Cześć PUAsy, pierwszy post, w sumie mniejsza z tym. Potrzebna jest trzeźwa i obiektywna ocena sytuacji z pewną lasencją. Śmigamy razem do klasy (pierwszy powód przeciwko związkowi?), z gadką jest tylko lepiej. Tak na szybko nakreślę Wam jak wszystko wygląda. Ciągnie mnie do niej od września. Babka sprawia wrażenie w chuj ogarniętej, pozornemu zachowaniu nic nie mogę zarzucić. W poprzednich latach nie miałem takiego parcia, dopiero teraz coś odjebało ;D Piszę jej na facebooku od razu bez jebaki zbytnio, że wydaje się nieramowa i czy ma ochotę na spacer. FAIL. Zacząłem gadać po szkole w cztery oczy, zaczął się ten kurewsko nieziemski uśmiech, który kocham u dziewczyn. Szanse na powodzenie oceniam dosyć wysoko tylko po przeglądnięciu jej profilu na innej społecznościówce zaczynam się ostro zastanawiać. Cały blog to ogólny festiwal spierdolenia i żalów, żeby łatwiej zobrazować przeczytajcie jeden cytat: "Ciągle widzę w sobie jakiś błąd."
Babka jest z jednej strony bardzo ładna, ma wysublimowany gust i odpowiadającą mi część charakteru. Druga część to ten blog i serio zastanawiam się czy jest sens wyciągać ją z tego dołka.
Doradźcie cokolwiek, bo pierdolca można dostać od tych pytań ;P
Z fartem
Ale z Ciebie podglądacz a ti ti ti łobuziaku, podglądasz ją na każdym kroku co robi i co się z nią dzieje jakieś blogi nie blogi o ty nie dobry

Moim skromnym zdaniem, jak na początku wspomniałeś "pierwszy powód przeciwko związkowi". Jestem tego zdania, że nie ma co pchać się w związki z sikorkami z klasy, bo to jest samobójstwo
Hmm co do tego bloga, to musisz wiedzieć, że może faktycznie ma jakieś problemy... ale moim zdaniem jak to baba po prostu musi gdzieś się wygadać i wylać z siebie wszystkie "problemy". Także, może pisać jedno a mieć w głowie coś zupełnie innego
Podsumowując: ja bym się nie pchał w żadną bliższą relację my friend.
Pozdrawiam
Spytaj sam siebie jakie dziewczyny wolisz. Czy wolisz te z mega energią, pozytywnie nakręcone czy może takie które mają jakieś problemy, smutają z byle powodu. Póki z laską cię nic nie łączy to myśl w 100% O SOBIE.
Tylko nie w klasie, strzał w łeb..
Ale jeśli chcesz..
Jedenego takiego pamiętam co mu się udało, ale 95% wolnego czasu spędzał z nią, czy to lekcja czy przerwa.. teraz dziecko, wesele.
Przypuszczam że jesteś w szkole średniej, nie niszcz sobie na siłę tego pięknego okresu..