Cześć
Z tymi pięknymi dziewczynami to jest tak że każdy ma swój gust i dla każdego inne dziewczyna jest tą piękną, niesamowitą no ale są takie które jednak się podobają wyjątkowo większości że jak taka przechodzi to kilkunastu chłopaków jednak musi odwrócić się za tą istotą.
Przechodząc do rzeczy ze swoich doświadczeń podrywania zagadywania do takich dziewczyn zauwazyłem i nic nowego nie odkryłem że jest z nimi zupełnie inaczej niż tymi może nie brzydkimi ale bardziej neutralnymi.
Otóż gdy jestem w klubie czy też poznaje taką dziewczynę choćby przez internet wystarczy czasami drobny gest dotniecie zwykle przywitanie sie z usmiechem i już rozmowa sie klei nie zawsze ale czesto umowowic sie na spotkanie to tez nie jest nic nadzwyczajnego.
Jednak z tymi pieknymi dziewczynami jest inaczej... w klubie z regóły tańczy sobie taka z koleżanką co jakiś czas podchodzi jakiś do niej i albo ją próbuje wziąć do tanca albo cos jej gada na ucho z regóły od razu go spławia. Pierwsze co mi osobiście w takich sytuacjach przychodzi do głowy to to że Ci kolesie za pewne mowia do niej to samo ,, zatanczysz?'', ,,masz ładne oczy'', pieknie tanczysz'' itd. i tu wlasnie rodzi sie pytanie czy na nie nie lepiej działa drażnienie sie z nimi? taka lekko chamska postawa? ze podejde i nagle ja zaskocze bo powiem cos w stylu, jeszcze musisz troche poćwiczyc bo krzywo stawiasz nogi xD jak kazdy jej tak słodzi to chociaz bedzie kompletnie kontratowe od pozostałych tekstów
i wybije ją z równowagi. Powiedzccie czy macie doświadczenie z takimi i czy źle myśle?
Kiedyś w jakimś temacie tutaj na forum był spis filmow w ktorych były watki z uwodzeniem i zauwazylem ze bohaterowie tych filmów w kazdym maja podobna postawe ... są pewni siebie to jedno maja odpowiednia mowe ciała to drugie ale przedewszystkim kazdy z nich dziewczyne lekko obraża, drażni, dokucza jej. Czy to jest właśnie ten złoty środek na te piękne dziewczyny?
Dodam że w kontaktach internetowych z takimi dziewczynami jest to samo
piszesz ze średnimi troche rozmowy nawet nie zbyt jakiejś droczącej się tylko bardziej humorystycznej i jestem umowiony. A z taką piekna to po kilku wiadomosciach po prostu nie odpisze a najczesciej pisze sama mowi ze sie jej podobam ale sie nie spotka i już
bo jej wytarcza kontakty realne
.
Także przechodząc do końca tematu.
Czy drażnienie się z nią wyśmianie czegoś oczywiscie zachowajac umiar w tym co sie robi właśnie z taką zaowocuje? i wybije spośrod tych wszystkich słodzacych jej?
Kto ma doświadczenie i może sie pochwalic jak to wyglada z jego punktu widzenia?
Pozdrawiam