Witajcie!
Po Piątkowym wypadzie na Intel Extreme Masters, postanowiłem, że zagadam do wielu hostess z celem wyrwania jakiegoś kontaktu.
Udało się fajnie zgadać, rozśmieszyć, znaleźć kilka i dodać na Facebooku ale były problemy z domknięciem.
Najgorsze jest to, że na takiej imprezie pomimo, że mam 22 lata, dawały mi 17-18 (brałem to za komplement) ale trochę mnie to irytowało.
Tak czy siak po tej imprezie moje nastawienie do kobiet się zmieniło, tyle ile Ja widziałem super dziewczyn to głowa mała, a do niedawna byłem nieśmiały i bałem się podejść i zagadać.
Zauważyłem też, że podchodziłem bardzo standardowo, tzn z gadką taką typową. Nie potrafiłem wymyślić ciekawszej koncepcji i czegoś oryginalnego i niecodziennego, zdarzyły się momenty, gdzie zagadałem i wyszło nawet dobrze.
Jedna Panna po prostu mnie tak onieśmieliła... Przepiękna blondynka o niebieskich oczach, wspaniałej figurze i bardzo sympatyczna z rozmowy! Aczkolwiek czuję, że trochę zajebałem rozmową(patrząc po jej minie) ale przechodząc do sedna:
Czy każda taka lasia potrzebuje jakiegoś faceta z klasą albo kasą? Nie powiem, że zabrałbym gdzieś taką, chociaż na kawę/herbatę czy cokolwiek. Co imponuje takim dziewczynom? Mięśnie? Portfel? Status społeczny? Mega mnie to ciekawi, bo chciałbym pójść w którąś z tych stron. Mam z nią kontakt Facebookowy i chciałbym to jakoś wykorzystać. Mówiła, że ma faceta, ale nigdzie zdjęć z nim nie ma i to na różnych portalach.
każda piękna? Nieeee... Każda dziewczyna. Więcej! Każda osoba chciałaby gromadzić wokół siebie osoby z kasą. Ba! Nie tylko z kasą. Atrakcyjne, inteligentne, dowcipne... Co w tym dziwnego?
A, ze atrakcyjna ma większe grono kandydatów i może wybierać... cóż...
Wszystkie elementy, ktore wymieniłeś są pożądane. Kwestią jest kolejność tych cech i zdolność do rezygnacji z tych na niższych pozycjach. Te, które na podium stawiają wszystkie, nazywane są przez nas "księżniczkami" szukającymi księcia na białym koniu.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jaką polecasz książkę aby móc zwiększyć poczucie własnej wartości?
Ooooo Cialdiniego polecam - zasłużony psycholog i badacz przede wszystkim: empiryk
Nie trzeba mieć kasy, mięśni, ani willi z basenem. Ale trzeba mieć pozytywne nastawienie, dobry humor i wysokie poczucie własnej wartości, a wielu facetom tego brak.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
A trzeba było się zapytać czy żółw bez skorupy jest nagi czy bezdomny. Miałyby łamigłówkę na cały dzień... Pod koniec byś podszedł. Jeżeli odpowiedź byłaby "zółw nie gubi skorupy" - bierzesz nr.
To jeden z moich najlepszych tekstów na podryw
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Najczęściej jest ugotowany. I podany na talerzu.
Chcę kolejną zagadkę
Zazwyczaj facet z "klasą" to taki co sobą coś reprezentuje, musiał dojść do tej "klasy" pracą nad samym sobą - samodzielność, zaradność, pewność siebie itp. i to samo w sobie już jest bardzo atrakcyjne.
Kobiety, które są bardzo atrakcyjne - same z siebie takie nie są - też na to pracują, więc naturalne jest to, że przeprowadzają naturalną "selekcję" i zwracają uwagę na takich partnerów. Pracuj nad sobą.
Dziewczyny o których wspominasz, są bardzo młode, więc raczej chodzi tylko i wyłącznie o to, że były w pracy, a dla hostessy praca to praca i nie ma miejsca na prywatne "zabawy" - jak osoba, która ją zatrudnia zauważy takie coś - ona z miejsca ma przejebane.
Jeżeli dała Ci namiar, to jest jakiś plus i teraz pora żebyś zainteresował ją wystarczająco swoim profilem jak i rozmową oraz zaproponował spotkanie.
Spacer jak najbardziej wystarczy na tym etapie znajomości.
Pytasz co imponuje takim dziewczynom, a sęk w tym, żeby nie starać się zaimponować. Jak wiesz, że jesteś facetem z klasą (każdy ma pewnie inne wyobrażenie kogoś takiego - dla mnie to będzie np. taki Harvey Specter) i znasz swoją wartość, to nie musisz machać żadnej portfelem przed nosem i napinać bicepsów, co nie znaczy, że masz olać kasę i wygląd, masz nad tym pracować ale nie afiszować się tym
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Zabierać się za hostessy z jakimkolwiek oczekiwaniem to proszenie się o takie posty na forum. Oczywiste jest, że jeżeli laskę zaczepia 20 facetów dziennie, to przebiera w nich jak w ulęgałkach i wybiera best of the best of the best.
Co nie znaczy, że nie możesz to być Ty. Pamiętaj tylko, że kobiety wybierając partnerów nie schodzą w dół (hipergamia). Więc jakiekolwiek ma dotychczasowe doświadczenia - będzie zainteresowana albo obecnym poziomem, albo kimś lepszym.
Co znów nie znaczy, że ten nowy ma być bogatszy, wyższy czy bardziej umięśniony. Po prostu ma być dla niej bardziej atrakcyjny. Męskie cechy są zawsze w cenie (sukces, pewność siebie), podobnie jak i umiejętności społeczne (flirt, gadka) czy nawet kasa (ubiór, akcesoria). Żeby się wybić potrzebujesz wymaksować swoją silną stronę ponad wszystkich innych kandydatów (gdzie tradycyjnie młode i atrakcyjne mają ich więcej niż stare i brzydkie)... i liczyć, że akurat ta cecha jest dla niej atrakcyjna.
Szczerze nie byłem tam oglądać meczy, także Ci nie powiem, musiałbyś wejść na oficjalną stronę IEM'a
Dzięki Panom wszystkim za super opinie na ten temat, dużo mi to powiedziało
Mogłem wyjść na natręta, troszkę źle do niej zagadałem, ale no cóż, może jeszcze jakoś się uda, namiary na nią są