Serdecznie witam Wszystkich 
Mianowicie mam problem natury materialnej.
Wstydzę się swojego domu.
Otóż z wyrwaniem dziewczyny nie mam problemu same lgną tylko mam taki syndrom, że nie chcę się angażować bo w końcu będę ją musiał zaprosić do domu.
Dechy stare sosnowe/spróchniałe. Dywan stary, żyrandol jak w Kościele. Ogólnie brak kasy na remont.
Nawet na książkę sobie żałuje tylko muszę ratować się ebookami.
Oszczędności inwestuje w ubrania żeby wyglądać przy ludziach
Jeszcze się uczę. Na nagły przypływ gotówki się nie zapowiada.
Proszę poradźcie coś.
Wiek niespełna 18
Pozdrawiam gorąco.
W jakim wieku jesteś?
Za miesiąc kończę 18.
Dopoki sam nie jestes odpowiedzialny za swoj byt materialny, to nie jestes niczemu winien.
Znam Twoja sytuacje z troche innej perspektywy, bo umawialem sie z kobietami, ktore mialy (ich zdaniem, a czasami tylko przejsciowo) niezbyt fajne warunki mieszkaniowe. Ale nigdy mi nie przeszkadzaly stare kafelki i koniecznosc mycia sie w misce, wiec mam to w dupie.
Powiem wiecej, to bardzo dobrze, ze tak masz. Idealny filtr na pustaki i niedojdy zyciowe, ktore nawet polowy kredytu Ci nie dadza w przyszlosci.
Wazne, zebys Ty nie czul sie zle z tego powodu. Pieniadze nie daja szczescia tylko luksus. A na czym zalezy Tobie i na czym chcesz, zeby bardziej zalezalo Twojej kobiecie?
Bardzo bogaci ludzie nie posiadaja rzeczy. To rzeczy posiadaja ich. Tak wiem, wiem gornolotne, ale chodzi mi o pewna postawe zyciowa.
Sam nauczony doswiadczeniem zostawialem pewne filtry w domu, gdy czulem, ze trafiam na pustaka. Ba, czasem je chowalem, gdy zalezalo mi na seksie tylko. Nie chce jednak mowic, o jakie filtry chodzi, ale to bardzo przydatna forma manipulacji.
Poza tym - i to najwazniejsze - kobiety pruja sie w gorszych warunkach, wrecz partyzanckich. Slaby dywan to nic, gdy kobieta wypina sie opierajac rece o smietnik za remiza. Pozdro 600
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dzięki wielkie Saverius.
Taka odpowiedź mnie podniosła na duchu i usatysfakcjonowała.
Przypomniał mi się bardzo dobry film Podziemny krąg.
Miłego wieczorku
Po to tu jestem. Nie ma za co dziekowac. Ciesze sie, ze moglem pomoc.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z komci.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Mam podobny problem tylko, że mój dom jest w miare spoko a ogólnie brakuje mi hajsu
Wieś here,i starcza mi tylko na miesięczny +/- jakies piwko/wode/gume czasem
Gdzie moge dobrze "legalnie" zarobić ekoledzy ? (odpadają oczywiste roboty typu ulotki itp bo po prostu w moim miasteczku czegoś takiego nie ma,tym bardziej na wsi.)
Nie mówcie że nie macie jak zarabiać.. Ja jestem studentem z Poznania, fakt mieszkam z rodziną mam swój pokój dostaję kieszonkowe w tygodniu 30 złotych.

W pewnym momencie to było troszkę mało sam kupuję sobie koszule ubrania ciuchy odżywki spodnie etc..
I zastanawiałem się jak dojść do pieniędzy małym nakładem sił a więc na początku założyłem instagrama .. Wrzucałem jak się modnie ubrać itd. w pewnym momencie małe butiki same chcąc się wypromować podsyłały mi ciuchy ale był jeden warunek.. Muszę wstawić zdjęcie i podpisać i dać linka do sklepu na blogu.. Co to za problem? i tak nie muszę wydawać pieniądze na ciuchy oraz zegarki w sumie wartość sama zegarków to około 15 tyś złotych. W pewnym momencie sobię mówię hola hola.. ciuchy mam lecz pieniędzy na siłownię sporty walki odżywki nie.. Zacząłem prowadzić własne stronki na facebooku Bukmacherskie TYP za HAJS przykładałem się do tego i wyszło
Teraz w miesiącu nie licząc ciuchów zegarków itd. Mam koło 2 tysięcy - 2500 złotych Zaznaczam że nigdzie nie pracuję a na moje obie prace w tygodniu poświęcam max 5 godzin! Tak więc jestem przykładem że jak się chce to można wszystko.Tak więc proszę was.. nie piszcie mi że nie możecie znaleźć sobię pracy albo źródła dochodowego.. bo to jest po prostu śmieszne.. co zrobiłeś aby mieć te pieniądze? bo ja po prostu zainwestowałem w siebie, Pozdrawiam i życzę szczęścia
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
No dobra stary,może się usprawiedliwiam ale gdy ty byłeś w ogromnym ośrodku miejskim ja tkwię w pierdolonej dziurze na krańcu świata


Szczerze nie rozumiem jak Ty w Poznaniu (to się tyczy zresztą każdego dużego miasta) mogłeś NIE mieć kasy albo źródła dochodowego
Problem jest taki, że mieszkam teraz na wsi i mam bardzo kiepski dojazd do miasta.I o ile na wakacje na wsi jest co robić i jak zarobić tak teraz tkwie w marazmie i nie widze gdzie mógłbym legalnie zdobyć jakiś hajs.
Mój kapitał początkowy też niestety jest skrajnie niski (max 100 zł) ale jak byś chciał podrzucić jakieś rady dla początkujących w biznesach internetowych to chętnie przyjmę
Pozdrawiam również
Sam jestem ze wsi. Są plusy i minusy takiego stanu rzeczy. Minusem jest na pewno utrudniona logistyka, zwłaszcza jeśli ma się do większego miasta trochę dalej, np. kilkadziesiąt kilometrów. Ja miałem to szczęście, że otaczało mnie trochę życzliwych osób, które same pytały się mnie, czy nie chciałbym może sobie dorobić, to tu to tam (sprzedaż fajerwerków, chodzenie do sadu przy zbiorze owoców i inne). Pracowałem też, głównie na wakacje, w hurtowniach, magazynach itd. Plusem mieszkania na wsi, wg mnie, jest ciut inny kierunek rozwoju mentalności takiego człowieka. Nie ma takiego parcia na szkło i dostosowywania się do ogólnie panujących zasad "haj lajfu" miejskiego, który obserwuję, a który ciężko mi teraz zdefiniować. Mimo, że umiem się świetnie bawić i nie mam żadnych problemów z poznawaniem nowych ludzi, to kiedyś ubolewałem też nad moim położeniem. Dziś cieszę się, że pochodzę skąd pochodzę. Ułatwiło mi to dojście do wielu, względnie ważnych wniosków w życiu. A co do zarabianiu hajsu i ogólnie radzenia sobie w życiu to... Nikt nie ma prawa oceniać czyjegoś wysiłku."Nie każdy rodzi się Kafką". Pozdrawiam!
"Tam najtrudniej iść naprzód, skąd już wszyscy wracają".
Przemo, to że skromnie w domu - nie znaczy, że należy się tego wstydzić. Wystarczy, że czysto i karaluchy nie łażą.
Nie każdy mieszka w pałacu.
Jeśli dywan stary, ale czysty - wszystko jest ok i normalna dziewczyna na pewno nie będzie krzywić nosem. A jeśli będzie - oznacza, że powierzchowna i można ją sobie darować.
Gdy zaprosisz dziewczynę, uprzedź ją, że Ty i Twoja rodzina żyjecie skromnie (z takich czy innych powodów), i zobacz jaka będzie reakcja - gdy panna zacznie noskiem kręcić, ja bym się zastanowiła, czy warto inwestować swój czas w taką osobę.
Jeszcze jedno: higiena i czystość w toalecie/łazience to podstawa. Nie musi być wyłożona hiszpańską glazurą, ale musi być czysto i pachnąco.
zgadzam się w całej rozciągłości
dodam, że jak kobieta chce siedzieć w łazience to może to robić, to jej indywidualna decyzja czy w niej siedzi
ponadto kobieta również może być biedna, bo wszyscy jesteśmy równi
love and peace
plus z wyrazami głębokiego szacunku
they hate us cause they ain't us
Ja kiedyś śmigałem do jednej dziewczyny która "bogata" nie była i jakoś mi to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie bo po jakimś czasie zacząłem patrzeć na wiele rzeczy inaczej.
Miej wyjebane, jeśli jakaś laska Ciebie kocha to nic jej nie będzie przeszkadzać bo kocha Ciebie za to jaki jesteś a nie za to co masz, jesteś młody i wiele rzeczy może się w Twoim życiu zmienić. Podam Ci prosty przykład, jeden koleś 30 lat temu był biedakiem, a teraz firma, 6 domów i pod domem 5 nowych merców stoi.
Zdejmuj majtki będziemy się całować.
"Gdy zaprosisz dziewczynę, uprzedź ją, że Ty i Twoja rodzina żyjecie skromnie (z takich czy innych powodów), i zobacz jaka będzie reakcja - gdy panna zacznie noskiem kręcić, ja bym się zastanowiła, czy warto inwestować swój czas w taką osobę."
Absolutnie tego nie rób! Bardzo kiepska rada!
Nie ma potrzeby żadnego uprzedzenia - żyjesz normalnie, nie musisz się tłumaczyć, nie jesteś bandytą ani twój ojciec nie jest cholerycznym alkoholikiem, żebyś miał coś do oznajmiania czy uprzedzania. Nie masz w domu patologii. Takim oznajmieniem pokazujesz swoją niepewność, wstyd i to że sam nie jesteś z tym pogodzony i tak, jakby to była niby Twoja wina. A nie jest.
Z innego, pragmatycznego punktu widzenia (tamten był bardziej ideowy), to nawet lepiej, jak nie uprzedzisz, bo jej pierwsze reakcje nie będą zakłócone Twoim oznajmieniem.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.