Witam. Mam 23 lata. Chcialem zapytać Was o dwie kwestie w sferze uwodzenia. Mianowicie:
1. Wychodze ze znajomym pua regularnie na miasto, robimy mnóstwo podejść, Staramy sie selekcjonować kobiety ktore nam sie podobaja a które nie. Jaram się małolatami.Nie mam problemu aby podejsc do kobiety która mi sie spodoba i zagadać. Dostaje od kobiet i młodych dziewczyn potem nr. tel albo FB po czym gdy odezwe sie za jakiś czas aby wyskoczyć z którąś na spotkanie, to nagle okazuje się że zawsze znajdą jakiś powód na NIE. Czy moglibyście mi to wyjaśnić? W takim razie po co podają do siebie kontakt i ładnie się uśmiechają?
2. Tu mój drugi problem - Kwestia doprowadzania kobiet do seksu. Chodzi o to że gdy znajde się już jakimś cudem u kobiety w domu to doprowadzenie do seksu z nią jest dość uciążliwe. Gdy staram się ją jakkolwiek podniecać to po jakimś czasie jest z jej strony zawsze opór. Nie mam pojęcie dlaczego ,staram się nie robić tego szybko tylko powoli i nie naciskać ale i jednocześnie odpuszczać i dać jej się zaangazować. Problem w tym że gdy ja nie zaczynam to one nie robią praktycznie żadnych ruchów w kierunku seksu oprócz jakiś tam szturchnięć i pytań w moim kierunku. To staje sie dla mnie tak irytujące że zaczynam wątpić w to że one uwielbiają seks z facetami. Czy moglibyście wytłumaczyć mi jak doprowadzać je do tego by to one naprawde chciały?
Pozdrawiam 