Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Znajomość sprzed kilku miesięcy

16 posts / 0 new
Ostatni
pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432
Znajomość sprzed kilku miesięcy

Witam Podrywaje, parę pytań jak rozgrywacie takie sytuacje.

Poznałem dziewczynę 4 miesiące temu. Były 3-4 spotkania, na chyba 3, już nie pamiętam, było KC. No trochę tu się z nią nie zgrałem, i w tej materii lekko nie pykło. Tzn. pierwszy pocałunek, ja chciałem delikatnie w usta, a ona wpakowała mi język do gardła, no i trafiła mi w zęby Smile i ogólnie tak nie swojo wyszło, ale później dużo lepsze pocałunki, o ile pamiętam, jednak jakoś to skomentowała.

Ale nie to było powodem nie udanej relacji, raczej moje inne zachowanie, o którym za chwilkę.
Dziewczyna od razu mi się spodobała, a ja jej z wzajemnością Smile bodajże 2 czy 3 spotkanie zaproponowała sama. Złapaliśmy fajny wspólny kontakt, widziałem że ona czuje miętę. Po spotkaniu u niej w mieszkaniu, 2 dni później zaproponowałem spotkanie (zakupy w galerii, prezenty na gwiazdkę). No niestety ona nie przepada za czymś takim (romantyczna artystka), nie rozkminiałem, ale popełniłem kolejne błedy. Nastepnego dnia do niej zadzwoniłem, nie odebrała, napisałem esa czy do mnie nie wpadnie wieczorem. Mogła to źle odebrać, tym bardziej że na ostatnim spotkaniu ją macałem, a chyba było to dla niej za szybko, źle wyczułem.
Ogólnie myślę, że za mało złapałem z nią komfortu, i wyczuła ciśnienie na seks.

Odpowiedzi nie otrzymałem i później sfrajerzyłem. Gdy wyznaczona przeze mnie godzina minęła. Napisałem coś w stylu "myślałem że się wzajemnie sobie podobamy, nie rozumiem twojego zachowania, tak czy siak spotkanie nie akutalne". Następnie parę dni później, zadzwoniłem -> nie odebrała, napisałem esa o spotkanie za kilka dni, nie odpisała. To już było needy, wówczas odpuściłem. Na fejsie mi napisała, że "podobam się jej, ale nic stałego raczej nie stworzymy, chyba nie będę w stanie Ciebie pokochać, a tylko na uczuciu mi zależy"
Odpisałem "nie zamierzam nikogo do siebie na siłę przekonywać, to jest twoja decyzja i ją szanuję"

Minęły 4 miesiące, a że pożyczyła mi książkę. To sobie o mnie przypomniała (albo o książce), Zaproponowała mi żebym do niej wpadł i ją zwrócił. Dogadaliśmy sie na ostatnia środę, nie wypaliło, napisała godzinę przed, że jej nie ma w mieszkaniu i może lepiej za tydzień -> spanikowała?
Odpisałem, spoko, nie ma problemu.
Dzisiaj, a więc 5 dni później proponuje mi żebym do niej wpadł w środę albo czwartek wieczorem. Zgodziłem się na czwartek.

Daję 50 na 50, że albo tylko i wyłącznie chodzi o książkę, chociaż to mała tania książeczka i nie sądzę żeby była do niej przywiązana. A 50 na 50 na to, że jest ciekawa jak się zachowam i może chce dać znajomości drugą szansę...
De facto nie był to jakiś mocny kosz, zrobiłem się needy, ale odpuściłem tak mi się wydaje w dobrym momencie.

Jak to rozegrać, żeby cokolwiek ugrać (jeśli taka opcja wchodzi w grę). Nie zamierzam robić wielkich planów i strategii podboju kosmosu. Po prostu parę pytań do was, jak rozgrywacie takie sytuacje?

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Troszkę cię wyobraźnia ponosi:) "Co ona myślała chcąc z powrotem książeczkę?" Nie ma co rozkminiać bo i tak się nie dowiesz jak nie poczekasz spokojnie. Ja bym zrobił tak: jadę do niej na luzie, byłbym sobą tzn. wyluzowany, zabawny, lekki flirt jak to zwykle z ładnymi koleżankami bywa no i nawet bym się herbaty napił jakby mi zaproponowała. I będziesz widział czy coś się z jej strony święci czy nie. I nie gadaj głupot, że błąd popełniłeś bo ją do centrum handlowego wziąłeś albo że zacząłeś naciskać na seks.. brakuje ci jaj żeby być sobą czy jak?

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 849

Ja to na Twoim miejscu bym się z nią pobawił, bo coś mi się wydaje, że ona w chuja leci. Napisz jej 1.5h godziny przed spotkaniem(coby pierwsza godzinę przed nie napisała) że jednak nie dasz rady się spotkać, niech ona do Ciebie wpadnie innego dnia, albo że podrzucisz jej do pracy/ na uczelnie o wybranej godzinie, lecz niestety całkowicie Ci to wypadnie z głowy i nawet jej o tym nie poinformujesz. Może chujowo zabrzmi, ale baw się nią. Aż po kilku takich akcjach racz ją odwiedzić i zerznij jak dziwke za wszystkie jej grzechy

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Niezły pomysł, a wiesz że jak sobie teraz przypomnę, to ona bodajże drugie spotkanie, też odwołała w ten sam dzień, bez podania przyczyny, chyba coś w stylu "sorry, dzisiaj nie dam rady", a jak odpisałem krótkie "Ok", to sama 2 dni później się odezwała i zaproponowała wspólne wyjście, które już doszło do skutku.

Wydaje mi się, że lubi takie pogrywanie.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

NiCo
Portret użytkownika NiCo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: -
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 382

I to mi się podoba! Wink

Markinson
Portret użytkownika Markinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Z daleka

Dołączył: 2012-02-29
Punkty pomocy: 289

Jak ci laska nie daje odpowiedzi, to nie dzwoń na siłę. Jeśli jej zależy to się na pewno odezwie, inaczej wygląda to tak jakbyś gonił kłębek nitki niczym kot.
Kiedy będziesz u niej to zaproponuj jej żeby zrobiła ci kawę/herbatę bo się zmęczyłeś drogą, a dowiesz się czy coś z tego będzie.

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

A ja bym taką lale odpuścił to tak jak odgrzewanie starego kotleta jak gotowy do jedzenia to śmierdzi.Było ją puknąć na pierwszej randce.

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Udzielam rad, gdy wiem że ona coś może pomóc, bo np. sam miałem taką sytuację i wiem co podziała a co nie Smile

A to że zakładam temat i proszę o wypowiedzenie się dużo bardziej doświadczonych to rozumiem mogą robić jedynie początkujący z 20 pkt. pomocy?

Nikt Ci nie każe słuchać tu moich rad czy kogokolwiek innego, ale tutaj jak niemal na żadnym innym forum, ludzie rzeczywiście starają się sobie pomóc i dają naprawdę dobre rady, poparte wiedzą i doświadczeniem. W żaden sposób nie uważam się za "niewiadomo kogo" czy jakiegoś doświadczonego podrywacza, a wręcz przeciwnie.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Podlewa roślinkę, albo romantyczny i długoterminowy amant kopnął ją w rzyć i szuka plasterka. Po kiego spotykać się u niej by oddać głupią książkę? Możnaby na mieście albo przez znajomych i tyle.

A ty nie kurwa "ok.", tylko postaw ją do pionu jak ci tak z odwoływaniem spotkań pogrywa. Twój czas jest cenny, jak chce te swą książkę to niech się stawia a cyrków nie robi, ba, zaproponuj jej oddanie przez znajomych. Niech czuje że masz wyjebane na nią, jej gierki a tej książki to chcesz się pozbyć jak dżumy. Jak nie będziesz za nią biegał i frajerzył to i żadnych gierek nie będzie - raz bo masz na nie wyjebane, dwa że ona widząć że masz ją w dupie będzie bardziej myśleć nad tym jak Cię do siebie przekonać a nie jak pogrywać twoim kosztem.

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Mocne granie i raczej nie podziała, na tyle na ile udało mi się ją poznać. Chociaż zapewne jakiś efekt by to miało.

Biegania za nią nigdy nie było i nie będzie Smile Nie przesadzajmy. Sytuacja jest taka, że zaprasza mnie do siebie, wpadnę zapewne na jakieś wino, bo za każdym razem mnie częstowała i trochę pogadamy.

Miałem zamiar jej dać tą jebaną książkę, chwilkę posiedzieć, na pełnym luzie i z uśmiechem sobie pogaworzyć, i w miarę szybko się zmyć. Smile jeśli chce to niech sama się odzywa i coś proponuje dalej.

A książka to oczywiście pretekst. Mówisz mieć wyjebane i jak tak chce tą książkę to niech sobie po nią przyjdzie? Hmmm, sam nie wiem, czy nie za ostro, może to być ostatni kontakt w takim wypadku z jej strony.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a ty koniecznie chcesz wpłynąc, zeby to nie był jej ostatni kontakt, prawda? I to się nazywa pieskowanie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Hisejd
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Daleko

Dołączył: 2015-02-18
Punkty pomocy: 19

Ostatnio miałem bardzo podobną sytuacje Smile Też napisała laseczka i to nawet z przeprosinami. Spotkałem się, było miło. A potem? Znowu to samo, czyli tydzień bez kontaktu, to mówię sobie, zadzwonię i sprawdzę czy to było jak ktoś to ujął podlewanie roślinki czy coś innego.Niestety okazało się podlewaniem, więc laska skreślona.
Podobnie może być u Ciebie, nie wyszło jej z jakimś czy coś i chce się spotkać bo jej może nudno. Masz o tyle lepiej, że ona Cię zaprasza, więc moim zdaniem możesz iść, a nóż może zamoczysz akurat Wink

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Ja bym raczej powiedział jej ok to wpadnij do mnie, bo nie mam czasu nigdzie jeździć. Olała Cie wcześniej, a Ty chcesz do niej jechac teraz z nadziejami... Lepiej pokazać że nie jest już priorytetem, że Twój "ogień" w stosunku do niej zniknął. Czyż nie jest to przyjemne, jak sie ma takich "wiecznych" adoratorów, którzy zawsze lajkują zdjęcia, którzy są nawet po długiej ciszy... Przemyśl to!

PS: pożegnałeś się z nią miło, "szanując jej decyzje" jak dla mnie zbyt miło...mogłeś jakaś bardziej stanowczo to zakończyć, wtedy byś był pewny że Panna nie podlewa kwiatuszka, tylko jest zdecydowana na ożywienie kontaktu.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Mieszkamy może 600 metrów od siebie, przejść się przez kilka ulic, kilka minut na piechotkę. Także bez przesady, druga sprawa nie wie gdzie dokladnie mieszkam, nigdy u mnie nie była, to były 3 albo 4 spotkania juz nie pamiętam, po okolo 2-3 godziny czasu.

Ale oczywiście macie wszyscy rację, nie ma co się oszukiwać, że nagle zapałała wielka miłością Smile good joke

Chyba zrobię tak jak mówi Cfaniak, w ciągu dnia napisze, że "dzisiaj jestem zajęty i wybacz ale innego dnia"

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Ty się zastanawiasz co z tym zrobić, a jej się kończy kolejna para baterii w wibratorze.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia