Witam zacznę, że mam 18 lat i naoglądałem się poradników czy też przeczytałem kilka tych wszystkich "lekcji" na temat kobiet i sam nie wiem czy dobrze robię.Ogólnie chcę od was rozsądniej pomocy, nie jeździjcie po mnie jak na tyle lat naprawdę u mnie cienko z tymi relacjami.
Zacznę, że jestem prawiczkiem, ale z dziewczynami miałem styczność nie raz i nie raz było blisko do tego pierwszego razu.
Mój problem polega na tym, że jakoś przed feriami (około miesiąc temu) poznałem dziewczynę fajna sympatyczna zerwała dla mnie z chłopakiem i dawałem jej tego co oczekiwała.Dawałem się czasem przekonywać i pojechać do niej na domówke zamiast zostać w domu jak zakładałem wcześniej (wiem błąd),ale były ferie.No i dobra wszystko fajnie 3 tygodnie mineły pojechała do koleżanki i tam był taki kolega mojego kolegi w sumie go znam teraz,ale dobra i ona do niego coś tam załapała.Już nie jest jak było na początku bo wcześniej pisała do mnie pirwsza starała się itp. teraz to ma tak z lekka wyjebane, ale piszę do niej troszkę bo myślałem że chcę abym pokazał jej że mi zależy, jednak nie piszę z tego powodu gdyż on do niej zarywa.Ja wiem że on do niej zarywa od kumpla ona o niczym nie wie i nie wiem jak to wykorzystać? Obserwować? Czy może wjechać z buta i jej postawić jakieś ultimatum. Mówiłem jej że jesteśmy tylko znajomymi co prawda spotykamy się już ponad miesiąc 4-5 razy w tygodniu ( za często? ).
Ogólnie nie wiem co mam w takiej sytuacji za bardzo robić?
Kiedy mam pokazywać dziewczynie że mi zależy kiedy mam jej pokazać że ma się postarać? Nie mam kompletnie tego wyczucia.Latała za mną teraz Ja latam za nią, ale widzę że już ją tak nie interesuje jak wcześniej.
Co zrobić? Jakim być dla dziewczyny? Jak zaliczyć taką pannę? W sumie trochę się do niej przykleiłem może to dlatego? Nie wiem kompletnie jaki mam być w stosunku dla dziewczyn.Z wyrwaniem panny nie mam kompletnie problemu wyrywam zagaduje w klubie śmieją się dobrze bawią, ale jak już się po spotykam dłużej to jakby nudno się robi nie umiem jej utrzymać przy sobie.Dodam że nie pokazywałem zbytniej zazdrości nie pisałem za dużo i nie pytałem jak była u kogoś czy coś chociaż trochę mnie to denerwowało :v Jakieś rady? Miejcie litość 
Pokazać to Ty nie masz za bardzo co kolego, bo szanse swoja juz sobie dawno spierdoliles.
Teraz jedynie mozesz jej wysluchac co ma Ci do powiedzenia o tamtym koledze i doradzić, bo jesteś jej pędzlem i tyle w temacie stary.
Uśmiechaj sie.
Za długo czekałeś na jakieś konkretne ruchy i lasce się znudziło, nie napisałeś czy jest coś więcej między wami, jakieś pocałunki, jak ona się zachowuje w Twoim towarzystwie teraz i wcześniej, wydaje mi się że przespałeś swoją szansę, trafił się konkretniejszy, a napewno świeższy zawodnik, którego jeszcze nie zna, ciekawość może ją przyciągać do niego.
Bieganiem za nią i naprzykrzaniem się tylko bardziej ją rozzłościsz.
Nie zdziwiłbym się gdybyś dla niej był kolegą, w sumie sam na to zapracowałeś.
Dobra.Ale Ja czuję coś do niej mogę jej o tym powiedzieć czy jednak pogrąże się jeszcze bardziej? Ten ziomek nie zasługuje nna nią czuje się pewny siebie i bardziej wartościowy.Naprawdę mi z nią fajnie co mogę zrobić żeby to jakoś naprawić?
Chce.do niej jutro pojechać i co powiedzieć? W sumie rozmyślam o dwóch opcjach. 1 powiedzieć,że mi zależy i zaproponować związek
2 zapytać się o jej ostatnie zachowanie i zmierzać do tematu z tym kolega
Ogólnie pisze z nią normalnie wysyła mi non stop buziaki czy dziś czy wczoraj ale wiem też ze się z nim spotykała po przez znajomych. Ale to Ja utrzymuje bardziej rozmowę a wcześniej raczej tego nie było. Czuje chłopaki ze jednak nie wszystko stracone jak myślicie? Dodam że ich znajomość trwa parę dni.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
O rany niezłą masz sieczkę w głowie przez to całe zakochanie się.
"Ona dla mnie rzuciła tamtego" - już tu się zaczyna świat twoich iluzji. Nie dla Ciebie, tylko dla siebie, jak już coś. Jesteś kaleką, czy facetem? Jak to pierwsze to by to była łaska z jej strony i "dla Ciebie". Jak zaś byłeś (bo nie jesteś dalej) dla niej atrakcyjny to zrobiła to dla siebie, swej własnej dupy i nikogo innego.
Po drugie jak rzuciła faceta "dla Ciebie" to już powinna ci się zapalić czerwona lampka że to szmata, i nie masz tu co cudować. Człowiek z godnością nigdy nie wyjdzie ze związku "dla kogoś" (czyli małpka się starej gałązki nie puści aż nowej nie chwyci), tylko wyjdzie z owego bo jest chujowy bez czekania na żadne alternatywy. Góra pobędzie sam przez jakiś czas.
Jak ona czekała z tym aż ty się pojawisz, to jaką masz gwarancję że z tobą jest/była z miłości a nie po prostu "kisiła" do czasu lepszego modelu, którym względem jej byłego byłeś ty, a względem Ciebie jest ten nowy kolega.
Nowy kolega jest strasznie pewny siebie i się nie stara....brzmi znajomo? Czy to aby nie Ty na początku? I czy właśnie aby to nie dawało najlepszych rezultatów? Jak mucha poleciała na lep już dwa razy, to dlaczego teraz chcesz ją wabić solą? (czyli przymilaniem się i pieskowaniem).
Najlepsze co możesz zrobić to się rozstać z nią i poszukać lepszej panny. Inne też mają.
Jeżeli koniecznie ta (twój pogrzeb) to poflirtuj z innymi pannami. Ona się szybko o tym dowie i zacznie być zazdrosna, a jej nowy misio poleci w odstawkę bo ten jej zły, okrutny i nieczuły facet jej się wymyka spod kontroli i zaraz go straci
A jak będzie miała na to wyjebane to tym lepiej - patrz "najlepszy wariant" oraz życiowo się nieco lepiej ogarnij, tak byś na przyszłość mógł być pewniejszy i spokojniejszy od "kolegi" nie dlatego że masz/nie masz dziewczyny ale dlatego że i bez kobiety jesteś zajebisty i to one mogą tę zajebistość dostać (jak się postarają) lub i nie;)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Faktycznie rzuciła go w sumie nie dla mnie tylko ze swoich powodów,o których mi mówiła już wcześniej miała w sumie to w planach.
Skoro zainteresowała się innym, ponieważ nie zaproponowałem związku (nie pokazałem na czym stoi) to czy jeżeli zrobie to w tym momencie to będzie jakiś błąd? Myślę że jednak mam uniej większe szansę niż on i jestem w lepszej pozycji.
.Starałem się mieć wywalone to ona też to olała :V
Dlaczego miałby się jej wymykać spod kontroli? Skoro on ją chcę i załużmy że ona jego to chyba po prostu dojdzie do czegoś między nimi po prostu mnie wtedy oleje,jeżeli będe pisał z innymi
Tamten to był jej 1 chłopak.
Po za tym czemu miałaby wybrać jego zamiast mnie? Przecież to ze mną codziennie piszę,spotyka nawet kino zaproponowała.Jedyne co się zmieniło to fakt,że w rozmowach to bardziej Ja trzymam temat no i dowiedziałem się o nim od znajomego.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Okej wnioskuje licze na odpowiedź
-Dziewczyna ma pierwsza zaproponować związek, chociaż mowiła mi że jej się rodzice pytali czy jesteśmy razem itp,ale to ona ma pytać o związek i koniec.
-Nie odbieram to w sposób zdrady niech robi to na co ma ochotę, wkońcu nie jesteśmy razem,pisała z innymi i to olewałem i nawet mogłem patrzyć co pisze,a ostatnio zasłoniła telefon, lecz zastanawia mnie fakt, dlaczego ona z nim pisze?
Proponuje kino, a potem idźie do znajomych, gdzie jest ON.
Szliśmy cały czas w dobrym kierunku nie mieliśmy żadnych przeszkód nasza droga prowadziła do związku, co nagle nowszy model i chcę jego zamiast mnie? Nie wierzę... Poszła do klubu beze mnie i nikogo nie wyrwała.
W dodatku to wyznałą mi miłość, jakieś 3 tygodnie temu.Jednak nie zareagowałem na to jakoś specjalnie.
Czemu jestem u niej spalony?
Jak się mam teraz zachowywać?Być bardziej niedostępnym czy jednak pojechać do niej i pogadać i wzbudzić emocje?
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Kobieta ma starać się o związek, a Ty starać o seks, bądź pewny siebie, stosuj kino, emocje i całuj
nie mów o uczuciach i o tym, że Ci zależy i chcesz z nią związku, bo jeszcze bardziej się oddali.
Właśnie pocałunki traktuje jako nagrodę dla niej i nie wiem czy dobrze z tym robię.Ostantnio nie dąłem jej całusa i troche była zła.Mam do niej pisać pierwszy czy czekać na jej ruch? Być taki jak wcześniej czy bardziej jednak z dystansem.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Normalnych nie mamy 12 lat..
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Po pierwsze to Ty powinieneś być spójny, bo próbujesz tak trochę na siłę zgrywać cwaniaka. "Pocałunki traktuję jako nagrodę dla niej" a na forum piszę "zagadać czy poczekać???" Myślisz, że laska nie wyczuje, że Twoja pewność siebie jest krucha ?
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Spójny w sensie, że jak już dałem buziaka na ostantim spotkaniu to na następnym też miałbym się tego trzymać?
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
sielanka, a nie chciałbyś oddać się lekturze? Na niemal wszystkie Twoje wątpliwosci i pytania jest odpowiedz w blogach. Przerabiane i tłumaczone setki razy: o spojnosci, konsekwencji, prowadzeniu relacji itd...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czytam czytam,dzięki temu tak naprawdę stworzyłem te relację między dziewczynami bo tak miałęm z tym problemy.Stałem się bardziej pewny siebie zapisałem się na siłownie i ogólnie takie tam.Byłem maniakiem komputerowym.Miałem kilka opcji tak naprawdę mogłem jedną puknąc drugą i sam to sobie wypracowałem właśnie dzieki pewności siebie i dązeniu do tego czego chcę,ale do tych dziewczyn nic nie czułem dlatego mnie pragneły i miałem takie efekty bo byłem taki niedostępny.A tu jest innaczej tutaj coś do niej czuje i mięknę poddaje się ona to czuje,a Ja się gubie i nie wiem co zrobić.Na początku chchiałem Ją tylko puknąć, ale polubiłem Ją no i złapało mnie za serce... Teraz boje się jej stracić chociaż już nie jedną straciłem, niedługo wakacje dużo lasek więc się nie martwie jakoś przeżyje, jednak chcę wiedzieć jak utrzymać taki etap "związku" chociażby na przyszłość.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Jeszcze dużo przed Tobą jak widać..
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Ale zawsze mniej
No nic chłopaki jakoś sobie poradzę.Dzięki za poświęcony czas,a jak macie jeszcze jakieś dodatkowe rady z chęcią wysłucham 
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.