Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blokada

16 posts / 0 new
Ostatni
Jokyer
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2016-01-24
Punkty pomocy: 0
Blokada

Cześć, jestem zarejestrowany od niedawna ale tematyka wokół której opiera się forum jest mi znana od dłuższego okresu czasu, a może była bo teraz mam mieszane uczucia. Byłem w związku ponad 4.5 roku, myślałem że to "ta jedyna", wspólne plany na przyszłość itd. Niestety w pewnym momencie ja sam popadłem w niemałą depresję ze względu na nawarstwienie się problemów niemalże na każdym froncie, straciłem pewność siebie, zaczęło się moje pieskowanie i nagle z dnia na dzień usłyszałem że w Niej coś wygasło. Przez dosłownie chwilę próbowałem to naprawić ale stwierdziłem że pierwsze co muszę naprawić to właśnie siebie i rozstaliśmy się pokojowo. Tak zaczęła się moja przemiana, wszystko wyszło na prostą, spotykam się z kobietami, nawet Była stwierdziła że nie doceniała co miała i ogólnie że chce wrócić, ale stwierdziłem że skoro nie potrafiła być ze mną gdy byłem po uszy w gównie,dlaczego ma być ze mną teraz gdy jest mi dobrze. Tutaj przechodzimy do sedna problemu. Spotykam się z nowo poznanymi kobietami ale tu jest coś nie tak, czuję się jakbym stał się aseksualny.. Naprawdę ładne, inteligentne kobiety ale jedyne to na co mam ochotę to rozmowa mimo że często widzę, że sama kobieta chce zrobić ruch do czegoś więcej i jest mocno skrępowana tą sytuacją. Ostatnio dałem taki pokaz, dziewczyna zaczęła się przytulać przy pożegnaniu ewidentnie czekając jakiś pocałunek albo inny gest. , a ja zacząłem się odsuwać i rzuciłem suchym "cześć" .. Mam wrażenie że żadna kobieta nie potrafi wywołać we mnie emocji , nie mam ochoty na seks gdzie zawsze było mi ciągle mało.. Może miał ktoś podobny problem? Może dać sobie po prostu spokój na jakiś czas albo po prostu kwestia wyjątkowej kobiety?

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Zostałeś zraniony. 4,5 roku to coś w Tobie pękło. Potrzebujesz rozmowy z kobietą by jej zaufać. Sprawdzasz je bez żadnego emocjonalnego oglądu, czysto logicznie. Czas zaleczy rany i jakaś wzbudzi w Tobie płomień Smile

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

howtobepro
Portret użytkownika howtobepro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 475

Za szybko się to wszystko dzieje, z jednej strony zerwanie, a z drugiej już nowe kobiety. Może podświadomie jeszcze uważasz, że seks z inną to zdrada poprzedniej.

Daj czas czasowi Wink

---------

Nigdy porażka. Zawsze lekcja.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Tak jeszcze mi się nasunęło. W sumie to jesteś ładnym przykładem, że mężczyźni potrafią kochać i nie rzucają się po końcu związku jak desperaci na wszystko co ma cycki. Dobrze, bo nie boisz się samotności. Odbudowujesz siebie.

Chcesz zbudować stabilne fundamenty, bo zauważyłeś, że kobieta zamiast Ci pomóc, wspomóc to robiła zawirowania i trwoniłeś i tak małe pokłady energii. Po co Ci ktoś taki? Teraz, spokojnie i rozważnie dobierasz towarzystwo kobiet. Jesteś na nie otwarty, ale sprawdzasz je uważnie. Bardzo mądrze, nie śpiesz się. Pośpiech jest dobry tylko przy łapaniu pcheł Laughing out loud

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

marian22
Nieobecny
Wiek: XXIX
Miejscowość: Las

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 88

Myślałem, że ktoś się pode mnie podszył, jak czytałem Twojego posta Jokyer. Mam zasobą 4.5 letni związek. Rozstaliśmy się z jej inicjatywy (choć ja od dawna o tym myślałem). Też mi się nawarstwiło pełno problemów, z każdej strony. Czułem już kostuchę za plecami. I BĘC! Koniec. Wyprowadziłem się od ex i to samo mam z kobitami. W ogóle nie czuję tej świeżości, ochoty na coś więcej. Chcę tylko rozmowy. Mam już jeden cel, który chcę zaprosić na kawę, by po prostu pogadać. Według mnie, stary, musisz ochłonąć, dać sobie czas. To nie ten etap. Jesteś w porządku, bo nie dymasz jakiejkolwiek dziewoji, by się wyleczyć. Ja też myślałem, że moja jest tą jedyną. Ale czy można mówić o niej jako ta JEDYNA, gdy podczas Twojego kryzysu odbiera Ci resztkę energii i odchodzi?

Ostatnimi czasy kobieca płeć chyba bardziej się psuje. Kiedyś małżeństwa wytrzymywały kilkadziesiąt lat, przeżywając najróżniejsze kryzysy. Ja ciągle tylko słyszę o rozwodach i rozstaniach. Zamiast naprawiać, wymienia się.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Gratulacje dla autora tematu za dobre i męskie decyzje. Pewnie potrzebujesz jeszcze troche czasu, poświęcaj się pasji, rozwijaj co lubisz, ale nie przestawaj spotykać się z kobietami. To niekoniecznie musi być z góry narzucony schemat randkowy, tylko niewinnie, przyjacielskie pogaduchy. Prędzej czy później złapiesz się na kosmatych myślach w towarzystwie nowej znajomej, a póki co korzystaj z wolności i masy wolnego czasu.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

Oczywiscie slabe zachowanie z jej strony, ze uciekla z tonacego statku nie probujac wylewac z niego wody, a gdy sytuacja sie ustabilizowala, to postanowila, ze moze sprobuje do niego wrocic. Tutaj plus dla autora, ze kazal jej wypierdalac. A jakbys po 5 latach malzenstwa zachorowal? To gdzie byloby to wsparcie?

Pragne natomiast goraco i namietnie shejtowac rozzalanie sie "mezczyzn" nt. tego jak to kiedys malzenstwa wytrzymywaly lata a teraz sie rozwalaja.

Pogodzcie sie z tym. Tak po prostu jest. Czasy sie zmienily i albo umiecie z tym zyc, albo robicie z siebie Werterow.

Zwiazki sie koncza z dnia na dzien z roznych powodow. Ktos chce realizowac inny styl zycia, przezywac inne przygody, pojawia sie niespojnosc temperamentu, zainteresowan czy oczekiwan.

Dzisiejszy swiat oferuje wiele mozliwosci i zwiazki bez wzgledu na staz i poziom usankcjonowania prawnego koncza sie z dnia na dzien. Bo tak. Nagle ktos chce zostac mnichem albo pomagac dzieciom w Afryce.

Nauczcie sie z tym w koncu zyc.

Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

marian22
Nieobecny
Wiek: XXIX
Miejscowość: Las

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 88

Z mojej strony pragnę zakomunikować, iż nie miałem zamiaru wyrazić swojego żalu, jedynie tylko spostrzeżenie. Dodam jeszcze, że dziś uczymy się prawdy o sobie. Jest wiele alternatyw, zawirowań, chaos.
Dziś pewnie też są małżeństwa, które mają bardzo długi staż i są szczęśliwe. A kiedyś u większości par na pewno królowały tak zwane "ciche dramaty", czyli tyrania, przemoc, etc., ale się o tym nie mówiło, bo dominował strach. Było na to przyzwolenie. Dziś całe szczęście się to zmienia.

Poza tym nie wierzę, że związek kończy się z dnia na dzień. Jeśli coś się kończy dziś, to znaczy, że już dawno temu zaczęło się psuć lub zmieniać. Ważne zawsze są wnioski, by mieć odwagę je wyciągnąć. Mało tego, przyda się je jeszcze wdrożyć w życie, ale to tylko teoria.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

To skoro nie werzysz, ze cos moze sie skonczyc z dnia na dzien, to jestes czlowiekiem malej wiary:)

Ludziom potrafi sie odwidziec, zmienic bardzo szybko. Rowniez w kwestii zwiazkow:)

Sorcia za brak polskich znakuff ale pisze z komci

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

marian22
Nieobecny
Wiek: XXIX
Miejscowość: Las

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 88

No ok, uwierzyłem. ; )

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Saverius mówi szczerą prawdę o dzisiejszych relacjach.

Brutalna, ale tak to wygląda. Ja bym tylko dodał do tego, że to wynika też z konkurencji i braku zasad. Mężczyzna nie patrzy czy odbiera kobietę przyjacielowi, bratu czy kuzynowi. Kobietom zaś nie są stawiane żadne wymagania - wystarczy, że jest ładna i się ubierze przez co ma masę absztyfikantów. Może wybierać, przebierać. Z drugiej strony jest nierówność, bo mężczyznom są stawiane wymagania przez kobiety i to nie tylko we względzie fizjonomii, ale w każdej dziedzinie. Mężczyzna tak się musi na starać o kobietę, że pielęgnuje ją jak skarb. Boi się stracić. Ona się tego nie boi, bo za chwilę znajdzie kolejnego, a już poszły do takich niskich standardów, że mają przygotowane już w związku koła zapasowe (to tylko kolega, to tylko znajomy, ta, a jednocześnie są zazdrosne o każdą koleżankę, bo mierzą swoją miarą). Poza tym dlaczego miałaby się bać? Ona się nie natrudziła, nic sobą w sumie nie musi reprezentować, ważne, że ma cycki dla większości. Mężczyzna zaś panicznie się boi utraty, bo tyle się natrudził i znowu musi chodzić w konkury. Przeciętna kobieta o ładnej figurze ma masę absztyfikantów. Przeciętny mężczyzna musi nadrabiać na innych polach by zainteresować kobiety.

Moim zdaniem mężczyźni na za dużo sobie pozwolili. Już nie ma między nami żadnych zasad, sentymentów, żadnej męskiej solidarności. Za cycki sprzedamy każdego. Kobiety mówią o honorze, dumie . Kobiety nie wywodzą się od rycerzy tylko od dam, mają przystojeństwo, dworność. Wszystko już od nas zmałpowały, a faceci pozwolili. A najgorsze, że sobie pozwolili na narzucenie ram, że muszą się wykazywać. Wyścig szczurów po cycki.

O co chodzi z tym potpiz. Google nie znają. Skąd to się wywodzi?

Edit: Jedyny plus w tym wszystkim, że związek bardziej dowartościowuje kobietę. To one powinny do niego dążyć. Samotna kobieta ładna i wszyscy się zastanawiają dlaczego? Mężczyzna samotny nie ma takiego nacisku społecznego. To nawet widać przez pryzmat stara panna, a stary kawaler. Nacisk jest mniejszy. Chociaż to jeszcze się ostało. Moim zdaniem, to całe gadanie o starych kawalerach z jednej strony ma rację jeśli nie zrobili ze swoim życiem porządku, nie cieszą się, ale z drugiej strony mam nadzieję, że niektórzy znają swoją wartość i nie ulegają czarowi pierwszych cycków. Kobiety nienawidzą starych kawalerów. One wolą nawet rozwodników z dziećmi niż ich. Dla mnie to przeczy logice, ale one tak wolą. Bo sprawdzony, a co tam, że zweryfikowany negatywnie (zła żona, na bank, na 100%), zobowiązania dodatkowe, a co tam, ważne, że nie stary kawaler, bo jemu coś na pewno dolega (mam nadzieję, że poczucie własnej wartości i stawianie wymaganiom jak one nam).

Edit: Ostatnio znalazłem bloga o przecinaniu się SMV mężczyzn i kobiet. Jak się dobrze pogra panowie swoim życiem, to jak zaczniecie koło 18 to w wieku 28 lat osiągnięcie szczyt swojej wartości matrymonialnej kiedy kobietom zacznie spadać. A jak się spóźniło to już tylko walić na drugą młodość i cieszyć się, że facet w wieku 40 lat może zdobyć ot tak 25 latkę, a 28 latkę do czegoś poważnego. Taki promyk nadziei Smile

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

marian22
Nieobecny
Wiek: XXIX
Miejscowość: Las

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 88

Nic dodać, nic ująć Aleus. Ludzie uczą się na własnych błędach, porzucają stary porządek na rzecz czegoś innego. Eksperymentują, bo kto im teraz zabroni? Ale i tak myślę, że kiedyś wszystko wróci do starego, lecz ulepszonego porządku. Tylko wszystko będzie się działo bardziej świadomie.

"potpiz" - dawno temu, gdy zakładałem tutaj konto nie wiedziałem jak się podpisać i powstał taki suchar - zamieniłem "d" na "t", "s" na "z" i tak ze słowa "podpis" zrobił się "potpiz". Wiem, suche, ale prawdziwe. Myślę nad zmianą tego.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Zostaw zgodnie z moją dewizą: co oryginalne to lepsze Smile To Cię wyróżnia.Wzbudza zainteresowanie.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Aleus, to jest temat na bloga. Niestety wszystko staje na głowie i zmierza do solidnego pierdolnięcia. Matka natura nie zna próżni, wiec z południa idzie nowa, bardziej płodna i z punktu widzenia gatunku, zdrowsza cywilizacja w której rządzą mężczyźni. Smutne że będziemy mieli to na własne życzenie, ale kiedyś trzeba było zapłacić rachunek za te lata hedonizmu na okładkach, których żniwo widzimy m.in. przez to jak wyglądają obecnie relacje między ludzkie na Zachodzie i co z tego wynika dla przyszłych pokoleń które i tak się nie rodzą tylko lecą w rurę razem z kondomami i opakowaniami po tabletkach antykoncepcyjnych. Mamy ważniejsze rzeczy na głowie - większy dom, nowszy samochód, kredyt na wakacje, ratę za najnowszego smartphona.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Konstanty w pełni się z Tobą zgadzam. Też myślałem jak pisałem ten wywód, że on jest taki długi, że mógłby trafić na bloga i dziękuję Ci za sugestię, ale już widzę tą zażartą dyskusję, a moje blogi wzbudzają takie kontrowersję, że muszę sobie odpuścić na jakiś czas, bo mam wrażenie, że za bardzo się udzielam i wnet tu będzie tak, że co coś tu to Aleus Smile

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.