Witam
Mam drobne pytanko, jak odpowiedzieć/się zachować w sytuacji, gdy rano zapraszałem moją laskę z moimi znajomymi na pizzę wieczorem. Wszystko ok, ucieszyła się, ale po południu napisałem smsa o treści... " Kochanie masz ochotę pójść gdzieś z nami wieczorkiem na żarcie? Weź jeszcze swoją siostrę, a ja wezmę swoich znajomych :)"
Po czym dostałem odpowiedź:
"Rano mnie zapraszasz a teraz pytasz czy ide..JAk nie chcesz żebym szła z wami to po prostu powiedz.
Co wy na to Panowie? Pisała to tuż po pracy, po której jest zawsze zmęczona i znerwicowana ale...poczułem się potraktowany trochę jak śmieć. Ja ją zapraszam a tu taki tekst prosto z d... Dzwoniłem do niej, ale ona umywa ręce, że dalej moja wina, jak gdyby nigdy nic. No to ja nara i ona nara.
Chyba jej za dobrze ze mną, bo ostatnio coraz większe robi fochy.
Member since: 5 lat 23
wt., 2016-02-02 21:35 — GuestMember since:
5 lat 23 tygodnie
Neeeeee, gdzie tam! Jakie fochy! Po prostu wie, że sobie może pozwolić na takie jazdy, to robi takie jazdy. A Ty zamiast opierdolić z góry na dół to po ponad 5 latach studiowania tej strony lecisz z dupy problemem na forum.
Żal! Wstyd! Idź do pańci i nie grzesz więcej!