Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wyjście z ramy plastra

11 posts / 0 new
Ostatni
kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0
wyjście z ramy plastra

Cześć. Od razu przejdę do rzeczy. Spotykałem się z kobietą, która była świeżo po jej rozstaniu. Wszystko szło dwutorowa. Z jednej strony fantastyczny seks, emocje, duże zaangażowanie z jej strony. Z drugiej strony od czasu do czasu miała momenty gadania o swoim byłym i podkreślała, że nie może się zakochać. W pewnym momencie stwierdziła, że wszystko za szybko, cierpi po byłym, z aluzji wywnioskowałem, że możliwe, że jeszcze z kimś się przespała i musi być sama. W tym momencie zjebałem, bo powiedziałem,że nie zależało tylko na seksie, grunt mi się pod nogami zapadł i powiedziałem parę rzeczy, które pokazały moje zaangażowanie. Niby trochę chciałem ją przycisnąć pytając, czy chce urwać kontakt, że koleżanki nie szukam itd. Ona nie była nic w stanie powiedzieć. Typowo, że czasu potrzebuje dla siebie itd. Koniec końców wyszło niezręcznie. Wróciłem do siebie. Przemyślałem wszystko przez parę dni i napisałem (czułem niedpowiedzenia po tamtym spotkaniu), że faktycznie za szybko, i że głupotą było ładować się w to, gdy jeszcze nie ochłonęła po nieudanym związku, że kontaktu nie chcę zrywać. Pewnie popełniłem tu błąd, ale cóż. Chwila rozmowy na luzie. Naszła mnie refleksja, że chcę z nią gadać dla samego gadania i się usunąłem.

Teraz tak. Wiem, że większość będzie mi sugerowała olanie jej na zawsze, ale na chwilę obecną chcę ją zdobyć. Wiem, że tego chcę, chcę też potraktować tę sytuację jako motor do dalszej zmiany w swoim życiu.

Mój plan jest następujący:

Nie odzywam się sam przez dłuższy czas. Może sama się odezwie. Póki co, wiem, że cierpi, jest w dołku. Pisze o tym na swoim fejsbuku. Odezwę się gdy poczuję intuicyjnie, że to ten moment.

Pracuję nad sobą. Mam pasje i atrakcyjne życie i z tym sobie daje radę, ale wiem, że muszę się zająć swoją wewnętrzną stroną. Spójnością, umiejętnościami społecznymi, charakterem, pewnością siebie, przekonaniami. Spotykam się też z innymi kobietami (już to robię).

Przez odległość i brak wspólnych znajomych muszę niestety trochę polegać na mediach społecznościowych i w ten sposób pokazywać ciekawe momenty w swoim życiu (i tak to robię, więc nie będzie to sztuczne).

Gdy się odezwę, trzymam dystans i nie odkrywam kart. Zjebałem pod koniec okazując za duże zainteresowanie, więc ona musi poczuć, że nie ma już kontroli.

Jeśli macie jakieś sugestie, które pomogą mi osiągnąć to, na czym mi zależy, to proszę o podzielenie się. Parę dni zastanawiałem się, czy bardziej się wycofać, czy byś przy niej w jej dołku. Stwierdziłem, ze się odsunę i będę się trzymał tej strategii póki co. Może macie pomysł, ile czasu jej dać? Zdaję się na intuicję, ale chętnie poznam Wasze zdanie.

lubiepatrzećwkosmos
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Saturn

Dołączył: 2015-08-15
Punkty pomocy: 19

,, Póki co, wiem, że cierpi, jest w dołku. Pisze o tym na swoim fejsbuku''

,,Przez media społecznościowe musze pokazywać jej ciekawe życie ...''

serio ?

Paolo88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: niedaleko

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 545

Czytaj między wierszami, ona nie jest zagubiona itp tylko próbuje Cię grzecznie spławić.

Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

Pewnie tak, dałem
jej, co chciała. Też swoje czerpalem z tej relacji. Ale to, że jest pogubiona to akurat prawda. Jakby tego nie nazwać mam zamiar postępować jak to opisałem powyżej

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jak to "ile czasu" masz dać!!

chyba czekasz na jej reakcję, więc ona decyduje ile da sobie czasu

ale znając życie za 2 dni pojawi się wpis:
"złamałem sie i napisałem do niej... a ona sie nie odzywa... buuuuuuuuu... co robić, pomóżcie.... I jak dalej być twardym, jak sobie założyłem... buuuu"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Moim zdaniem powinieneś tak jak mówisz, usunąć się teraz, zaczniesz być dla niej wyzwaniem, to co nam ucieka, gonimy to, niech ona zacznie Cię gonić. Nigdy nie na odwrót. Ona sama musi chcieć, do tanga trzeba dwojga Smile

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Mało prawdopodobne, aby udało Ci się teraz ją zdobyć. Był seks, spotykaliście się, było miło, ale ten czas minął byłeś miłym czasoumilaczem, coś w rodzaju "prawie" chłopaka...
Wiesz jak możesz ją teraz zdobyć? jest jeden tylko sposób czyli całkowite olanie, a nie czekanie na "odpowiedni moment". Ty wiesz czego chcesz, już to jej pokazałeś.
To ona ma, miała problem z określeniem się, aż właśnie stało się jak stało, czyli nie wypaliło, wygasło i jest cisza między wami. Ja na Twoim miejscu, zdecydowanie bym odrzucił oferty koleżeństwa i utrzymywania kontaktu. Tylko stanowcze określenie się jak Ty widzisz tą relacje i zakomunikowanie, może coś tu zdziałać. I nie będzie to raczej nagłe jej "olśnienie" raczej bym to widział tak, że jeżeli coś ona poczuła, choćby troszeczkę to może jej przyjdzie o Tobie myśl, ale dopiero jak się przejedzie na kimś innym, wiesz wtedy być może zatęskni... bo poczuje, że Ciebie już nie ma. Póki będziesz pokazywał jej, że czekasz i jesteś w obiegu piesków to nic nie będzie.
I jeszcze jedno, hah te portale społecznościowe... Przerabiałem takie "rozstania" na fejsiuniu. Z doświadczenia to tak wygląda, że owszem Panna może i tworzy atmosferę, że jej smutno. Ale nie patrz na to, zajmij się sobą i nie pokazuj tego na fejsie, że Ci fajnie, no może raz czy dwa jakieś zdjecię z ładną koleżanką. Żeby wywołać ciekawość.
Z drugiej strony kobiety (te ogarnięte) bardzo dobrze posługują się opcjami na fejsie po rozstaniu: blokują, wrzucają do dalszych znajomych, zamykają dostępnosć czatu dla "exa" usuwają, manipulują statusami i zdjeciami. Więc nie patrz na to...

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

A ja Ci powiem, że nie chcesz dokładnie jej zdobyć, tylko swoją godność. Bo jej nie masz.
Nie wiesz o co Ci chodzi i sam się w chuja robisz.

I tak do usrania się w gacie będziesz ganiał królika, aż się ogarniesz (może), albo się nie ogarniesz i tak Ci już zostanie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

kimjestes
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-10-27
Punkty pomocy: 0

Dzięki za opinie, rady. Sam czuję, że za bardzo pokazałem na końcu zaangażowanie i troskę, czuję, że dałem za dużo i muszę się wycofać, nabrać dystansu. Obojętnie, czy chęć do powrotu przejdzie mi z czasem czy może będę dalej tego pragnął. Poznałem w życiu dużo kobiet i tej było najbliżej do ideału. Stąd to wszystko. Trafiłem tylko na nieodpowiedni moment w jej życiu. W każdym razie dalej robię swoje, a ją póki co mam na celowniku.