Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

dziwne rozstanie

12 posts / 0 new
Ostatni
galgan92
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mogilno

Dołączył: 2012-10-07
Punkty pomocy: 3
dziwne rozstanie

Siema. W sobotę rzuciła mnie dziewczyna, a ja się zadręczam pytaniami dlaczego.
Poznaliśmy się w listopadzie, jej przyjaciółka Weronika coś ode mnie chciała ja się z nią całowałem 2 razy na imprezie, ale nie chciałem z nią się wiązać. Przyszłą z Gosia (moja ex) do moich znajomych do baru, tam normalnie spędziliśmy czas. Gosia mi się spodobała i postanowilem ja poderwać. Wszystko szło gładko, doszło nawet do tego że Weronika zrobiłą scene na połowinkach gdyż raz (!) zatanczyłem z Gosia. One się w końcu pokłóciły o mnie, ja robiłęm swoje i zostałem parą z Gosia jakos w styczniu. Było super, minetki palcówki, seksu nie było bo jest dziewicą i miała obawy. Tydzień przed rozstaniem zaproponowała że przyjedzie do mnie w tyg i to zrobimy. Widywaliśmy się tylko w weekendy gdyż mieszkam i pracuję w innym mieście. Poznałem jej rodziców, ona moich, planowaliśmy wspólne wakacje.
Zjebało się w piątek, bo zrobiłem głupia spine przed moim przyjazdem o to że szybko chciała wrócić do domu bo chce się zobaczyć z koleżankami. Jednak pojechałem po nią siedzieliśy u mnie nie było nic nawet KC bo ciągle była zła więc poszliśmy do znajomych, jakieś piwka generalnie spoko wieczór, po 22 pojechała do domu ja planowała. W drodze do domu napisałem sms z przeprosinami o tą spine, bo zjebałem totalnie kłotnia poszła o to że chciała wrocic o 22 a nie o 23...
Rano dostałem smsa, że ma dziwny stosunek do nas, nie jest pewna czy tego chce, nie potrafi się zmuszać do niczego i żebym nie przepraszał za wczoraj bo to nie moja wina. Umówiliśmy sie że przyjade i pogadamy. Przyjechałem powiedziala mi to samo, ja na to skoro twierdzi że tak bedzie lepiej to szkoda bo było fajnie i nie rozumiem tego ale to jej decyzja. Rozstaliśmy się.
Chcę ją odzyskać, 11 marca bedziemy na urodzinach naszej kolezanki.
Podobno jest jej ciężko nie poszła do szkoły w poniedziałek, płakała. Panowałem się nie odzywać do 11 marca ale jestem ciotą i pękłem, zadzwoniłem żeby to wyjaśnic ale zostało na tym samym. Wczoraj pisałem z 10 min na luzie jakby nic się nie stało, ale to głównie ja podtrzymywałem rozmowę ona mi tylko odpisywała.
Pytanie do was: jak zachować sie na urodzinach żeby coś jeszcze z tego było i w ogóle dlaczego ta się stało. Nikt ze znajomych nie ma pojęcia co się zjebało, bo było zajebiście. Ona pisała koleżance że nie wie czy jestem chłopakiem z ktorym chcialaby byc, nie umialaby tak dalej, to chyba za szybko sie stało i to po prostu nie to, żadnego konkretnego powodu.
Dodam, że byłem jej pierwszym chłopakiem w życiu i to ona głównie się o mnie starała. W związku zawsze pisała pierwsza i to była jedyna poważniejsza kłótnia. W maju kończy 18 lat

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Czy dobrze rozumiem, że "płaczesz" po znajomych, że się zjebało? Że wypisujesz do niej mimo że ci dała kosza? Że robisz spinę o godzinę jej powrótu do domu a potem wierzysz jej jak mówi "to nie twoja wina"? Dobra, nieważne. Recepta jest prosta:)
Milkniesz do 11 marca i to kurwa milczysz naprawdę a nie odpierdalasz jak teraz z jakimiś debilnymi wiadomościami na fb czy tam gg:D Do 11 marca jesteś wolny więc się dobrze bawisz, ona natomiast płacze dalej w swoją poduchę. Na impreze możesz się trochę odpicować i traktujesz ją normalnie, ZERO wspominania o przykrych zdarzeniach z ostatnich dni:) Zagadujesz co u niej, jak się bawi, co myśli o tej lampie na suficie itd. itp. byle nie o swoim jamniczeniu z ostatnich dni:) Możesz trochę poflirtować:) ALe nie tylko z nią ale też z innymi dziewczynami o ile będą jakieś fajne:) No i ostatni krok to wychodzisz wcześniej niż ona, żegnasz się ze wszystkimi tak samo. No i Gośka znów jest twoja:)

galgan92
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mogilno

Dołączył: 2012-10-07
Punkty pomocy: 3

tak płaczę bo jak już wcześniej wspomniałem jestem ciotą Laughing out loud
Impreza jest w klubie przyjaciólka, wynajęła całe górne piętro, gdzie będzie kolacja itp a pod nami normalna dyskoteka więc lasek będzie od chuu... Posadziłą nas na przeciw siebie. Co powiesz na to że jak już trochę się pobawie, skupić całą uwage, na niej przelizac się, a po imprezie czekać aż ona się odezwie?

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Napisał Ci dokładnie co masz zrobić.
A dokładniej masz pokazać bijące od Ciebie szczęście i obojętność wobec jej osoby.
Czego nie zrozumiałeś z tego co Ci powiedział Witkacy?

Jak chcesz na nią zadziałać, to na pewno nie tym, że będziesz na nią naciskał.

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

galgan92
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mogilno

Dołączył: 2012-10-07
Punkty pomocy: 3

tak, pogodziły się. Ta koleżanka znana jest ze swojej dupodajności dlatego nie chciałem się z nią wiązać, bo zrobiłaby mnie w chuja na pierwszej lepszej imprezie. Mam problem żeby wbić do sobie do głowy, bo nie wierze, że nie da się tego uratować skoro było tak zajebiście, ale tak jak mówisz wszystko na to wskazuje.

Cfaniak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Półkula południowa

Dołączył: 2014-05-08
Punkty pomocy: 849

A wg mnie to panna ma racje...nie chce być z psycholem, który robi awantury o to, že umówiła się ze znajomymi i godzine wcześniej wróci do siebie...

Jest dziewicą, dla niej jest to ważna sprawa i może postanowiła zrobić to z kimś z kim będzie mogła wiązać przyszłość, a po tej akcji uzmysłowiła sobie, że nie jesteś dobrą partią do poważnego związku. Jeśli robisz problemy o śmieszne sprawy, co będzie jak zaczną się poważniejsze kwestie?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

to co? przenosimy do "gożkie rzale"? bo sam przyznał, ze jest pipa

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Guest, Szanowny Moderatorze, przez Ciebie się boją pisać w tamtym temacie Laughing out loud Z drugiej strony jak wspomnisz o gorzkich żalach to masz taki posłuch, że temat zamiera Smile

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

hubert2133
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Starachowice

Dołączył: 2015-11-16
Punkty pomocy: 27

A wszystko przez to że umówiłeś się z nią na sex, i jak tylko powiedziała że chce iść do koleżanek to się z nią pokłóciłeś bo Ci nerwy puściły, dziewczyna wyczuję że chciałeś ją tylko przelecieć . Pewnie jak byście byli sami to też by z tego nic nie wyszło , na następny raz jak się zdarzy taka sytuacja to idz sobie zwal konia czy coś , bo z w miarę mądrą dziewicą nie ma tak łatwo , sam wałkowałem temat . Najlepiej jak wkręcisz sobie że nie musisz ruchać akurat teraz i nie siedzisz jak pies z wywieszonym ozorem tylko pokaż takiej że cieszysz się tą chwilą , w takiej sytuacji na pewno nabierze więcej zaufania i droga do ruchanka będzie dużo prostsza .

galgan92
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Mogilno

Dołączył: 2012-10-07
Punkty pomocy: 3

W niedzielę pytała się koleżance o mnie, która powiedziała jej, że pogodziłem się z tym że nie będziemy razem i u mnie spoko. Wczoraj do mnie napisała co u mnie, odpisałem jej rano, że spoko, co u niej, złożyłem życzenia z okazji dnia kobiet i skończyłem rozmowę. 19 marca miałem iśc z nią, na jakąś 18 jako osoba towarzysząca, ale logiczne, że nie idę skoro zerwaliśmy. Musi wziąć kogoś za mnie, wybrała przyjaciela, ale podobno jeszcze nie wie czy z nim idzie na 100% czy nie. Wygląda na to, że czeka jak rozwinie się sytuacja w piątek. Mam rację?