Witam wszystkich,
od razu przejdę do sedna.
Jestem z dziewczyną prawie pół roku. Nie jest to jakiś długi staż, wiem o tym. Ale ogólnie rzecz ujmując jest nam razem zajebiście. Częsty seks, wiele wspólnych zainteresowań, dogadujemy się świetnie. Niestety z racji swoich aspiracji, dziewczyna poszła do pracy w policji. Nie na razie jako policjanta, ale jako pracownik cywilny. No i od tego momentu zaczęły się nasze problemy.
Niestety, ale jestem człowiekiem, który bardzo nie lubi (delikatnie mówiąc) policji. Jestem kibicem oraz kierowcą. No i z tych dwóch racji często, bardzo często spotykało mnie wiele złego ze strony policji. Wiele widziałem chamstwa, prostactwa, wiele mandatów i w ogóle naprawdę mam powody, żeby ich nie lubić.
Tym bardziej, iż jesteśmy z tego samego miasta i akurat ludzie, którzy z nią pracują to są naprawdę źli policjanci. To nie są ludzie, którzy stoją na straży prawa i po stronie społeczeństwa, tylko zwykłe chamidła.
No i w tym rzecz. Nie mogę znieść myśli, że moja kobieta zadaje się z tymi ludźmi. Ze wchodzi z nimi w relacje koleżeńskie albo może nawet więcej... ?
Nie wiem, ciągle się kłócimy i w ogole ostatnio się bardzo męczę w tym związku. Każdy dzień to dla mnie udręka. Ona wie o tym, pomimo tego jednak nie wykazuje specjalnej chęci, żeby polepszyć nasze relacje.
Chcę to zakończyć. Czy macie może jakieś inne rady? Jeśli nie, to czy na pewno nie przesadzam? Może ktoś spojrzy na to chłodnym okiem?
Z góry dzięki!

Nic na siłe, ona już podjęła decyzję i tymi kłótniami jej nie zmienisz. Pół roku to nie jest dużo, wiele czasu nie stracisz jak się teraz rozstaniecie. Ale pamiętaj, rozstańcie się spokojnie, niech mimo tych kłótni Cię dobrze wspomina( o ile to możliwe jak przez to zerwiesz) . Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz podczas następnej kontroli drogowej więc grzecznie
Jeśli Ci na niej zależy, musisz to przyjąć i wspierać ją w tej decyzji, nie możesz ją od tego odwodzić. Wiadomo, mało kto przepada za policją, ale musisz wierzyć że to właśnie ona będzie stała na straży prawa a nie nadużywała go
Jeśli nie potrafisz tego przyjąć to fakt: to nie ma sensu, powód do kłótni znajdzie się w każdej błahostce
Biedny. Przykuj ją łańcuchem do ściany niech nigdzie nie wychodzi bez twojej zgody. Wkońcu jak dziewczyna może się samorealizować bez twojej akceptacji! Toż to bezczelność! Aha no i zacznij zarabiać grubą $$$ bo przecież musisz pracować za dwie osoby w takim układzie.
"Spotkało mnie wiele złego ze strony policji" - cóż, jakoś wierzyć mi się nie chce, że jesteś bez winy zupełnie (chociaż np ja dostałem wieeele mandatów od nich, to nie jest powód żeby ich nie lubić jako takich, mimo wielu różnych zastrzeżeń, ale to temat na inną dyskusje)
Moim zdaniem, nawet jak ty z nią nie zerwiesz to ona to wkońcu zrobi.
Spokojnie. Pracuje za granicą. Na hajs nie narzekam.
Ma prawo się realizować jak chce. Nie zabraniam jej isc do policji ani nic z tych rzeczy. To jej życie i niech robi tak, żeby była szczęśliwa i zadawolona. Ona ma prawo do szczęścia i jeśli jest szczęśliwa z policją to niech jest. Jej sprawa, Ale ja też mam prawo tego nie akceptować
Pacta sunt servanda
Moim zdaniem problem leży w twojej głowie, a ona pracując w policji będzie pewnie mogła załatwić to i owo . Ale jeśli to aż taki problem to daj jej i sobie spokój.
Masz prawo nie akceptowac, ale nie masz prawa jej zabraniac. Jak slysze, ze kibic nie lubi policji to tylko kibol mi do glowy przychodzi. Nie znam Cie, nie bierz tego do siebie. Czeste klotnie i tak zniszcza zwiazek wiec albo sie ogarnij bo nie kazdy glina zly, tak jak i inny zawod. Albo sie rozstancie. I piszac cos wiecej to nie mysl juz ze bedzie Cie zdradzac:)
Są plusy i minusy... Plusem jest to że będziesz miał wtyki w policji np. Szwagier pracuje w policji czy jakiś mandacik czy coś zawsze się wymigam
Masz prawo nie akceptować, a według mnie twoja nieakceptacja tego jest mega śmieszna
To tak jak bym miał coś takiego, że nie akceptuję, że moja laska ogląda "klan". Ogólnie jest mądra, miła, czuła, zajebista, no ale skoro ogląda "klan" to pewnie jest idiotką:P
Nie lubisz policji, ale jak Ci samochód zajebią, to pierwszy będziesz do nich leciał w podskokach...
Ja pier....ludzie to naprawdę mają łajno w głowie i szukają problemów, tam gdzie ich nie ma. Z Twoim myśleniem zachowujesz się jak taki typowy gimbus cofnięty w rozwoju. Zmień stary przekonania, bo myślenie masz na poziomie zbuntowanego 15 latka na których składy hip-hopowe typu rpk, hg i inne ciepłe strefy robią hajsy sprzedając im śmieszne bluzy z napisami-"Śmierć Konfidentom"," HWDP" i inne bekowe hasła, typowe dla biedy umysłowej.
Jak Ci źle z nią to weź ją rzuć i znajdź sobie kibolkę, która wstawia zdjęcia z podpisem "JP","HWDP, a najlepiej jak to będzie miała wydziarane na cycach.
Więc w czym problem?. Daj już jej spokój i niech pracuje w policji, a Ty weź sobie taką co nie pracuje w policji. W czym problem?.
Dam Ci do myślenia
No tak, kibice i kierowcy to wybitnie kulturalna grupa społeczna, w której chamstwo przejawiają tylko pojedyncze jednostki.
Ocelot, powiedz czy Tobie przeszkadza, że Twoja kobieta pracuje w Policji, czy to że może wchodzić w inne relacje niż służbowe z pracownikami, bo jeżeli to drugie to według mnie mogłaby i pracować w Karitasie i nie byłaby to kwestia pracodawcy.