Siemka, witam po dłuższej przerwie. Od czasu kiedy forum padło, nie działałem nic w podrywie, nie miałem ochoty, potrzeby. Może też dlatego, bo nie mam czasu (matura) i do tego dochodzi projekt, w który od niedawna jestem zaangażowany.Powiem, że podryw i dziewczyny zeszły na dalszy plan... i może to się wydawać śmieszne, ale nie chcąc o tym myśleć to samo przychodzi do ciebie.. o co chodzi? Mianowicie, nagle napisała do mnie jedna koleżanka, z która się kiedyś bawiłem na imprezach. Niewinnie, ale mając chłopaka napisała, co mnie zdziwiło bo się nie znamy za dobrze, ale nie o tym teraz... wstaje dziś rano, a tam widnieje sms od laski, którą zaczepiłem w wakacje na ulicy i napisałem nawet kilka tematów na jej temat.Spotykaliśmy się 2 tygodnie i kontakt się urwał. W styczniu tego roku napisałem do niej o spotkanie, bo w sumie kontakt się tak z dupy urwał, ale skwitowała mnie zwykłym "nie". Wtedy powiedziałem, że narazie wyjebka i usunąłem jej nr. zapomniałem o niej, miałem po prostu swoje życie. Aż tu nagle dzisiejszy sms od niej, że przeprasza i chce się spotkać. Oczywiście na początku podjarka itd. ale potem włączyłem trzeźwy umysł i pomyślałem, że coś tu śmierdzi.
W sumie chciałbym się z nią spotkać, nawet nie dlatego, że chce żeby coś z tego było, ale tak z czystej jebanej ciekawości o co jej chodzi.Teraz pytanko do was, jak zadziałać, żeby się trochę pomęczyła o to spotkanie? Od razu do hejterów, którzy chcą pisać teksty typu "wróć do niej jak piesek" kliknijcie X w prawym górnym 
Zdublowany temat.
No podlewa kwiatka. Wiesz, miała tam jakiegoś maćka, ale macie się skończył więc dziewcz przypomniało sobie, że istnieje ktoś taki jak Hisejd. No spoko, możesz się spotkać. Tylko jak ? Ona ma się męczyć i prosić o spotkanie..ona tego nie zrobi. Napisała od tak z dupy, więc jesteś dla niej jakąś tam opcją. Więc jeśli od razu polecisz do niej, to oleje Cie po prostu szybciej. Nie chciej się z nią spotkać, tylko umów się z nią ;D
YOLO.