Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Raport - przydałyby się rady.

3 posts / 0 new
Ostatni
Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078
Raport - przydałyby się rady.

Się porobiło...
Wyciągnąłem kumpla na piwo, miejsce wiadome. Pod koniec pierwszego browara zerkam na telefon - sms od tej laski, z którą miałem problemy, że siedzi w innym miejscu ze znajomymi. Próbowałem się dzień wcześniej z nią umówić, ale ciężko to szło, bo byłem w pracy i miałem zapierdol. Już było względnie dogadane, znalazła mi jakieś wymówki że koncert czy coś.
Zdecydowaliśmy się pójść we dwóch, zobaczyć jak to będzie wyglądać. Nie przedstawiła nam znajomych, prawie cały czas się nie odzywaliśmy, więc po wypiciu kolejnego piwa zmyliśmy się - ja z powrotem do Jazz Rocka, kumpel do domu. Spotkałem w JR znajomą, z którą raz kiedyś się rżnąłem, była z koleżankami, siostrą i kolegą (?). Siostra mi się spodobała i ja jej też - swoją drogą była stanowczo za młoda, żeby tam siedzieć. Gadamy sobie na loży we dwójkę, wbija ta, z którą się umawiałem, rozgląda się, widzi mnie, znika. Za chwilę znowu. Potem przychodzi mi sms:
"Ja osobiście nie wiem, o co chodzi"
Tłumaczę jej, w czym problem - że nie przedstawiła grupy. że się nie odzywała, i że miałem zobowiązania wobec kumpla, którego ściągnąłem w miejsce, które mu nie odpowiada.
Jej odpowiedź: "Nie poczułam chęci kontaktu poza diadą", cokolwiek by to nie znaczyło. Jak odpisałem, że nie rozumiem w takim razie po co mnie tam ściągnęła, a potem szukała, to życzyła dobrej zabawy. Zwróciłem jej uwagę, że najpierw olewa, a potem ma pretensje - tekst typu "Masz rację, ale to i tak nic nie zmienia".
WTF?!
Z siostrą tamtej z kolei poszło ładnie - dużo całowania, dotykanie cycków pod bluzką, masowanie cipki. Problem polega na tym, że jest młodsza od niej, i pod jej opieką - przyjechała tu na krótko. Mam w planach się z nią dziś spotkać, ale nie wiem jak to będzie. Mogę napotkać duży opór, jeśli trafimy do mnie, plus na pewno nie będzie to jakiś późny wieczór.

Pytania:

Ta pierwsza - idzie to odkręcić? Ja wiem, że zazdrość i złość mogą pomóc, ale do pewnego stopnia, po którym laska już będzie miała dość. Co z tym robić?

Ta druga: jak to sensownie ogarnąć? Jest pod opieką siostry, przyjechała na konwent. Musiałbym ją z tego konwentu wyciągnąć i zabrać do siebie, a pod wieczór wypuścić.

zamach
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-10-29
Punkty pomocy: 17

Co do tej pierwszej sytuacji. Może powinieneś być duszą towarzystwa sam ciągnąć rozmowę ze znajomymi, a jak ona nic nie reaguje to chociaż wkupić się w jej towarzystwo nawet z nią tak nie rozmawiać. Ważne żeby oni mówili ale ten twój kolega jest fajny. Zależy jej a cała sytuacja mogła być gierka z jej strony.

Powodzona Smile

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1078

Powyżej pewnego poziomu po prostu sprawa pójdzie się jebać.
Z młodą próbowałem, nakręcona ale na smyczy siostry. Nic z tego chyba nie będzie, jutro wraca do siebie.