Mam pomysł na prezent na urodzinowy dla 'kolezanki' tylko nie wiem czy nie jest zbyt debilny. Znam ją około 1,5 miesiąca, jest seks, pocałunki, spotkania tak 2 razy w tygodniu. Nic zobowiązującego póki co ale idzie w dobrą stronę. No i teraz wypadają jej urodziny, zaprasza dosłownie garstkę znajomych w tym mnie. Nie znam jej dobrze przecież, nie wiem co by chciała dostać.. ale często wspomina, że ma ochotę na kaszankę z grilla.
I się tak zastanawiam czy nie kupić jej pół kilo kaszanki i grilla jednorazowego. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Jak dla mnie zabawny, nietypowy prezent który zapamięta na długo. Co o tym sądzicie?
Pytam poważnie. Bo możliwe, że spodziewa się czegoś innego, a ja nie mam pomysłu co jej kupić. Wszyscy mówią, że znajomi będą z niej drwić i chujowy pomysł. Że mam kupić jakieś kwiaty, czekoladki, miśka, kosmetyki.
Panna 24 lata, nie nastolatka.
Subiektywnie:
Myślę, że ta kaszanka i grill to bardzo dobry pomysł na 'prezent żart', taki powiedzmy prezent, który nie jest główny
Przychodzisz do niej, dajesz jej to, jest śmiech, żarty, itd...
Później możesz jej dać z zaskoczenia coś normalnego. Pomyśl: sam chciałbyś dostać np. zegarek zamiast mięsa
Pozdrawiam!
//Dzisiejszy ból to jutrzejsza siła;
//Nie spinaj się - i tak umrzesz...
Dobra, racja, pojebany jestem
Na grilla i kaszankę zabiorę ją z zaskoczenia zamiast obiadu w jakiś dzień.
Nie było tematu
hahaha padłam, jak zobaczyłam tytuł tematu
a mi by się spodobało - i to chyba nawet bardzo;) zresztą nie wiem - nie dostałam jeszcze takiego prezentu. Zależy, czy ma dystans.
też jest kwestia tego, czy prezenty z założenia będą jakieś duperele, czy bardziej wykosztowane. np. zamiast kwiatków czy czekoladek, kaszanka byłaby dla mnie fajniejsza/śmieszniejsza. a jak został rzucony temat zegarka - fakycznie, to zmienia postać rzeczy.
Kaszanka to całkiem spoko. Ja kiedyś dałem mojej na wielkanoc śledzie w puszcze, w pomidorach. Całkiem smiesznie było, do momentu aż ich nie zjadła.. do dzisiaj jak sobie przypomne ten "aromat" gdy chciała mnie później pocałować, to aż się słabiej czuje. Ale to tak ku przestrodze tylko.
Hehe dobre. Gdy przeczytałem tytuł tematu to pomyślałem, że kolejny ulung, ale jednak nie
A więc. Gdybyś ją jej przyniósł taką zrobioną już to by było mega, ale samo to też jest spoko, lecz tak jak bfr pisał przydałoby się coś 'normalnego' do podarowania oprócz tego. Tak czy siak daj jej to na urodziny, będzie na propsie!
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Widzę że masz skorpionice kaszanka zostanie w pamięci ale dorzuć coś jeszcze
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Dorzuc cebule to bedzie twoja