to musi być lot balonem. Coś nietypowego. Wystarczy zwykły spacer, kawa, piwko - najważniejsze jest stworzenie atmosfery do rozmowy i bliższego poznania.
Jeśli umawiasz się to bądź w tym konkretny. Data, godzina, miejsce. Nie musisz jej od razu mówić, gdzie idziecie - ja np. często na pierwszy raz umawiam się w centrum rynku przy takim charakterystycznym pomniku i stamtąd gdzieś idziemy.
Jak już zaakceptuje jakiś termin to w dzień spotkania nie dzwoń ani nie pisz z pytaniem czy wszystko aktualne. Jeśli to poważna i konkretna kobieta to na pewno przyjdzie. Jeśli ona zadzwoni lub napisze z takim pytaniem to odpisz krótko - tak jak ustalaliśmy
Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.
Szacun stary, mi by się nie chciało inwestować w taką relację 40 km...i jeszcze w pracy. No ale nie jest powiedziane, że Ci się nie uda.
Takie spontany to nie bardzo, z wyprzedzeniem i konkretny termin godzina miejsce żeby miała trochę czasu zatęsknić.
Jak porządna dziewczyna to przyjdzie tak jak się umówiliście, a jak nie to cóż...dlatego pisałem o tych 40 km
W każdym razie powodzenia!
--U got no reez to complain--
Weź nie wymyślaj takich rzeczy na pierwsze spotkanie. Basen to dupny pomysł, w kręgle w dwie osoby się gra do dupy, bilard spoko bo nie zajmuje dużo czasu a i można pogadać przy piwku, spacer też spoko. Jak zaczynasz z grubej rury to od razu dajesz lasce przekaz, że chcesz inwestować w tę znajomość co jest błędem, bo ona ma cię już w garści. No bo jak to... nawet się nie znacie a ty już inwestujesz wymyślając jakieś bajery. Spokojnie, spacer, kawa, piwko czy nawet ten bilardzik.
Co do tego spontana to ma to swoje plusy i minusy. Minusy są mianowicie takie, że jest duża szansa, że laska ci odmówi, bo coś tam. No i znów ma cię w garści, bo któryś już raz z rzędu odmówiła ci spotkania, a ty dalej proponujesz. No plusy są jeśli się zgodzi, spontan zawsze spoko.
Sporo dziewczyn boi sie oceny swojej figury i ciala. Basen, i to jeszcze na pierwszej randce, odpada!!!
Zabierz ją do Mc Donalda i mówię serio, a jak zacznie jęczeć jak już ją tam zabierzesz, to później będzie tylko gorzej. Jeśli przez ten czas będzie fajnie w tym Mc Donaldzie, to zabierz ją jeszcze na tym samym spotkaniu, gdzieś na spacer. A żeby się nie powtarzać, to poruszyłem wątek umawiania się w jednym z moich nagrań:
https://www.youtube.com/watch?v=...
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Na razie mam cały grafik zawalony więc zaczynam się zastanawiać nad spontanem ewentualne szybkie spotkanie na kawę...
Dzięki za opinie!