Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Trudna dziewczyna

21 posts / 0 new
Ostatni
JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50
Trudna dziewczyna

Byłem na drugim spotkaniu. Na pierwszym super, emocje, kino, próbowałem pocałować ale się nie udało, widać że spore zainteresowanie nawet cieszyła się ze będzie kolejne bo myślała ze przez brak pocałunku z jej strony juz nie. Wczoraj drugie spotkanie, ona standardowo ciągle gadala, ja słucham ale głównie dążę do zbliżenia (trochę źle bo ciągle kombinuje jak ja by tu pocałować, ograniczam się sam). Idziemy sobie, nagle staje obejmuje ją, widać że się peszy, tez mnie obejmuje i przykłada głowę do mojej klatki, przyciskam ja do ściany ale ona mówi ze lepiej chodźmy bo nie lubi stać i ze coś mi pokaże. Tak samo potem w trakcie siedzenia. Niby spoko ale jak już coś to "chodźmy się przejść". Na koniec na przystanku, spróbowałem ją pocałować ale się nie udało, nawet buziaka, pytam w żartach dlaczego, ona na to, że "mam tam swoje różne takie i jestem trudną dziewczyną ". Także odpuszczam, na pożegnanie przytula i mówi "do kiedyś" (ogólnie ciężko z czasem na te spotkania jest)

Miałem wrażenie ze na pierwszym było łatwiej i szybciej mi się oparła a teraz było trudniej z jej strony o dotyk naprzyklad. Ogólnie pierwsze spotkanie chyba było lepsze ale ciężko oceniać. Myślę że jej zależy na czyms więcej i stara się to pokazać i chyba boi się zaangażować, już na pierwszym zauważyła ze chyba nie lubię zobowiązań.

Można odebrać to tez jako brak zainteresowania aczkolwiek jak rozmawiamy i mówię np. że będę nagrywał płytę na święta to odpowiada w stylu "mam nadzieje ze ja dostane" itd. Albo pisze jej po spotkaniu ze ciekawa z niej dziewczyna to odpowiada w stylu "mam nadzieje ze to komplement "

Ogółem mam chaos w głowie. Zawsze kc bez problemu a teraz dwa spotkania i lipa. No i widać ze trochę się wkrecilem bo wczoraj pisaliśmy, zasnęła i Odczytała dziś rano wiadomość ale już nie odpisała. Wcześniej odpisywała, zauważam takie pierdoły wiec musze się ogarnąć.

Jak działać panowie? Wcześniej duży dystans z mojej strony, pisaliśmy tylko sporadycznie i głównie by się umówić. Dziewczyna 17, poukładana jak na swój wiek.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

"ona standardowo ciągle gadala, ja słucham ale głównie dążę do zbliżenia (trochę źle bo ciągle kombinuje jak ja by tu pocałować, ograniczam się sam)."

Może czasami byś coś powiedział, a nie tylko ślinił się jak pies do miski z karmą? To taka drobna sugestia.

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Do takich wniosków sam doszedłem, w sensie żeby nie próbować na siłę i skupić się na tym co jest teraz. Niestety dopiero po spotkaniu to sobie uświadomiłem.

GuardiaN
Portret użytkownika GuardiaN
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2015-07-23
Punkty pomocy: 124

Mi się wydaje ze poprostu rady z tej strony są bardzo skuteczne i w ogóle ale nie są ultimatum. Czyli nie każda laska Ci będzie działała na te chwyty typu: Na pierwszej-3 rande KC bo jak nie to coś z nią nie halo.
Różne są kobiety, nie wszystkie się tak łatwo dają. Być może ta wymaga czasu i poznania Ciebie bo np. szybko po takim Kc by się wkręciła, Ty jej mógłbyś odlecieć i laska by została na lodzie.
Wiem że to działa dość hujowo na Ciebie, gdy ciągle próbujesz a ona nic. Miałem podobnie i później to nawet nie próbowałem, ewentualnie pod koniec spotkania żeby gdyby nie wyszło szybko czmychnąć do domciu. Raczej nie za dobra sytuacja Smile

"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

"bo np. szybko po takim Kc by się wkręciła, Ty jej mógłbyś odlecieć i laska by została na lodzie."

Właśnie o tym mówiła tak jakby na pierwszym spotkaniu, że nie chce się pocałować bo potem ona będzie musiała "uciekać" i taka gadanina. Widzę, że obecnie chce ze mną rozmawiać i po prostu spędzać czas, peszy się jak staram się być konkretny czyli np. przytulam, dociskam do ściany i próbuję coś ugrać. Być może faktycznie boi się zaangażować bo myśli, że jak do czegoś dojdzie to ja ucieknę a ona tak zostanie.

Tak jak mówisz różne są dziewczyny. Z drugiej strony gdybym nie robił nic i nie próbował no to czy uchodziłbym w jej oczach za konkretnego gościa, który wie czego od niej chce? Raczej zostałbym przyjaciółką.

I masz rację, działa to na mnie chujowo. Rozumiem raz, drugi ale potem staje się to męczące i nie najlepiej się czuję z tym. Coś się dzieje a ona "Może chodźmy na spacer" i o ile na pierwszej randce tematy seksualne były i było gorąco tak teraz chciała ich za wszelką cenę uniknąć.

Ja tam gram twardo swoje, mówię, że mi to nie robi i że lubię taką niedostępność. Tylko co ja mam dalej robić? Ona ma czas jedynie w soboty w sumie na tygodniu, za tydzień ona nie ma czasu ja w sumie też więc teoretycznie za dwa tygodnie byłaby szansa.

Trochę to taka gra pt zobaczymy ile wytrwa. Nie powiem jako dziewczyna jest poukładana no ale jak tak dalej pójdzie i założymy, że będę chciał z nią coś budować, to seks będziemy uprawiać za rok.

Kalili
Portret użytkownika Kalili
Nieobecny
Powiedzcie, jakie ja mam mieć fantazje erotyczne...
Wiek: 24
Miejscowość: Sydney

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 110

Hmm..
Z mojego doświadczenia wynika tak, że jak kobieta mi na okrągło wmawia ze jest trudna, że do łatwych nie należy to już wiem, że to jest kwestia czasu by tylko wkleić KC.
Bądź cierpliwy, rozmawiaj, rozsmieszaj daj jakieś fajne emocje i sama Ci pozwoli na to.
A takie dziewczyny później jak juz się dadzą pocałować, odrobinę się w kręcą w relacje to później stary nie da Ci spokoju i będziesz szukał wymówek, żeby Cię tak nie całowała hahah ☺
Pozdro!

Uśmiechaj sie.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Na następnym spotkaniu skup się na pozytywnej energii, wkładaj troche wysiłku w rozmowę, słuchaj co ona ma do powiedzenia i żongluj tematami. Zadbaj o to, żeby rozmawiać o czymś interesującym i wyzwalającym emocje, a nie o nudnych pierdołach. Gdybyś potrafił posługiwać się np. NLSem, to w odpowiednim momencie mógłbyś ją trochę podkręcić. Ja bym sobie odpuścił całowanie i nawet jak pojawiłby się dobry moment, to wolałbym wzmocnić napięcie np. zamiast próby pocałunku, długi kontakt wzrokowy, twarze blisko siebie, dotyk jej dłoni, eskalacja napięcia i... buziak w czoło - "idziemy dalej". Ona już wie, że nie będziesz jej przyjacielem, nie musisz jej tak molestować z tym całowaniem. Po świetnym spotkaniu, na którym stworzysz kilka takich sytuacji jak ta powyżej, zbudujesz komfort, ona po pierwsze zrzuci tarcze bo nie będzie miała się przed czym bronić, a po drugie sama będzie nakręcona żeby Cie pocałować i może np. zacząć żałować, że nie pozwoliła Ci wcześniej tego zrobić, albo zacząć się zastanawiać dlaczego teraz nie próbowałeś i "może już mu się przestałam podobać". Aha, no i dotyk. Na full, ale krok po kroku. Przez dwie godziny randki przechodzisz przez wszystkie bazy od niewinnego stykania ramion po dotykanie twarzy, włosów, szyi, podnoszenie. Z wyczuciem i w aurze niewinnych wygłupów. Jak zaczniesz ją macać bez żadnej przygrywki, od tak, to panna się spłoszy i nastawi na obronę. To ważne, bo jak zaczniesz od zbyt daleko wysuniętej bazy, nawet jeśli już wcześniej Ci pozwalała, albo za szybo będziesz tam rwał, ona powie Ci stop. Więc Ty masz to tak zrobić, żeby w jej głowie nawet na moment nie zapaliła się czerwona lampka z napisem "zwolnij", tylko zielona pt. "to wyszło tak naturalnie, nie wiem kiedy to się się stało". Jak zacznie odlatywać, łasić się i przytulać, możesz spróbować ją pocałować, albo nie wymięknąć i po takim spotkaniu zostawić ją z masą emocji w głowie. Ja bym skupił się na wszystkim innym i parł do przodu, ale z całowaniem wstrzymałbym się jeszcze jedno dłuższe, albo kilka krótszych spotkań. Kalibracja jak zwykle i samodzielne myślenie - nie mylić z uleganiem emocjom. Powodzenia. Smile

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

No dobrze rozumiem, jak coś nie działa to nie ma na siłę co próbować. Następnym razem nawet nie będę się nastawiał na całowanie jej i robił sobie jakichś oczekiwań. Dotyk jest spoko ale nie jest to dla mnie łatwe, żeby ciągle próbować a ona w sumie pozostaje na to obojętna. Chyba na następnym spotkaniu faktycznie przystopuję i z dotykiem a całować nawet nie będę próbował. O ile dojdzie do kolejnego spotkania, jak ktoś mi mówi "do kiedyś" to nie mam z tym dobrych doświadczeń Smile

Problem taki, że następne spotkanie najszybciej pewnie za 2 tygodnie. Pisać do niej przez ten czas czy jak się zachowywać? I na przykład przy inicjowaniu spotkania dodać coś w stylu "nie bój się, nie będziemy się całować"?

Pierwszy raz trafiłem na taką pannę. Nie łatwa sprawa.

PS. No i zastanawiam się też gdzie by ją zabrać, spacer już dwa razy i trochę nudno tak chodzić. Myślałem o kinie żeby iśc na Listy do M 2 trochę klimat zrobić ale no nie wiem, muszę stanowczo trochę odsapnąć bo już mi mózg paruje a mam ostatnio trudne dni.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Jak widziałeś się z laską dwa razy, nie jesteście parą i tak na prawdę ona jest dla Ciebie obcą osobą to przez te dwa tygodnie do kolejnego spotkania wykonałbym może dwa telefony. Jeden spontaniczny np. będąc na mieście, mając fajny dzień i energie. Czasami są takie momenty, że człowiek ma tak dobry nastrój, że mógłby zadzwonić do kogoś z kim nawet nie miał za wiele kontaktu i nakręcić z tą osobą fajną, pozytywną rozmowę o wszystkim i o niczym, tak że po kilkunastu minutach ani jedna, ani druga strona nie wie jaki był powód telefonu.
Do tego drugi telefon, kiedy już będzie opcja żeby się z nią ustawić, ale tak żeby to naturalnie wpleść w rozmowę, nie na jej początku, ani na końcu. W pierwszym telefonie nawet bym nie poruszał tematu spotkania i te kwestie traktował jak oczywistość o której nie trzeba nawet wspominać. Do tego ewentualnie jakaś wiadomość na FB (bez naciskania, ani oczekiwania z Twojej strony na odpowiedź) np. z linkiem do fajnego kawałka zespołu którego lubicie słuchać, czy coś ciekawego na temat którym się interesujecie - zgaduje, że nie bujasz się za panną z którą nie masz żadnej wspólnej płaszczyzny. Co do tych wiadomości to mają być takie - "obczaj ten motyw w xxx, kojarzy mi się z ...". Nie nastawiaj się na dłuższe pisanie tylko na to, żeby pannę zaintrygować, zaciekawić i pokazać kawałek czegoś fajnego, co jest Twoim życiem. Bez napierdalania kilka razy dziennie linkami do demotywatorów, warowania pare godzin na czacie i sprawdzania czy już wyświetliła i odpisała, spamowania na jej tablicy, lajkowania wszystkiego co z nią związane itp.

Less is more.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Myślałem bardzo podobnie, dzięki za komentarz Smile Myślę że ona wyczuła ze za szybko to idzie i pewnie wolalaby skończyć się spotykać na tym etapie niż się zaangażować.

Z pisaniem tak jak teraz góra dwa razy w tygodniu, ostatnio nawet wcale jedynie ustalić godzinę spotkania.

Myślisz ze wypad do kina byłby ok na następny raz czy poszukać czegoś innego w stylu laserowy paintball? XD

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

W kinie nie masz za dużego pola manewru, nawet jesli nie planujesz jej całować. Ja Ci nie pisałem, żebyś zapomniał o całowaniu, tylko żebyś tworzył napięcie i podniecenie, ale zostawiał ją z tymi uczuciami. Laserowy paintball? Brzmi zabawnie, tylko uważaj z tymi atrakcjami. Od czasu do czasu jak najbardziej, ale jak zaczniesz za bardzo kombinować to za jakiś czas będziesz ją musiał na Ksieżyc zabrać żeby zrobić na niej wrażenie.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Rozumiem. Jedyne co to mogła by też sama trochę inicjatywy wykazać, bo wiecznej cierpliwości też mieć przecież nie będę, nie wiem czy jest tego świadoma Laughing out loud No nic będę działać.

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

nie było tematu Laughing out loud

zagubiony31
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-09-30
Punkty pomocy: 9

A może zamiast na spotkaniach, kiedy ona tylko mówi, a Ty zastanawiasz się jak to zrobić, żeby ja pocałować to po prostu z nią rozmawiaj, a jak przyjdzie moment pocałunku i ona będzie tego chciała to Ty pocałuj ją tylko w policzek (dla niej będzie to jaki mały pstryczek w jej ego), a przecież tyle się mówi tu o emocjach kobiet... Jestem pewny, że na kolejnej randce nie odpuści Ci tego "ślimaka"..., ona mam wrażenie, że czuje presje jaką na niej wywołujesz.

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Ja myślałem że na trzecim spotkaniu to już przyjdzie do mnie Laughing out loud moze następnym razem na jakieś piwo jednak albo na sok do pubu, tylko żebym po tym piwie się za bardzo nie rozluznil i nie zaczął znów całowania bezmyslnego Tongue

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Ta dziewczyna jest jak rasowy wyjadacz tej strony, no bo jeśli widzisz, że jej zachowania działają na Ciebie tak, że chodzisz jeszcze bardziej nią zajarany. To coś Ci to nie mówi ? Wiesz, że większość technik uwodzenia, push and pull, otwarte pętle, olewanie kiedy trzeba. Jest zapożyczone od kobiet i większość wiedzy dotyczącej uwodzenia kobiet, bazuje na zachowaniach kobiet w stosunku do mężczyzn ? Teraz odwróć sytuację i wyobraź sobie, co by się stało, kiedy to Ty zacząłbyś na spotkaniach zachowywać się dokładnie tak samo jak ona. Masz tu idealną ściągawkę w postaci zachowań tej dziewczyny. Popatrz na to w taki sposób.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Dzięki, otwieracie oczy i naprawdę uważam, że warto tu czasami napisać. Jak czytam takie posty to przypominam sobie kim jestem i wracam z powrotem na dobrą drogę.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

tylko do tego, co kolega powyżej napisał potrzebna jest jedna bardzo ważna, wręcz kluczowa rzecz. Rzecz, bez ktorej mozesz zapomnmieć o sukcesie. Tą rzeczą jest KONSEKWENCJA działania!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Rozumiem Smile Myślałem, że jak już przełamię dotyk i spróbuję pocałunku, to pójdzie z górki (dotychczas zwykle tak było) ale jak widać w tym przypadku nie, więc trzeba nieco zmienić postępowanie. Postaram się ogarnąć sytuację z tą panną i dam znać jak poszło.

PS. Nie sądzicie, że 2 tygodnie od spotkania to sporo?

JohnD
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: LA

Dołączył: 2015-09-27
Punkty pomocy: 50

Podsumowując sytuację. Myślę, że gówno z tego już będzie. Pytałem o spotkanie ale następna sobota nie, a w jeszcze następną też nie, bo coś tam coś i jakiś powód. Myślę, że zgodzicie się, że nawet jeśli to prawda, to nie ma sensu tracić czasu na kogoś takiego. Już pomijam, że ja się staram, inwestuję w tę relację, a z jej strony nic. Rozumiem, że takie może mieć zasady, że różne są laski i że facet powinien się starać na początku, no ale bez jaj to są jakieś kpiny. Więc nawet gdyby się udało znów spotkać, to będzie to po 3 tygodniach i co? I znów wszystko na nowo. Gdyby to wyliczać to by wyszło przy takim tempie 12 spotkań w roku. Nie mam zamiaru się płaszczyć i robić z siebie debila. Fajnie, że laska ułożona, że nie chodzi na dyskoteki no ale to nie wszystko. Tak samo było za pierwszym razem, spotkanie a potem miesiąc przerwy i kolejne. I ona nie widzi w tym problemu żadnego Laughing out loud

Myślę, że warto położyć na tym chuja i zająć się innymi, które mają czas i które będą inwestować w znajomość te minimum, nawet jeśli to tylko FF.

Dziękuję za pomysły i wasze rady, jak ktoś ma jeszcze jakieś dwa grosze to walić Tongue

Kajn
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 28

Też miałem taką, co nie miała na nic czasu i spotkania raz na miesiąc były dla niej odpowiednie, a tak to wirtualna znajomość na gg. Olałem sprawę.