Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co tu można było zrobić lepiej z tą panną?

11 posts / 0 new
Ostatni
Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29
Co tu można było zrobić lepiej z tą panną?

Cześć chłopaki, przejdę do meritum:

7 dni temu czyli w Niedzielę, ok. 23 zagadałem do laski obcej na przystanku cześć, a ona bardzo przychylnie na mnie zareagowała. Idąc za ciosem siadłem obok niej w busie, po chwili rozmowy wziąłem nr telefonu.

Zadzwoniłem za 2 dni, zero reakcji, odpisałem na jej sms "jestem w pracy" słowami "odezwij się jak będziesz mogła normalnie pogadać". Potem zadzwoniła, w rozmowie chwila gadki, lekkiego flirtu, zaproponowałem spotkanie w Czwartek, zaczęła gadać o pracy(coś czułem, że zmyśla i pieprzy), nie odzywałem się o zaproponowała "to może w Niedziele? - czyli dziś). Mówiłem, że na 15 i zobaczę ile razy uda mi się Ciebie rozbawić. I myślę sobie, że mega lipa, że na Wielkanocną Niedzielę spotkanie, ale grunt, że ustalone.

Dziś rano dzwoniłem, by przekazać że po 16 będę na miejscu bo tak mam pociąg, ale z telefonu komunikat, że abonent zajęty, godzinę później napisałem sms o co mi chodzi i laska się już nie odzywa.

Odebrałem to tak, że do spotkania nie dojdzie już nigdy. Wydawało się wszystko iść w dobrym kierunku.

Więc co ja tu spaprałem? Za duża dostępność z tą Niedzielą? Dziewczynie głupio było odmówić i teraz chowa głowę w piasek? Sympatyczna sztuka, szkoda mi tego.

--U got no reez to complain--

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

OK, przy umawianiu to faktycznie, nigdy więcej nie będę się godził na takie terminy.

A jakie błędy przy braniu numeru?

--U got no reez to complain--

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1084

Widać po twoim opisie że nie często bierzesz numery od dziewczyn, na moim przykładzie mogę wnioskować że co druga panna mi poda ale to jest nic.. jeszcze..
Czasami dziewczyny rozdają nr tel aby podbić sobie ego przy koleżankach jakie to ciacho do niej zagadało.. a potem po prostu olewa ile razy ja tak miałem więc nie przejmuj się tylko podchodź i nie ANALIZUJ TYLE!

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

Dzięki Hasano, zwłaszcza z 2 akapit...dużo pomogłeś i w ogóle wszyscy tutaj, jesteście super chłopy Smile

Generalnie ciężko z podejściami, masz rację rzadko to robię bo cholernie boję się odrzucenia(problem primo u mnie). Przyczyna jest głębiej we mnie...życie mam rozpieprzone, teraz dopiero zaczynam sobie je układać na nowo i może faktycznie za wcześnie do tej laski podbiłem(nie jestem gotowy jeszcze, czuję dno i rozsypkę w głowie o dupy to sondują w sekundę, choćbym po aktorsku zagrał pięknie).

Muszę się za siebie samego wziąć i uzbroić w cierpliwość.

Pozdrawiam serdecznie społeczność Smile

--U got no reez to complain--

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Pozytywnie zareagowała, potem coś sobie w główce poukładała. Częste.
Pewnie pomyślała: "niee ja z rodziną mam się spotkać, mam to na głowie, tamto i jeszcze z nim?!"

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

tigre
Portret użytkownika tigre
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-05-26
Punkty pomocy: 20

Nawet jeśli wywołałeś w niej pozytywne emocje, to przez tyle czasu ona po prostu o nich zapomniała. Dlatego odezwałbym się do niej następnego dnia (albo jeszcze tego samego, choćby jednym smsem).
Termin spotkania faktycznie trochę niefortunny, bo wszyscy spędzają ten czas z rodziną.
Jak będziesz robił naprawdę dużo podejść, to nie będziesz się przejmował takimi zlewkami Wink

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Moim zdaniem to jej nie zainteresowałeś na odpowiednim poziomie, zbyt mało komfortu. Laska Ci dała ten numer ale może na odczepnego, bo nie potrafi odmawiać. Być może wyglądało to z jej strony, że jesteś bardzo napalony, główny cel rozmowy to zdobycie numeru a nie zainteresowanie swoją osobą.
Ogólnie to raczej słabe zainteresowanie potem wykazała, może ten termin niedzielny był specjalnie zaproponowany żebyś sie miał nie zgodzić, bo taka dziwna data, gdzie ludzie spędzają czas z rodziną, znajomymi a nie z nowo poznanym gościem.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Nic nie spieprzyłeś prawdopodobnie, skąd od razu takie myślenie? Z ulicy rzadko coś wychodzi. Małe szanse na to ale są. Lepiej poznawać sytuacyjnie kobiety niestety.

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Almond
Portret użytkownika Almond
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Tychy

Dołączył: 2013-09-21
Punkty pomocy: 29

Ja mam ten własnie kłopot, że nie potrafię znaleźć złotego środka - pomiędzy zabawą i czerpaniem przyjemności z interakcji z kobietą, a czysto technicznymi sprawami - numer, spotkanie, pocałunek itp.

Kobiety muszą to wyczuwać jako "parcie na randki" i cały misterny plan wpizdu.
Fakt, cały czas się na siebie wkurzam, ze jakbym miał jeszcze 10 nr do ekstra lasek w fonie, to by tego posta nawet nie było tutaj.

Wesołych Świąt Panowie i dziękuję raz jeszcze !

--U got no reez to complain--

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

Kompletnie nie przejmuj się początkowymi trudnościami. Z każdym kolejnym podejściem zauważysz u siebie, że czujesz się w tym co raz bardziej swobodnie.

Nigdy nie zapominaj, że kobieta też może mieć gorszy dzień, problemy. To jak na nas zareaguję w dużej mierze zależy od jej nastroju. Np. To, że jest z koleżanką na imprezie może być po prostu próbą oderwania się chociaż na moment od tego wszystkiego.

Analizuj swoje podejścia, ale nie na zasadzie - ale ze mnie frajer. Po prostu zwróć uwagę na szczegóły, które możesz poprawić i też weź pod uwagę masę czynników, które nie zależą od Ciebie.

Jakie inspiracje może ci dać chłostanie samego siebie ?

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.