Siemka. Sytuacja wygląda tak. Zagadałem do fajnej laski w metrze, ale rozmawialiśmy bardzo krótką chwilę, więc nie brałem od razu numeru. Po 2 tygodniach znowu ją zobaczyłem, to od razu podbiłem, gadka gadka i wziąłem numer. Na następny dzień się z nią umówiłem. Na spotkaniu dogadywaliśmy się od samego początku, nie było ani chwili ciszy. Śmialiśmy się dużo, mamy podobny światopogląd. Na następne spotkanie umówiłem się z nią na dzień kobiet. Kupiłem czerwoną różę, zabrałem do prestiżowej, ale wcale nie bardzo drogiej restauracji w centrum (zapłaciła za siebie, powiedziała, że ma dużo chajsu od ojca). Gadka dalej bardzo dobrze, mówi mi o wszystkim. Po restauracji poszliśmy do mojej babci po plecak i weszła razem ze mną się przywitać. Widzę, że była bardzo zadowolona na mój widok za każdym razem i że chodziła zadowolona z róży. Po tym spotkaniu jak do niej dzwoniłem nie odebrała. Napisała po półtorej godziny z dość dobrym wytłumaczeniem. Z uwagi, że była późna godzina napisałem, czy nie chce się spotkać na następny dzień, odpisała z wytłumaczeniem, dlaczego nie może. Na co ja odpisałem, że trudno i idę spać. Na następny dzień napisałem po szkole, czy ma skype i zeby go podala. Nie odpisywała, a jak wchodziłem na facebooka to widziałem, że jest dostępna. Napisałem po 2 godz też na facebooku "halo" i wtedy poprostu wyszla. Ogólnie odpisała po 5 godzinach bez żadnego tłumaczenia.
Przyznam, że mnie irytuje ta sytuacja i powiem co mam zamiar zrobić. Tak jak pisałem wcześniej rano "miłego dnia" i wieczorem "dobranoc" itp. to przez jakiś okres czasu nie odezwę się w ogóle (planuję jakieś 3 lub 4 dni). Po tym okresie zadzwonię i nawet jak odpisze po długim czasie, zadzwonię ponownie i z nią porozmawiam (najpierw na luzie, później zapytam się, dlaczego tak długo nie odpisuje i powiem, że mi się to nie podoba. Może macie jakiś lepszy pomysł?
Pozdrawiam
Po Twoim opisie sytuacji całej widać gołym okiem jak bardzo potrzebujący jesteś. Spinasz się, gdy dziewczyna Ci nie odpisze momentalnie lub gdy nie może skoczyć gdzieś z Tobą na następny dzień. Niech do Ciebie dotrze, że dziewczyna ma swoje życie, a Ty nim nie jesteś, jesteś tylko niedawno poznanym gościem, z którym wyskoczyła wspólnie spędzić czas
Więcej luzu kolego 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Don't be needy boy!
pisałem, pisałem, pisałem, aż się zesr...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
odpowiadając na pytanie zawarte w temacie. bardzo źle robisz, aż razi w oczy
Każdy ma swoje życie, daj jej zatęsknić za Tobą. Jak tak będziesz pieskował i pokazywał, że jesteś needy to nigdy nic z tego nie wyjdzie:-)
Dobra, dziena. Stracilem troche glowe
No właśnie, a do laski musisz podejść z chłodną głową.
Wiesz co kiedyś usłyszałem od laski, dlaczego zainteresowała się akurat mną?
"Bo Ty nie byłeś nachalny jak inni, w żaden sposób się nie narzucałeś". Czyli dziewczyna jak mnie oceniła? Że bez niej sobie dam radę, że nie jest pępkiem świata, tak jak sądzą inne typy, które do niej wypisują
I love this Game!
Masakra stary. Nie chcę się rozpisywać więc wypiszę Ci w punktach Twoje fatalne błędy:
- róża na 2 spotkaniu
- umówienie się z nią w dniu kobiet
- napierasz na nią bardzo, codziennie się do niej odzywasz, no daj jej żesz ku.... przestrzeń, jesteście sobie obcymi ludźmi jeszcze a Ty za nią ganiasz. Napaliłeś się na nią, czy jak?
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Róża jest taka zła?
Nie dajesz żadnych prezentów kobiecie, jeżeli nie jest jeszcze Twoją dziewczyną. Nie licząc matek, cioć, przyjaciółek itp.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Czy ja wiem czy kwiatka można traktować jako jakiś wielki prezent? Mi się wydaje że to prostu miły gest, jaka różnica czy jest twoją dziewczyną czy nie? Jakieś takie naciągane bycie badboyem mi się to wydaje. W czym ten kwiatek ma szkodzić?
Umawianie się w dzień kobiet to nic złego
Sam się umówiłem na pierwsze spotkanie z dziewczyną właśnie w ten dzień, ale to dlatego że nie miałbym czasu w inne dni 

Kolega w temacie faktycznie, za bardzo potrzebujący, poznał jedną dziewczynę i już sra w portki, widać że potrzebuje więcej luzu
Stary ochłoń i się ogarnij. Zacznij pracować nad swoim charakterem, bo jesteś kandydatem na związkowego stalkera, a żadna normalna panna tego nie lubi.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein