Witam podrywacze : )
Jakieś parę miesięcy temu spotykałem się z pewną panną. Trwało to jakieś 1,5 miesiąca, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. Panna wyjeżdżała do koleżanki za granicę. Zabawy na odległość nie wchodziły w grę. Był płacz, łzy, ale ostatecznie pojechała.
Wróciła kilka tygodni temu i się odezwała. Trochę fejsa, smsów, pytała co u mnie, w otwarte karty nie grałem. W końcu pojawiła się inicjatywa spotkania.
Okej, why not. Nigdy w coś takiego się nie bawiłem, spotkania z byłymi (chociaż ją byłą nazwać ciężko).
Spotkaliśmy się w ostatni czwartek. Kawa, piwo, kawiarnia, pub, norma. W pewnym momencie wjechało KC. Nie odsunęła się ani nic, pojawiło się trochę kontaktu,zabawa włosami itd. Potem kolejne KC i na koniec ostatnie. Spędziliśmy razem parę h, dużo śmiechu, tematy neutralne. Odprowadziłem ją na koniec do domu, finito.
Wstępnie umawialiśmy się na nast. dzień na jakieś pierdołowate wyjście na zakupy. Napisałem co i jak, a ta do mnie, że to niezbyt dobry pomysł, bo musi przemyśleć swoje zachowanie. Coś tam napisałem, odpowiedziała i cisza.
Teraz o nas.
- Ja 24 lata, ona 22
- Dziewczyna konserwatywna, religijna, inteligentna, woląca książkę od imprezy, stroniąca od dużych grup ludzi, posiada małą grupę znajomych, romantyczka, wrażliwa, wiecie trochę wyjęta z innej epoki, ale dla mnie to akurat git.
- Chyba nikogo nigdy na poważnie nie miała, na 99,9% dziewica
Wiem, że to jedno spotkanie, ale trochę mnie to zaskoczyło 
Nie odzywamy się, myślałem czy nie zadzwonić po prostu jutro i umówić się bez poruszania tematu "przemyśleć" itd. Myślę, że trochę poniosło mnie z tym KC,chociaż pamiętam, że jak się poznaliśmy kiedyś tam to też weszło na I spotkaniu. Dziewczyna nieśmiała, konserwatywna to może było to dla niej za dużo, sam nie wiem...
Generalnie jest w niej trochę strachu przed bliskością, wiele rzeczy rozkminiała za bardzo.
Wiadomo, że istnieje duża szansa, że powie mi przez tel, że z nią coś nie gra, to nie jest dobry pomysł, nie spotykajmy się i taki będzie finał.
Przekonywanie jej chyba nie ma sensu, co? Dam jej ten weekend spokoju i chciałem jutro zadzwonić.
Ktoś się z czymś takim spotkał, jakieś rady? 
Jeśli nie teraz to przyda się na później przy takiej kobietce.
Pozdrawiam.
Push & Pull
się kłania.
Ochłoń , przecież tylko raz się spotkaliście że kc wjechało to na + oraz to że miałeś jaja aby to zrobić .
Poczekaj z tydzień zadzwoń chwilkę pogadaj ale nie proponuj spotkania
Wydaje mi się że dziewczyna zaczyna patrzeć na ile może sobie pozwolić jeśli chodzi o zachowanie wobec Ciebie i co najważniejsze "CZY TO CIĘ RUSZY" i czy zaczniesz wokół niej pieskować oraz merdać ogonkiem jakbyś prosił o smakołyk .
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Powiedz mi Aljo, jak to jest, że spotykałeś się z dziewczyną półtora miesiąca, a ona przeżywa, że ją pocałowałeś? Wcześniej trzymaliście się tylko za rączki? Odległość szkolna, te sprawy? Bardzo dojrzale z jej strony, że płakała przed wyjazdem po takim pełnym emocji, przywiązania i trwałym związku. Chyba, że to były Twoje łzy, bo inaczej to się nie trzyma kupy.
Trzęsiesz się jak galareta zamiast dalej robić swoje. Jak ona robi Ci wodę z mózgu takimi błahostkami to ja nie chcę wiedzieć co z Tobą będzie jak wjedzie poważny kaliber problemów.
Już po pierwszych zdaniach widać, że robisz z niej "tą wyjątkową". Długo na tym wózku nie pojedziesz.
Jesteś pierwszym misiem z którym się spotkałem tutaj i żałuje, że pocałował dziewczynę która mu się podoba.
@Neal Caffrey
Nie wiem właśnie czemu przeżywa, może się nie spodziewała, że odpalę od razu.
Nie robię z niej żadnej wyjątkowej i nie żałuję, że ją pocałowałem, zrobiłbym to samo
A łzy też nie moje
"- Dziewczyna konserwatywna, religijna, inteligentna, woląca książkę od imprezy, stroniąca od dużych grup ludzi, posiada małą grupę znajomych, romantyczka, wrażliwa, wiecie trochę wyjęta z innej epoki, ale dla mnie to akurat git.
- Chyba nikogo nigdy na poważnie nie miała, na 99,9% dziewica"
"Nie robię z niej żadnej wyjątkowej"
Jeśli jest taaaaaka religijna, to czemu masz tylko 99,9% pewności, że dziewica? ;f
Kolejny, który uważa, że to akurat kobieta, z którą akurat on się spotyka jest "no taka inna niż wszystkie"... Fakt, że napiszesz, że tego nie robisz to jeszcze za mało. Neal już to napisał, ja powtarzam, więc chyba coś w tym jest kolego, a więc.... odpowiedź na swoje pytania znajdziesz pod tym linkiem:
http://www.podrywaj.org/forum/go...
pozdrawiam,
save
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Nie rób z niej jakiegoś wyjątku, to niby konserwatywne i religijne nie lubią seksu? To raz. Dwa - plan masz dobry, odezwij się, kontynuuj znajomość jak gdyby nigdy nic, nie daj sobie wejść na głowę. Jeżeli faktycznie ona zacznie panikować, że "to za szybko", to odpowiedz coś w stylu "znamy się przecież x miesięcy" (czy ile tam była za granicą), ale bądź przygotowany na to, że nic z tego nie będzie.
I co w tym kontekście znaczy, że "spotykaliście się" 1,5 miesiąca?
Zadzwoniłem, zaproponowałem wyjście, powiedziała, że da znać, bo ma dużo pracy.
Na nast dzień napisała, że nie da jednak rady.
Koniec, ale dzięki za rady.