Cześć, ja mam 17 lat, a problem wygląda następująco:
Byłem niedawno na ognisku i było dość sporo osób, tak z 15. Wszystkich znałem, wszyscy mnie znali. Było tam 5 dziewczyn, 10 facetów. Jestem typem osoby, która lubi mówić głupoty, taki śmieszek. Ale dzisiaj przyszedł taki czas, kiedy zacząłem się zastanawiać czy jestem śmieszkiem, czy jestem alvaro, czy jestem poważnym człowiekiem. Wracając do ogniska - była tam taka jedna dziewczyna, rok młodsza ode mnie, znaliśmy się z podstawówki jeszcze. Wysłałem jej zaproszenie na fb, na ognisko poprzednie, ale nie odpisała, a o tym, że nie przyjdzie dowiedziałem się od kolegi. Tym razem przyszła, ale nic nie pisałem. Na ognisku było tak, że byłem wpity i zacząłem gadać głupoty, w sumie ona też. Ogólnie ciągle było coś w stylu "co tam u Ciebie?" albo "co tam powiesz", albo "jak tam" i w sumie takie coś padało przez 20min. Jej koleżanka powiedział mi, że chyba się zakochałem i wtedy już wytrzeźwiałem, zirytowało mnie to, bo mam w zwyczaju robić takie "śmieszki". Wróciwszy do domu, ona jeszcze tam była, a mi się chciało spać, po prostu wysłałem jej buziaka na fb i dowiedziałem się na drugi dzień, że pokazała wszystkim. Miałem tego świadomość, że może się stać i to będzie swojego rodzaju test, bo jak zatrzyma to dla siebie, to znaczy, że cos jest, a jak powie = niezainteresowana. Jednakże teraz wyszedłem na takiego, który jest w niej zakochany etc. a to nie polepsza sprawy przy podrywaniu dziewczyn. Btw. mam naturalną zdolność do zwracania uwagi na sobie, od zawsze. Teraz tak piszę to taki trochę smutny, bo już sam nie wiem tak jak w mr. robot czy robie jaja, czy podrywam.
Naprowadzi mnie ktoś, da jakieś rady?
Nie wiem, gdzie tu jest problem, bo tak naprawdę nie wiadomo, o co Ci tak dokładnie chodzi:-)
napisał, że jest smutny?
No to mam coś dla niego:
https://www.youtube.com/watch?v=...
...i już więcej optymizmu
Jeszcze więcej!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzieciarnia
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Ty, bohater internetu! Ty śmieszku jeden Ty! Myślę, że do ' alvaro ' Ci brakuje..sporo brakuje. Skup się na byciu śmieszkiem
YOLO.